Bezpieczna przystań przy ul. Ballestremów 16
W świecie, w którym wiele okazji bywa świętowanych kieliszkiem, istnieją miejsca, gdzie brak alkoholu staje się największym atutem i fundamentem budowania nowej tożsamości. W Rudzie Śląskiej, a dokładniej w dzielnicy Ruda, przy ulicy Ballestremów 16, od trzydziestu dwóch lat działa przestrzeń, która dla wielu osób stała się ostatnią deską ratunku, a z czasem – prawdziwym drugim domem. Rudzkie Stowarzyszenie Rodzin Abstynenckich „Zdrowe Życie” to jednak znacznie więcej niż zwykły punkt pomocy na mapie miasta. To żywa wspólnota ludzi, którzy na własnej skórze poznali mrok uzależnienia i znaleźli w sobie siłę, by z niego wyjść.
Wszystko zaczęło się 32 lata temu
Historia stowarzyszenia sięga początku 1994 roku. To właśnie wtedy, podczas styczniowego spotkania pacjentów Ośrodka Terapii Uzależnień w Rudzie Śląskiej, zrodziła się pierwsza myśl o powołaniu do życia miejskiego Klubu Abstynenta. Pomysł od razu zyskał życzliwość i wsparcie ze strony Urzędu Miasta, Zakładu Lecznictwa Ambulatoryjnego oraz kierownictwa ośrodka. Wkrótce, 5 lutego 1994 roku, zawiązał się komitet założycielski, który sporządził pierwszy statut i nadał organizacji symboliczną nazwę „Nowe Życie”. Dwa miesiące później, 16 kwietnia nastąpiło uroczyste otwarcie pierwszej siedziby w budynku Ośrodka Terapii Uzależnień i Pomocy Psychologicznej przy ulicy Osiedlowej 17.
Rzeczywistość pędziła jednak szybko. Zaledwie kilkanaście dni po oficjalnym otwarciu, 2 maja 1994 roku, zapadła decyzja o zmianie nazwy na Stowarzyszenie Klub Abstynenta „Zdrowe Życie”. Stowarzyszenie szybko zaczęło być widoczne w strukturach ogólnokrajowych – już na początku kolejnego roku zostało przyjęte w poczet Federacji Klubów Abstynenckich w Polsce, a dziś stanowi ważny filar Regionalnego Związku Stowarzyszeń Abstynenckich Województwa Śląskiego.
Rozwój organizacji wiązał się jednak z ciągłym poszukiwaniem odpowiedniego miejsca na ziemi. Po krótkim epizodzie w dzielnicy Orzegów, Zarząd Klubu podjął starania o większy lokal i udało się pozyskać przestrzeń w Wirku przy ulicy Jankowskiego. Przełomowy okazał się także rok 2004, kiedy podczas Walnego Zebrania podjęto decyzję o zmianie nazwy na Rudzkie Stowarzyszenie Rodzin Abstynenckich „Zdrowe Życie”, co dobitnie podkreśliło, że problem uzależnienia dotyka całej rodziny, a nie tylko pijącej osoby. Od maja 2006 roku stowarzyszenie ma swoją stałą przystań przy ulicy Ballestremów 16 w Rudzie, a w 2018 roku uzyskało status Organizacji Pożytku Publicznego.
– Gdy tworzyliśmy to miejsce ponad trzy dekady temu, wiedzieliśmy jedno: terapia w ośrodku daje twarde podstawy, ale prawdziwy egzamin zaczyna się po przekroczeniu drzwi placówki. Człowiek wraca do szarej codzienności, do starych znajomych i problemów. Bez bezpiecznego zaplecza bardzo łatwo ulec pokusie i znów sięgnąć po kieliszek. Chcieliśmy stworzyć przestrzeń, w której trzeźwość nie jest karą ani wyrokiem, ale świadomym wyborem – podkreśla Antoni Urbanek, który pełni funkcję prezesa stowarzyszenia niezmiennie od października 2006 roku.
Trzeźwość to sprawa całej rodziny
Działalność „Zdrowego Życia” wykracza daleko poza tradycyjne schematy kojarzone z grupami wsparcia. Choć w siedzibie odbywają się regularne spotkania terapeutyczne i warsztaty rozwoju umiejętności psychospołecznych, głównym celem organizacji pozostaje nauka powrotu do normalnego, satysfakcjonującego funkcjonowania w społeczeństwie. W sterylnym otoczeniu klubu członkowie uczą się na nowo asertywności, budowania relacji oraz radzenia sobie z codziennym stresem bez uciekania w używki. To azyl, w którym każdy potrzebujący natychmiast otrzymuje tak zwany „pierwszy kontakt” – dyskretną rozmowę z przeszkolonym wolontariuszem, który bez oceniania czy krytyki potrafi wskazać odpowiednią drogę i skierować do specjalistycznych placówek, takich jak Ośrodek Interwencji Kryzysowej czy poradnie uzależnień.
Jednym z najważniejszych filarów rudzkiej organizacji jest przekonanie, że wychodzenie z nałogu musi być procesem rodzinnym. Rodziny w stowarzyszeniu odnajdują przestrzeń do przepracowania własnych traum na grupach wsparcia dla osób współuzależnionych. Siedziba przy Ballestremów została zaplanowana tak, by była przyjazna dla każdego pokolenia. Kącik z zabawkami pozwala maluchom bezpiecznie spędzać czas, podczas gdy ich rodzice uczestniczą w zajęciach lub po prostu rozmawiają przy kawie.
– Uzależnienie to choroba całej rodziny, a najbardziej cierpią dzieci. Dlatego od samego początku zależało nam na tym, aby nasza siedziba nie była ponurym gabinetem, lecz tętniącym życiem domem. Chcemy, aby partnerzy osób uzależnionych zobaczyli, że nie są sami i odzyskali poczucie własnej wartości. Kiedy rodzina zaczyna współpracować i wspólnie uczy się nowych zasad komunikacji, szanse na trwałą trzeźwość rosną wielokrotnie – dodaje prezes Urbanek.
Oprócz codziennego wsparcia emocjonalnego i poradnictwa, stowarzyszenie niezwykle prężnie działa na polu profilaktyki i wolontariatu. Przez lata członkowie organizacji odwiedzali rudzkie szkoły i placówki oświatowe, realizując sprawdzone programy profilaktyczne. Ich celem było nie tylko przestrzeganie młodzieży przed zagrożeniami płynącymi z używania środków odurzających, ale przede wszystkim promowanie dojrzałej postawy trzeźwości.
Społeczność „Zdrowego Życia” dała się poznać mieszkańcom Rudy Śląskiej również z wielkiego serca. Przez dziesięć lat stowarzyszenie organizowało halowy turniej piłkarski dla młodzieży pod hasłem „Trzeźwo, zdrowo na sportowo”, a także liczne konkursy plastyczne, pikniki strzeleckie czy Maraton Nordic Walking. Wolontariusze regularnie prowadzili zbiórki odzieży używanej i zabawek, które trafiały do Domu Samotnej Matki, Centrum Interwencji Kryzysowej czy punktów Polskiego Czerwonego Krzyża. Przez całą dekadę przygotowywano również paczki świąteczne i mikołajkowe dla podopiecznych ochronki świętego Michała w Orzegowie. Obecnie członkowie stowarzyszenia spotykają się z pacjentami Ośrodka Terapii Uzależnień oraz uzależnionymi pensjonariuszami Domu Pomocy Społecznej „Senior”.
Świętowanie bez procentów i codzienne wyzwania
Życie w rudzkim stowarzyszeniu to jednak nie tylko trudne dyskusje o zmaganiach z nałogiem i praca charytatywna. To przede wszystkim wspólne celebrowanie zwyczajnej codzienności. Prawdziwą tradycją stały się uroczyste obchody rocznic abstynencji, które gromadzą po kilkadziesiąt osób – w tym dawnych członków, którzy po latach wciąż wracają do klubu, by odnowić więzi. Działacze organizują bezalkoholowe zabawy taneczne, wieczory poetycko-muzyczne, spotkania z okazji Dnia Dziecka, Mikołajek czy Święta Niepodległości. Co istotne, wszelkie wyjazdy integracyjne, piesze rajdy górskie, wycieczki krajoznawcze oraz wyjścia do teatru i kina finansowane są całkowicie ze środków własnych członków. Na co dzień w lokalu przy ulicy Ballestremów panuje domowa atmosfera. Każdy, kto potrzebuje chwili wytchnienia od zgiełku świata zewnętrznego, może skorzystać z bilarda, tenisa stołowego, szachów czy bogatej biblioteczki. To miejsce integracji pokoleń i różnych środowisk zawodowych.
Mimo dużego dorobku i niepodważalnych zasług dla lokalnej społeczności, stowarzyszenie musi stawiać czoła współczesnym trudnościom. Trzon organizacji stanowią obecnie osoby z długoletnim stażem abstynenckim, z których wiele przeszło już na emeryturę. Dotarcie do młodego pokolenia bywa wyjątkowo trudne – młodzi ludzie, przytłoczeni tempem życia i pracą, szukają porad w sieci, co rzadko zastępuje bezpośredni kontakt z drugim człowiekiem.
– Zmieniają się czasy i zmienia się charakter problemów, ale istota uzależnienia pozostaje taka sama. Młodzi ludzie rzadziej przychodzą do tradycyjnych klubów, wolą szukać anonimowych porad w internecie. Jednak ekran komputera nie zastąpi uścisku dłoni, spojrzenia w oczy i rozmowy z kimś, kto naprawdę rozumie ten problem, bo sam przez niego przeszedł. Mimo rosnących opłat i wyzwań finansowych nie zamierzamy zwalniać tempa. Dopóki choć jedna osoba w naszym mieście potrzebuje dłoni wyciągniętej na drogę do trzeźwości, nasze drzwi przy ul. Ballestremów będą otwarte. – podsumowuje prezes Antoni Urbanek.
Pomoc świadczona przez Rudzkie Stowarzyszenie Rodzin Abstynenckich „Zdrowe Życie” jest całkowicie bezpłatna. Siedziba organizacji działa we wszystkie dni robocze tygodnia: w okresie wiosenno-letnim od godziny 17.00 do 20.00, natomiast w sezonie jesienno-zimowym od 16.00 do 19.00. W świecie pełnym pośpiechu i powierzchownych relacji to miejsce jest dowodem na to, że z każdego życiowego zakrętu można wyjść na prostą – trzeba tylko odważyć się zrobić ten pierwszy krok.




