Więcej niż instytucja – rudzkie Koło PZN
Koło Polskiego Związku Niewidomych w Rudzie Śląskiej od ponad sześciu dekad pozostaje miejscem, które trudno opisać wyłącznie poprzez formalne ramy działalności. Jego historia jest niemal rówieśniczką współczesnej Rudy Śląskiej – organizacja powstała jesienią 1959 roku, licząc wówczas 60 członków.
Pierwszym przewodniczącym został Jerzy Bartusek, który przez dwadzieścia lat wyznaczał kierunek działania Koła. Po nim ster przejął Czesław Mazur, kierując organizacją przez imponujące 32 lata. W kolejnych latach funkcję prezesa pełnili Piotr Biesiada oraz Teresa Cisek, a w 2023 roku Walne Zgromadzenie powierzyło czteroletnią kadencję Monice Michalak.

Odpowiedzialność, która buduje wspólnotę
Monika Michalak nie ukrywa, że wejście w tę rolę było dla niej ogromnym wyzwaniem. – Byłam przerażona, bo to jest wbrew pozorom bardzo dużo pracy i bardzo duża odpowiedzialność – przyznaje. Podkreśla, że kierowanie Kołem to nie tylko prestiż, lecz przede wszystkim skrupulatne rozliczanie projektów, troska o bezpieczeństwo członków i czuwanie nad tym, by każda aktywność była dla nich dostępna i komfortowa. – To, że ja szefuję, to tylko jeden mały punkt. To jest tak naprawdę praca wielu ludzi, każdy dokłada swoją cegiełkę i tylko dzięki temu możemy tak intensywnie działać – dodaje, wskazując na ogromne znaczenie zespołowej współpracy.
Siedziba jak drugi dom
Od 1996 roku Koło mieści się przy ulicy Chorzowskiej 9 w Nowym Bytomiu. Lokal pozbawiony schodów, położony tuż przy przystanku autobusowym, został w pełni dostosowany do potrzeb osób niewidomych i słabowidzących. Dla blisko 112 członków jest prawdziwym drugim domem, szczególnie dla najstarszych – wśród nich jest nawet stulatka oraz liczna grupa dziewięćdziesięciolatków, którzy mimo wieku wciąż starają się być aktywni. Choć większość społeczności stanowią seniorzy, Koło nie zapomina o młodszych – pod opieką ma również jedno dziecko.

Walka z samotnością – najważniejsza misja
Misją organizacji od lat pozostaje walka z samotnością, która często dotyka osoby tracące wzrok. Prezes Michalak podkreśla, że najważniejsze jest aby ich wyciągnąć z domu, żeby zobaczyli, że inni też mają podobne kłopoty zdrowotne. Dodaje przy tym znamienne słowa: – Najwięcej informacji można uzyskać nie z instytucji, tylko od innych osób, które są w podobnych sytuacjach. To właśnie ta wymiana doświadczeń, wzajemne wsparcie i zwykła rozmowa tworzą fundament działalności Koła.
Aktywność, która zmienia życie
Choć spotkania przy kawie są ważnym elementem integracji – co tydzień siedzibę odwiedza około 20 osób – aktywność Koła wykracza daleko poza towarzyskie rozmowy. Członkowie uczestniczą w profesjonalnych szkoleniach z orientacji przestrzennej, uczą się obsługi nowoczesnych telefonów dla osób niewidomych, biorą udział w warsztatach plastycznych, które często przeradzają się w prawdziwą pasję. Niektórzy decydują się na odważne kroki, jak wyjazdy na dwutygodniowe szkolenia na przykład do Bydgoszczy – logistycznie trudne, wymagające, ale przynoszące ogromne efekty. – Nawet te małe sukcesy, jeśli ktoś zacznie chociażby wychodzić z domu, to już jest coś. Naprawdę człowiek może się wzruszyć – mówi prezes Michalak.
Kulturalne tradycje i sukcesy
Historia rudzkiego PZN to również bogata tradycja aktywności kulturalnej. W latach 60. działał tu zespół wokalny „Braci Bartusków”, koncertujący po całej Polsce i zdobywający liczne nagrody. Od 1997 roku przez niemal dwie dekady funkcjonował zespół śpiewaczy „A-DUR” pod dyrekcją Bożeny Kowalskiej, występujący w domach pomocy społecznej, na festynach, pielgrzymkach i uroczystościach w całym regionie. Z okazji 15-lecia działalności wydano nawet płytę z utworami w wykonaniu jego członkiń.
Konkursy, wyróżnienia i integracja z miastem
Członkowie Koła od początku jego istnienia brali udział w konkursach, rajdach, zlotach i olimpiadach osób niepełnosprawnych, zdobywając wyróżnienia i dyplomy uznania. Rudzkie Koło było doceniane
m.in. w konkursie „Od Wiosny do Wiosny” na najlepsze Koło w Polsce, a jego kronika zdobywała nagrody w konkursach organizowanych przez Wojewódzką Komisję Kulturalno-Oświatową. Władze Miasta Ruda Śląska wielokrotnie wyróżniały zarówno prezesów Koła, jak i zespół „A-DUR” za działalność na rzecz integracji osób niewidomych ze społecznością lokalną.
Organizacja od lat angażuje się również w działania edukacyjne i integracyjne. W szkołach oraz w siedzibie Koła odbywały się pokazy codziennego życia osób ociemniałych, które cieszyły się dużym zainteresowaniem dzieci i młodzieży. Członkowie uczestniczyli w festynach, Tygodniu Godności Osób Niepełnosprawnych, konkursach karaoke czy wydarzeniach organizowanych z okazji Europejskiego Roku Niepełnosprawnych.

Siła wolontariatu i ludzkiej życzliwości
Funkcjonowanie tak prężnej organizacji nie byłoby możliwe bez wsparcia darczyńców, miejskich grantów oraz ogromnego zaangażowania wolontariuszy. – Członkowie zarządu i wspierające ich osoby poświęcają swój czas działając wolontarystycznie, a wręcz jeszcze dokładając czasem swoje pieniądze – podkreśla prezes Michalak. To właśnie ta bezinteresowność, połączona z wieloletnią tradycją i ludzką życzliwością, sprawia, że mrok, w którym żyją osoby niewidome, staje się choć odrobinę jaśniejszy.
Wspólnota, która wciąż pisze swoją historię
Koło PZN w Rudzie Śląskiej od lat pozostaje miejscem, w którym historia, codzienność i przyszłość splatają się w jedną opowieść o ludziach tworzących wyjątkową wspólnotę. To właśnie oni, od ponad sześćdziesięciu lat, udowadniają, że życzliwość, współpraca i wzajemne wsparcie potrafią realnie zmieniać życie osób niewidomych i słabowidzących. W podziękowaniach kierowanych do działaczy, instytucji, władz samorządowych, przyjaciół i współpracowników wybrzmiewa jedno, niezmienne przesłanie: bez ich zaangażowania nie byłoby tej niezwykłej historii. A ta wciąż się pisze – każdego dnia, w drobnych gestach, rozmowach i małych sukcesach, które dla wielu członków Koła mają wartość większą niż jakiekolwiek oficjalne wyróżnienia.
Tekst i foto: WT
Autor wpisu


