9 Września – Dziś świętują: Augustyna, Aureliusz, Piotr.

Podstawą pracy radnego jest kontakt z mieszkańcami

8 września, 2026

Paweł Małyska zasiada w Radzie Miasta Ruda Śląska swoją pierwszą kadencję, będąc jej najmłodszym radnym – w chwili uzyskania mandatu w 2024 roku miał 20 lat. Jeszcze przed startem w wyborach dał się poznać miastu jako aktywny wolontariusz i członek, a później przewodniczący, Młodzieżowej Rady Miasta. Obecnie pracę radnego łączy ze studiami na kierunku Bezpieczeństwo Wewnętrzne w Wyższej Szkole Zarządzania Ochroną Pracy w Katowicach.

paweł małyska
Paweł Małyska – Radny Miasta Ruda Śląska

– Z jakimi planami wchodził Pan w tę kadencję?

– Samo uzyskanie mandatu radnego było dla mnie dużym zaskoczeniem. Był to jednak sygnał, że mieszkańcy chcą widzieć w Radzie Miasta młodych ludzi i są gotowi obdarzyć ich zaufaniem. To utwierdziło mnie w przekonaniu, że warto angażować się w sprawy samorządu oraz reprezentować potrzeby młodszego pokolenia. Naturalnie zależało mi na tym, aby być głosem młodego pokolenia w Radzie Miasta – jednak jako radny reprezentuję wszystkich mieszkańców Rudy Śląskiej i staram się być dostępny dla każdego. Jednocześnie miałem świadomość, że jako radny pierwszej kadencji muszę przede wszystkim dobrze poznać funkcjonowanie Rady Miasta. Wiedza teoretyczna to jedno, ale to praktyka pomaga skutecznie działać na rzecz mieszkańców. Dlatego na początku dużo obserwowałem, słuchałem bardziej doświadczonych radnych i uczyłem się zasad funkcjonowania samorządu. Bardzo szybko przekonałem się również, że podstawą pracy radnego jest stały kontakt z mieszkańcami. Lubię kontakt z ludźmi, to właśnie z bezpośrednich rozmów najlepiej wynika, jakie są najważniejsze potrzeby i problemy mieszkańców. Staram się być zawsze dostępny. Po wyborze na radnego zacząłem odbierać wszystkie nieznane numery telefonów (śmiech). W końcu nigdy nie wiadomo, czy po drugiej stronie nie będzie to mieszkaniec, który chce zgłosić problem albo potrzebuje pomocy. Często interwencja dotyczy pozornie niewielkiej sprawy – przycięcia drzew czy naprawy chodnika. Jednak dla osoby, która zgłasza problem, ma ona ogromne znaczenie. Właśnie z takich codziennych działań składa się praca samorządowca.

– Co w połowie kadencji udało się zrealizować?

– Największą satysfakcję dają mi właśnie te małe sprawy, które realnie poprawiają komfort życia mieszkańców. Każda zakończona sukcesem interwencja pokazuje, że warto reagować na zgłaszane problemy. Udało się doprowadzić do montażu nowej wiaty przystankowej na przystanku Halemba 1 Maja. Nadal zabiegam o ustawienie wiat na kolejnych dwóch przystankach. To proces wymagający czasu i wielu rozmów, jednak wierzę, że uda się doprowadzić go do końca. Angażuję się również w zgłaszanie projektów w ramach Inicjatywy Lokalnej i Budżetu Obywatelskiego. Zależy mi nie tylko na realizacji konkretnych inwestycji, ale także na pokazaniu mieszkańcom, że mają realny wpływ na swoje najbliższe otoczenie. Zachęcam ich do zgłaszania własnych pomysłów i pokazuję, że poprzez takie inicjatywy mogą współdecydować o rozwoju swojej dzielnicy i całego miasta. Samorząd najlepiej funkcjonuje wtedy, gdy mieszkańcy aktywnie uczestniczą w jego tworzeniu, a nie są jedynie odbiorcami podejmowanych decyzji. Bardzo ważną kwestią dla Halemby jest poprawa układu komunikacyjnego. Mieszkańcy zwracają uwagę na problemy związane z korkami i utrudnieniami w poruszaniu się. Mam świadomość, że wypracowanie najlepszego rozwiązania nie jest łatwe i wymaga uwzględnienia wielu różnych stron. Dlatego wspólnie  z  prezydentem miasta i radnymi dzielnicy  szukamy optymalnego rozwiązania.  Najważniejsze jest to, że po latach temat nie jest już odkładany na później, lecz staje się przedmiotem konkretnych analiz i dyskusji. Mam nadzieję, że przełoży się to na rozwiązanie, które rzeczywiście poprawi komfort życia mieszkańców Halemby.

– Jak wyobrażenia o pracy w Radzie Miasta przełożyły się na rzeczywistość?

– Kandydowałem z przekonaniem, że warto spróbować i jeśli mieszkańcy obdarzą mnie zaufaniem, zrobię wszystko, aby go nie zawieść. Przed objęciem mandatu radnego działałem w Młodzieżowej Radzie Miasta, gdzie zdobyłem pierwsze doświadczenia samorządowe. Dalej staram się wspierać  działania i inicjatywy Młodzieżowej Rady Miasta. Jednak po dwóch i pół roku mogę powiedzieć, że praca radnego jest znacznie bardziej wymagająca, niż mogłoby się wydawać. Każdy dzień przynosi nowe wyzwania, a wiele spraw wymaga cierpliwości, konsekwencji i współpracy kilku stron. Jednocześnie właśnie to sprawia, że praca w samorządzie jest tak interesująca. Przez cały czas zdobywam nowe doświadczenia, jestem otwarty na kolejne. Samorząd nieustannie stawia przed radnymi wyzwania i myślę, że właśnie dlatego można powiedzieć, że w tej służbie nauka nigdy się nie kończy.

– Dziękuję za rozmowę.

Tekst i foto: PT

Autor wpisu

REDAKCJA
REDAKCJA