Jak reagować w sytuacji zagrożenia
W sobotę, 29 sierpnia, na Placu Jana Pawła II odbył się Krajowy Trening Reagowania w ramach Akademii Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej, czyli ogólnopolskiego programu edukacji powszechnej realizowanego w związku z wdrażaniem przepisów ustawy o ochronie ludności i obronie cywilnej. Wydarzenie poprowadzili pracownicy Wydziału Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta w Rudzie Śląskiej oraz strażacy z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej. Uczestnicy spotkania mogli poznać zasadę „Trzy kroki do bezpieczeństwa”, opierającą się się na rozpoznaniu sygnału, zweryfikowaniu komunikatu oraz ustaleniu właściwej reakcji, dowiedzieć się, gdzie szukać wiarygodnych informacji o zagrożeniach, jak przygotować plecak ewakuacyjny oraz gdzie znaleźć informacje o miejscach schronienia.
O tym, jak rozpoznać poszczególne sygnały alarmowe, mówił Michał Miśko, zastępca naczelnika Wydziału Zarządzania Kryzysowego UM w Rudzie Śląskiej: – Sygnałem alarmowym oznaczającym ogłoszenie alarmu jest sygnał modulowany, trwający 3 minuty. Modulacja oznacza, że ten sygnał idzie do góry, idzie na dół i znowu do góry. Jak zaznacza Michał Miśko, sam sygnał nie wskazuje jednak, z jakim zagrożeniem mamy do czynienia: – Sam w sobie nie określa rodzaju zagrożenia (może oznaczać atak z powietrza, skażenie, pożar lasu itp.). Po jego usłyszeniu należy natychmiast sprawdzić komunikaty w telefonie, radiu lub telewizji, aby dowiedzieć się, co robić. Odwołanie alarmu ogłasza natomiast trzyminutowy sygnał ciągły.
Co robić w sytuacji zagrożenia życia?
Najważniejsze jest zachowanie spokoju i sprawdzenie komunikatów służb. – W pierwszej kolejności, po usłyszeniu sygnału alarmowego, należy zorientować się w sytuacji (np. sprawdzić alert RCB w telefonie). Jeśli komunikat służb będzie nakazywał ewakuację, należy udać się do najbliższego punktu schronienia. Punkt schronienia to nie profesjonalny schron czy ukrycie, ale miejsce zapewniające podstawową ochronę. Mogą to być np. garaże podziemne, czy piwnice w budynkach wielorodzinnych.
Informacji o najbliższych punktach schronienia można szukać w aplikacji „Gdzie się ukryć?”, przygotowanej przez Państwową Straż Pożarną. Jeżeli nie ma możliwości opuszczenia domu, należy odejść od okien, nie wychodzić na balkon i umiejscowić się pomiędzy ścianami nośnymi pomieszczenia.

Co z rudzkimi schronami?
Istniejące w mieście schrony i ukrycia nie są obecnie w najlepszym stanie, a ich przygotowanie do ponownego wykorzystania wymaga czasu. – Istniejące schrony i ukrycia były budowane głównie w okresie zimnej wojny, od lat 50. i 60. aż do lat 80. Niestety, od tamtego czasu w wielu przypadkach nie były one remontowane ani odpowiednio modernizowane, dlatego dziś ich stan techniczny pozostawia wiele do życzenia. Od 2025 roku, wspólnie ze strażą pożarną i innymi służbami, prowadzimy działania mające na celu najpierw dokładne sprawdzenie stanu tych obiektów, następnie przeprowadzenie niezbędnych analiz technicznych, a w dalszej kolejności wykonanie koniecznych remontów i modernizacji. Chcemy, aby schrony i ukrycia były rzeczywiście gotowe do wykorzystania w sytuacji zagrożenia. Jest to jednak proces długotrwały i wymagający przeprowadzenia wielu etapów prac.
Co spakować na wypadek ewakuacji?
Podczas wydarzenia przypomniano również o przygotowaniu plecaka ewakuacyjnego. Powinny znaleźć się w nim przede wszystkim podstawowe rzeczy potrzebne podczas nagłej ewakuacji: dokumenty tożsamości, gotówka, kopie ważnych dokumentów, apteczka pierwszej pomocy, koc termiczny, powerbank, radio, żywność o długim terminie przydatności oraz butelki wody. Taki zestaw warto przygotować z myślą o sytuacji, w której przez pewien czas może nie być dostępu do prądu czy podstawowych potrzeb.

Pierwsza pomoc pod presją
Swoją wiedzą dzielili się także strażacy, którzy przypominali zasady udzielania pierwszej pomocy. Strażak Michał Jarosz zwracał uwagę, że w sytuacji silnego stresu nawet osoba posiadająca doświadczenie może mieć trudności z właściwą reakcją. – Miałem okazję udzielać pierwszej pomocy własnemu dziecku. To naprawdę zupełnie inna historia… Człowiek zapomina wszystkiego, gubi całą swoją wiedzę. To jest odbierane zupełnie inaczej, kiedy sytuacja dotyczy kogoś nam bliskiego. Dlatego właśnie w sytuacji zagrożenia życia tak ważne jest, aby jak najszybciej zadzwonić pod numer 112. Jak podkreślał Michał Jarosz, podczas rozmowy z dyspozytorem nie zostajemy sami z trudną sytuacją. Operator może na bieżąco udzielać wskazówek i krok po kroku instruować, co należy zrobić. – Będziemy mieć tę osobę „na głośniku”, będzie nam przekazywała krok po kroku, co dokładnie robić, nawet jeśli w takiej sytuacji dopadnie nas stres i przez chwilę nie będziemy wiedzieli, jak zareagować.
Trening był okazją do zdobycia praktycznej wiedzy, która może okazać się przydatna w sytuacji zagrożenia. Organizatorzy przypominali, że kluczowe jest przede wszystkim sprawdzanie komunikatów służb, znajomość najbliższych miejsc schronienia oraz umiejętność właściwego reagowania.

VP
Foto: UM Ruda Śląska
Autor wpisu