Nigdy nie odpuszczam
Ewa Chmielewska jest radną od 2018 roku. Z wykształcenia to absolwentka Wydziału Mechanicznego - Technologicznego Politechniki Śląskiej oraz studiów Master of Business Administration w Wyższej Szkole Biznesu. Od lat udziela się społecznie, działając m.in. na rzecz ochrony przyrody i aktywizacji seniorów. Zaangażowana członkini m.in. Związku Górnośląskiego, Śląskiej Koalicji Rowerowej, Kongresu Kobiet, a także prezeska Fundacji Aktywni Społecznie ,,As”. Od lat jest też regionalną koordynatorką akcji ,,One Billion Rising”, czyli ogólnoświatowej kampanii przeciwko przemocy wobec kobiet.

– Z jakimi planami wchodziła Pani w tę kadencję?
– W tę kadencję wchodziłam przede wszystkim z zamiarem kontynuowania projektów już rozpoczętych. Mam na myśli m.in. likwidację barier architektonicznych i rozwój dróg rowerowych. Te tematy mogą sprawiać wrażenie błahych, jednak to właśnie o nie często upominają się sami mieszkańcy. Jedną z niezwykle ważnych – a ciągnących się bardzo długo – spraw jest również ta dotycząca rozlewiska. Stanęły przy nim czerwone tablice informujące o użytku ekologicznym i wydawało się, że sprawa jest zakończona. Niestety teraz okazało się, że Wody Polskie planują odbudowę lewego brzegu Kochłówki, co odetnie rozlewisko od rzeki, a tym samym spowoduje drastyczne ograniczenie naturalnych funkcji jego samooczyszczania. W efekcie doprowadzi to do powrotu nieprzyjemnych odorów, z którymi wcześniej borykali się mieszkańcy Niebieskich Dachów.
– Co w połowie kadencji już udało się zrealizować?
– Jeszcze w tym roku przy obwodnicy rowerowej powstanie zgłoszona przeze mnie do budżetu Zielona Oaza. Myślę, że ten projekt bardzo spodoba się Kochłowiczanom. Będzie ona mieścić się za Parkiem Pamięci, tuż przed lasem. Ma stanowić przestrzeń wypoczynku i rekreacji dla całych rodzin. Rozpoczęliśmy również budowę murków przy SP nr 2. Pierwszy etap prac, przy Strefie Aktywności w Bykowinie, został już zakończony, a jesienią ruszy realizacja kolejnego odcinka. Już we wrześniu rozpocznie się głosowanie na mój projekt odnowienia Strefy Aktywności na Starej Bykowinie – niedawno wyremontowaliśmy skwer na Niedźwiedzińcu więc teraz czas na kolejne miejsce. Otrzymałam też pozytywną odpowiedź Miasta na moje starania co do łączenia poszczególnych fragmentów tras rowerowych znakami P-27 (tzw. sierżantami rowerowymi). Są to znaki malowane w miejscach, gdzie nie ma możliwości wyznaczenia pasów dla rowerów. Cieszy mnie też, że w tej kadencji na granicy Bykowiny i Kochłowic powstał długo wyczekiwany wybieg dla psów – „Pieskolandia”. Dzięki moim staraniom w tej kadencji udało się również wyremontować drogę leśną łączącą Kochłowice z Halembą, którą biegnie obwodowa trasa rowerowa. Przebudowano też wysepkę i poprawiono oznakowanie na wjeździe na rynek w Kochłowicach, dzięki czemu jest on bardziej funkcjonalny i trochę poprawia płynność ruchu w tym miejscu. Oprócz większych inwestycji realizowanych w mieście, z którymi jako przewodnicząca Komisji Infrastruktury i Rozwoju Miasta zapoznaję się na posiedzeniach komisji, zajmuję się również wieloma mniejszymi, codziennymi sprawami mieszkańców, które poprawiają komfort ich życia jak np. stawianie barierek ochronnych, stawianie ławeczek przy drogach, czy obniżanie krawężników na przejściach przez ulice.
– Biorąc pod uwagę wieloletnią pracę w Radzie Miasta – co uważa Pani za swój największy sukces – za działania o największym znaczeniu dla miasta?
– Myślę, że moim największym sukcesem – również takim, który kosztował mnie najwięcej energii, serca i czasu – było uratowanie rozlewiska przed jego zasypaniem. Dziś wyraźnie widzimy jak ważne jest to miejsce, zarówno dla lokalnej społeczności, jak i dla samej przyrody. Zamieszkuje je mnóstwo gatunków zwierząt, głównie ptaków i płazów, z czego wiele jest objętych ochroną. Udało nam się również doprowadzić do utworzenia pierwszego w mieście użytku ekologicznego obejmującego całą Dolinę Kochłówki – od granicy z Chorzowem Batorym aż do granicy z Wirkiem. Myślę, że miarą tego sukcesu jest też chociażby fakt, iż nawet osoby, które początkowo krytykowały moje działania w tej sprawie, dziś dostrzegają ich sens i wartość. Natomiast z perspektywy samej Bykowiny, szczególnie dumna jestem ze Strefy Aktywności. Samo miejsce, w którym Strefa się dziś znajduje, było wówczas mocno zaniedbane i niewiele osób wierzyło, że może powstać tam przestrzeń, do której mieszkańcy będą przychodzić odpocząć i spędzać wolny czas. Udało się jednak doprowadzić ten projekt do końca, a dziś Strefa Aktywności tętni życiem. Jednocześnie nadal pracuję nad jej rozwojem i kolejnymi udogodnieniami dla mieszkańców. Zwłaszcza, że zawsze bardziej niż o tym, co już udało się zrealizować, staram się mieć na uwadze ile pracy wciąż jest przede mną. Spacerując po Bykowinie i Kochłowicach, nieustannie dostrzegam kolejne sprawy wymagające działania. Nigdy też nie ma pewności, czy do projektów, które wydawały się już zakończone, nie będzie trzeba wrócić i ponownie o nie zawalczyć. Jestem na to zawsze gotowa i nigdy nie odpuszczam spraw, które uznaję za ważne. Zresztą właśnie na tym, moim zdaniem, polega praca w samorządzie.
– Dziękuję za rozmowę.
Tekst i foto: PT
Autor wpisu


