6 Sierpnia – Dziś świętują: Jakub, Sława, Stefan.

Bohaterowie lokalnej społeczności

jakubiec
4 sierpnia, 2026

Wszyscy dobrze wiemy o ich istnieniu, a jednak nie zawsze zdajemy sobie sprawę ze skali i różnorodności ich działalności. Niby mamy świadomość ich bohaterstwa, ale często nie dostrzegamy całokształtu ich poświęcenia. W naszym cyklu o stowarzyszeniach działających w Rudzie Śląskiej przyszła kolej na Ochotniczą Straż Pożarną.

Ochotnicze Straże Pożarne to jednostki ochrony przeciwpożarowej i stowarzyszenia, mogące działać zarówno w ramach Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP, jak i samodzielnie. Ich podstawowym zadaniem, z myślą o którym zostały powołane, jest wspieranie działań ratowniczo-gaśniczych Państwowej Straży Pożarnej. Jak jednak będzie można się przekonać w  niniejszym tekście, działalność druhów OSP jest nieporównywalnie szersza, niż teoretycznie można by zakładać.

Jedna z takich ochotniczych straży działa również w Rudzie Śląskiej. Została reaktywowana w formie stowarzyszenia w 2006 roku, jednak jej fundamenty ideowe i historyczne, zakorzenione są w dziejach naszego miasta dużo głębiej, sięgając, aż XIX wieku, kiedy na terenie dzisiejszej Rudy Śląskiej funkcjonowały pierwsze oddziały sikawkowe oraz prywatne i zakładowe straże pożarne. To też wówczas zaczęły licznie powstawać pierwsze ochotnicze straże pożarne z prawdziwego zdarzenia. To do ich dziedzictwa nawiązują w dzisiejszych czasach rudzcy druhowie OSP. Realizują również ten sam co ich przodkowie cel: ochronę lokalnej ludności.

Dalsza obecność OSP we współczesnym krajobrazie trzeciego sektora może dziwić ze względu na znacznie większą, niż 200 lat temu dostępność Państwowej Straży Pożarnej. Można by zatem zadać sobie pytanie – po co komu OSP, gdy jest PSP? Fakty i dane rozwiewają jednak wszelkie wątpliwości.

– W szeregach PSP służy około 33 tysięcy funkcjonariuszy, natomiast OSP dysponuje blisko 300 tysiącami wyszkolonych ludzi z  aktualnymi badaniami, gotowych w każdej chwili do udziału w akcjach ratowniczo-gaśniczych. Jeśli natomiast uwzględnić wszystkich członków OSP, ich liczba przekracza 700 tysięcy. W przypadku zdarzeń masowych Ochotnicze Straże Pożarne stanowią więc nieocenione wsparcie dla służb zawodowych – mówi Adrian Tomas, prezes OSP w Rudzie Śląskiej. Ochotniczym strażakiem jest już od 20 lat, a więc współtworzy rudzką OSP od samego początku jej funkcjonowania w obecnej formie. – Szczególnie dobrze naszą rolę w lokalnej społeczności było widać w czasie pandemii COVID-19. W tym okresie, gdy działalność wielu organizacji została zawieszona, w Rudzie Śląskiej aktywnie funkcjonowała przede wszystkim Ochotnicza Straż Pożarna, Fundacja Aktywni My i harcerstwo. Również wtedy służyliśmy naszej społeczności w zakresie działań ratowniczo – gaśniczych, transportu osób do placówek ochrony zdrowia oraz na szczepienia i obsługi chorych – dodaje. Członkowie OSP uczestniczą w większości akcji gaśniczych i ratowniczych w Rudzie Śląskiej. Często zdarza im się realizować również mniejsze, nieodpłatne działania, jak usunięcie gniazda szerzeni czy… przycięcie drzewa.

Rola współczesnych Ochotniczych Straży Pożarnych nie ogranicza się jednak wyłącznie do działalności ratowniczej. Jednostki te stanowią ważny element lokalnych społeczności oraz istotny filar tego co nazywamy społeczeństwem obywatelskim, a więc społeczeństwa aktywnego, zdolnego do samoorganizacji i podejmowania oddolnych inicjatyw. Przy OSP działają m.in. orkiestry dęte i młodzieżowe drużyny pożarnicze. Te ostatnie często stają się dla wielu młodych ludzi pierwszym krokiem do przyszłej służby w Straży Pożarnej. Druhowie OSP angażują się również w liczne inicjatywy kulturalne, edukacyjne, sportowe i charytatywne.

– Jedną z najważniejszych inicjatyw, przynajmniej dla mnie, było włączenie się w działania Fundacji Aktywni My podczas ich zbiórki na rzecz chorego Fabianka w 2021 roku. Udało się wtedy zebrać wszystkim działającym 18 milionów złotych. Również zorganizowaliśmy wtedy część sprzętu, w tym medycznego, potrzebnego w trakcie przelotu do Stanów Zjednoczonych i przewieźliśmy to wraz z panią prezes Fundacji Aktywni My do Warszawy na lotnisko – wspomina prezes Tomas. Szczególnie zaangażowani na polu działalności kulturalnej i społecznej, rudzcy druhowie OSP są wiosną. W jej trakcie potrafią wziąć udział w nawet 52 wydarzeniach, które sami organizują lub współorganizują. Często odpowiadają także za zabezpieczanie różnych zbiórek pieniędzy bądź imprez. – Trudno nawet dokładnie policzyć wszystkie tego typu akcje. Znaczną część z nich realizujemy z wykorzystaniem własnych środków finansowych – mówi Adrian Tomas.

Kim natomiast są sami druhowie OSP? To przede wszystkim osoby z ogromną pasją. Ludzie, chcący nieść bezinteresowną pomoc innym. W końcu ich służba jest w znacznej mierze wolontariacką. Co prawda ochotnikom przysługuje pewien ekwiwalent za udział w akcjach ratowniczych, jednak nie obejmuje on większości ich pracy, do której należy również sprzątanie po zakończonych działaniach, konserwacja sprzętu, a także wspomniana dodatkowa działalność sportowa, kulturalna i społeczna, w tym liczne szkolenia, prowadzone przez strażaków w takich miejscach jak m.in. przedszkola czy zakłady pracy.

Służba w OSP wymaga również dużej dyscypliny, gdyż sama Straż jest organizacją silnie hierarchiczną. Innym ważnym elementem pracy strażaka są wyrzeczenia związane z życiem rodzinnym i towarzyskim. Bardzo często muszą oni odmówić sobie czasu spędzonego z  najbliższymi, nawet podczas rodzinnych uroczystości, by wziąć udział w rozmaitych działaniach OSP, zarówno o charakterze ratowniczym, jak i czysto społecznym. Stąd bierze się, tak często niedostrzegane, ogromne poświęcenie druhów OSP. Poświęcenie na stałe wpisane w życie ich samych oraz ich bliskich.

Paweł Tulik

Foto: OSP Ruda Śląska

Autor wpisu

REDAKCJA
REDAKCJA