Żegnamy „Potańcówki jak dawniej bywało”
Plac Jana Pawła II w Nowym Bytomiu zamienił się w ostatnią sobotę wakacji w tętniący życiem parkiet pod gołym niebem. Ostatnia wakacyjna potańcówka przyciągnęła tłumy – od maluchów szalejących na dmuchańcach, przez roztańczoną młodzież, aż po dojrzałe pary, które z wdziękiem i wprawą nabraną przez lata wspólnego tańczenia prezentowały się na parkiecie. Wydarzenie zorganizowało Stowarzyszenie Współpraca i Rozwój w ramach Rudzkiej Inicjatywy Lokalnej.
Imprezę otworzyła zastępca prezydenta Miasta Ruda Śląska Anna Krzysteczko, zapraszając mieszkańców do ostatniej tanecznej zabawy wakacji. Motywem przewodnim wieczoru była biel i plac wypełnił się pięknymi, białymi stylizacjami, które stworzyły niemal filmowy obraz.

Gdy zabrzmiało „Byle było tak” Krzysztofa Krawczyka, na parkiet ruszyła pierwsza para, kilka sekund po niej – kolejne i parkiet zaczął się zapełniać tancerzami. O muzyczną oprawę zadbał DJ Kris, serwując bezbłędny miks tanecznych hitów. Wróciły największe przeboje lat 80.: „Boys, boys, boys” Sabriny, „Felicita” czy „Acapulco” – utwory, które przypomniały czasy, gdy melodyjne italo disco panowało na dyskotekach. Królowało jednak disco polo, ten rodzaj muzyki w Rudzie Śląskiej trzyma się świetnie, ma wiernych fanów i potrafi wyciągnąć na parkiet absolutnie wszystkich – nawet uczestniczki panieńskiego wieczoru , które pojawiły się na potańcówce. Potańcówka obfitowała w atrakcje: można było zdobyć zaproszenia na Oktoberfest w Świętochłowicach, a w konkursie sponsorowanym przez Salony Opel Kanclerz wygrać samochód Bestune na weekend – wystarczyło wrzucić na profil Rudy Śląskiej zdjęcie z wydarzenia. Momentem oddechu był występ Aleksandry Mason. Artystka zaczęła od niezapomnianego „It’s a heartache” Bonnie Tyler, dodając do klasycznego hitu własną delikatność i szacunek wobec wielkiego songu. Sięgając po przeboje sprzed kilku dekad, Ola oczarowała publiczność i rozkołysała plac. Zabawa trwała do ostatnich chwil, aż o 21.30 DJ Kris ogłosił koniec tej roztańczonej nocy.

– Wakacyjne potańcówki pokazały, jak wiele radości daje nam po prostu bycie razem – rozmowy, muzyka, taniec i wspólna zabawa stworzyły naprawdę wyjątkową atmosferę. Cieszę się, że mieszkańcy tak pięknie odpowiedzieli na tę inicjatywę i że sama mogłam poczuć tę energię na parkiecie. Mam nadzieję, że za rok znów spotkamy się w równie licznym gronie i razem zatańczymy! – podsumowała wiceprezydent Anna Krzysteczko. Po raz kolejny okazało się, że „roztańczone lato w Rudzie Śląskiej” nie jest tylko hasłem – ono naprawdę się dzieje. Mieszkańcy mają ogromną potrzebę tańca, ale też i bycia razem: z przyjaciółmi, z ludźmi, którzy mieszkają tuż obok. Dlatego taneczne imprezy są skazane na sukces, a potańcówka na placu Jana Pawła II już ten sukces odniosła.
Tekst i foto: BL




Autor wpisu