Milion swingów i gorące serca
Dzisiejszy dzień upłynął w Rudzie Śląskiej pod znakiem sportowej pasji i wielkich serc, ponieważ Fundacja Zapasy Sportem Wszystkich Dzieci świętowała swoje czwarte urodziny. To wyjątkowe wydarzenie, zorganizowane z inicjatywy Jerzego Sekury, po raz kolejny połączyło lokalną społeczność w szczytnym celu, jakim jest wsparcie małej Lilki Trubic.
Decyzja o ponownej zbiórce funduszy na leczenie dziewczynki była dla przedstawicieli fundacji naturalnym odruchem serca, gdyż Lilka jest córką jednego z zawodników na co dzień trenujących w tym miejscu. Historia dziewczynki poruszyła wszystkich obecnych; niegdyś pełna energii uczennica Szkoły Mistrzostwa Sportowego i pasjonatka akrobatyki, dziś zmaga się ze skutkami ukąszenia kleszcza, które trzy lata temu zdewastowało jej układ odpornościowy. Mimo desperackiej walki o wzrok, w październiku 2024 roku postawiono bolesną diagnozę o wtórnym zaniku nerwów wzrokowych, co pogrążyło świat Lilki w ciemności. Obecnie rodzina koncentruje się na kosztownym leczeniu immunologicznym, które ma zatrzymać postęp choroby i chronić pozostałe zmysły.
Wydarzenie, które odbyło się pod honorowym patronatem Prezydenta Miasta Michała Pierończyka oraz posłanki Urszuli Koszutskiej, przyciągnęły tłumy mieszkańców. Program dnia był niezwykle intensywny i obfitował w sportowe emocje, od zawodów zapaśniczych dla najmłodszych, przez charytatywne sparingi NO-GI Jiu-Jitsu i bokserskie, aż po Akcję Milion Swingów oraz maraton indoor cycling. Niezwykle wzruszającym momentem był występ Lilki i jej siostry bliźniaczki, po którym swoje umiejętności zaprezentowała zawodniczka z klubu Akrobatyka Śląska. Uczestnicy mogli nie tylko kibicować zawodnikom, ale także realnie wesprzeć rodzinę dziewczynki, wrzucając pieniądze do skarbonek.
Cztery lata działalności fundacji to jednak nie tylko organizacja akcji charytatywnych, ale także ogromny skok rozwojowy samej placówki, która z miejsca w stanie opłakanym stała się tętniącym życiem ośrodkiem sportowym. Jerzy Sekura z dumą podkreślał pozytywne zmiany, jakie zaszły w hali, wspominając o montażu klimatyzacji oraz planowanej głębokiej modernizacji obiektu ze środków unijnych i wsparciu maista, obejmującej ocieplenie budynku i instalację fotowoltaiki. Obiekt ten tętni życiem od rana do wieczora, a treningi prowadzone dla dorosłych pozwalają na utrzymanie infrastruktury, z której mogą korzystać dzieci. To właśnie to zintegrowane środowisko sportowców, rady fundacji oraz lokalnych przedsiębiorców tworzy siłę tego miejsca, pozwalając na realizację tak ważnych projektów społecznych.
Obecnie priorytetem dla rodziny Lilki jest jej długofalowa rehabilitacja, która obejmuje naukę orientacji przestrzennej, alfabetu Braille’a oraz obsługę komputera przy pomocy nowoczesnych technologii, takich jak aplikacja ułatwiająca rozpoznawanie produktów w sklepach. Koszty takiej pomocy są jednak ogromne – godzina nauki orientacji to wydatek rzędu 100 złotych, do czego dochodzą zajęcia z integracji sensorycznej oraz turnusy rehabilitacyjne. Mimo tych barier Lilka wykazuje się niesamowitą determinacją i nie poddaje się w walce o samodzielność. Dzisiejsze urodziny fundacji pokazały, że w tej walce nie jest sama, a sportowa rodzina z Rudy Śląskiej potrafi zjednoczyć się, by dać jej nadzieję na lepsze jutro.















