21 Września – Dziś świętują: Bożeciech, Bożydar, Jonasz.

Trzy dni na działkach

Trzy dni na działkach
21 września, 2026

Trzecia edycja Rudzkiego Festiwalu Dziedzictwa „Kop gdzie stoisz”, organizowana przez Stowarzyszenie TuRuda od 11 do 13 września, pokazała, że lokalna historia potrafi być żywa, zaskakująca i pełna charakteru. Przez cały weekend Ruda Śląska zmieniała się w teren odkryć, które można było dotknąć, usłyszeć, sfotografować i poczuć na własnej skórze.

Piątek wszedł w festiwalowy klimat od pierwszej minuty. Deszczowy „Piątkowy Fajrant” rozpoczął się spacerem „Rudzkie raje” z Adamem Kowalskim, a wieczór przeniósł się do ogrodu parafialnego przy kościele Matki Bożej Różańcowej – miejsca, które po zmroku nabiera zupełnie innego wymiaru. Przy ogniu i gitarze dr Jacek Kurek snuł gawędę „Pamiętajcie o ogródkach”, a finałem były pieczone na ognisku kiełbaski i śpiewanki, jakby wyjęte z dawnego świata  niespiesznych wieczorów na działkach.

Sobota –  szychta pełna wrażeń. Od rana działo się wszystko wszędzie naraz: plener fotograficzny „TuOgród” z Arkadiuszem Golą na Szybie Franciszek, spacer śladami Piotra Latoski z Adamem Kowalskim, jamowe wypalanie ceramiki z Iwoną Germanek, ekologiczne warsztaty Sandry Pichlak
-Czop, wycieczka po Biskupicach Ballestremów z Dariuszem Waleriańskim i spacer z arborystą Dominikiem Szabelskim, który potrafi opowiadać o drzewach tak, że człowiek zaczyna ich słuchać. Niezwykłym sobotnim akcentem było zwiedzanie kościoła Matki Bożej Różańcowej i ogrodu parafialnego w ramach spotkania „Drzewa i ludzie”. Adam Kowalski opowiadał o historii świątyni, jej architektonicznych detalach i ukrytych perełkach wyposażenia. W ogrodzie pałeczkę przejął arborysta Dominik Szabelski, który mówi o drzewach tak, że człowiek naprawdę zaczyna je baczniej obserwować… Wieczorne „Przy sobocie po robocie” na placu przy świetlicy R.O.D. im. Dzierżonia miało swój mocny moment: wręczenie Rudzkiej Cegły. Kapituła TuRudy jednogłośnie wyróżniła Janusza Żurka – za lata pracy na rudzkim podwórku, Jarmark Bożonarodzeniowy i facebookową specgrupę „Radzi Rudzie”. Po gali publiczność obejrzała „Paciorki jednego różańca” Kutza na ogromnym ekranie, a plenerowy pokaz działał jak powrót do korzeni śląskiego kina.

Niedziela domknęła festiwal w terenie. „Steinbruch – ogród rozkoszy rudzkich” z prof. Edytą Sierką i Adamem Kowalskim odsłonił zakątki, które zwykle umykają w codziennym biegu. A tuż po nim przyszła kolej na „Wielkie Małe Chebzie” – spacer, który pokazał, że ta najmniejsza dzielnica potrafi być jednocześnie zaskakująco rozległa. Przewodnicy z TURuda poprowadzili uczestników przez dzikie ostępy, boczne ścieżki i tunele, które nadały wyprawie surowy, niemal filmowy klimat. Po takim spacerze Chebzie przestaje być „małe” i jawi się jako dzielnica pełna warstw: przemysłowych, kolejowych, miejskich. A wieczorny spektakl improwizowany „Historia inaczej” w Champion Pubie dołożył ostatni akcent tegorocznej edycji – lekki, przewrotny i pełen lokalnych smaczków. Czekamy z niecierpliwością na czwartą edycję Festiwalu!          

BL

Autor wpisu

REDAKCJA
REDAKCJA