12 Czerwca – Dziś świętują: Antonina, Jan, Leon.

Jubileuszowy wieczór rudzkiego „Nocka”

Pół wieku po tym, jak grupa uczniów rudzkiego liceum postanowiła sformalizować swoją fascynację jaskiniami, aula Szkoły Podstawowej nr 16 ponownie wypełniła się ludźmi, którzy przez dekady schodzili pod ziemię — i tymi, którzy dopiero uczą się wiązać pierwsze węzły. Jubileuszowy wieczór „Nocka”, objęty Honorowym Patronatem Prezydenta Miasta, stał się spotkaniem pokoleń: od srebrnowłosych nestorów po kilkuletnie maluchy.


Uroczystość z okazji 50-lecia działalności Rudzkiego Klubu Grotołazów „Nocek” zgromadziła zarówno pionierów, jak i najmłodszych adeptów taternictwa jaskiniowego. Atmosfera była wyjątkowo rodzinna, pełna wybuchów śmiechu, swobodnych rozmów i wielkiej radości ze spotkania w gronie prawdziwych przyjaciół. Wspomnienia założycieli – Bernarda „Bosmana” Pali, Jerzego „Jorgusia” Nowoka, Renaty Szmatloch i Tadeusza Szmatlocha – przypomniały czasy, gdy sprzęt trzeba było szyć i konstruować własnoręcznie, a pasja wyprzedzała technologię. Dziś „Nocek” to profesjonalne stowarzyszenie zrzeszone w Polskim Związku Alpinizmu, korzystające z certyfikowanego ekwipunku i szkolące kolejne roczniki grotołazów.

Prezes klubu, Joanna Piskorek, podkreśliła rolę instruktorów, którzy od lat uczą bezpiecznego poruszania się w przestrzeniach, gdzie margines błędu jest minimalny. Wśród nich wymieniono Ryszarda Widucha, Mateusza Golicza i samą panią prezes, a także tych, którzy tworzyli instruktorskie zaplecze klubu w latach 80. – Tadeusza Szmatlocha, Adama Wilkoszyńskiego, Janusza Prokszę i Damiana Szołtysika.

Jubileusz był również okazją do gratulacji. W imieniu prezydenta miasta głos zabrała Liliana Moskała‑Zydra, Sekretarz Miasta, a życzenia i podziękowania przekazały zaprzyjaźnione stowarzyszenia współpracujące z klubem przy organizacji wydarzeń takich jak „Lawiny”, „Głębiny” czy terenowa gra „Grot”. W ich słowach powtarzał się jeden motyw: że „Nocek” to nie tylko klub, ale wspólnota, która przez pięć dekad potrafiła łączyć ludzi i środowiska.

Mimo upływu lat i zmian technologicznych jedno pozostaje niezmienne – potrzeba odkrywania. Jubileuszowy wieczór pokazał, że „Nocek” jest miejscem, w którym pasja nie rdzewieje, tylko przechodzi dalej: z ojców na córki, z matek na synów, z instruktorów na tych, którzy dopiero zaczynają swoją drogę pod ziemię.