Diabeł, Kopciuszek i włoscy hrabiowie. Ruda odsłania swoje sekrety...
Już 28 czerwca 2026 roku Ruda Śląska odsłoni swoje najbardziej skrywane tajemnice w ramach wielkiego święta Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii – Kierunek GZM. Wyjątkowy spacer historyczny poprowadzi uczestników przez wieki tradycji i przemysłowych przemian. Od ruin średniowiecznego zamku, przez hrabiowskie krypty, aż po postindustrialne hałdy odzyskane przez naturę – wyprawa pod hasłem „Po śladach diabła z Rudy, włoskich hrabiów i śląskiego kopciuszka” to unikalna okazja, by poczuć ducha dawnego Górnego Śląska pod okiem wybitnych ekspertów.
Średniowieczne złoto i zapomniane ślady
Wszystko zacznie się pod budynkiem Muzeum Miejskiego im. Maksymiliana Chroboka przy ulicy Wolności 26. Stamtąd grupy ruszą jednak w trasę, która dla wielu może okazać się podróżą do miejsc zupełnie nieoczywistych, na co dzień omijanych podczas pośpiesznych powrotów z pracy czy popołudniowych spacerów. Jednym z takich punktów na mapie jest Rów Rudzki. Dziś to dzikie, mocno zarośnięte koryto dawnego strumienia, ale w XIII wieku tętniło ono prawdziwą gorączką złota – a dokładniej rud metali, których poszukiwali tu średniowieczni pionierzy górnictwa. To właśnie tam, pośród bujnej roślinności, wciąż można natrafić na autentyczne ślady działalności człowieka sprzed kilkuset lat, nad którymi natura powoli, lecz konsekwentnie przejmuje ponowne panowanie.

W cieniu Karola Goduli
Trudno mówić o tożsamości Rudy Śląskiej bez wspomnienia postaci, która do dziś budzi skrajne emocje – Karola Goduli. Człowiek, który przeszedł drogę od skromnego pracownika hrabiowskich dóbr do jednego z najbogatszych ludzi w Europie. Dla współczesnych sobie jgo niesamowita kariera była kwestią tak nierealną, że jego sukces tłumaczono wyłącznie paktem z siłami nieczystymi. Mroczna legenda głosi, że okaleczony i stroniący od ludzi „król cynku” produkował złoto na wieży rudzkiego zamku, sprzymierzając się z samym czartem. Choć z zamku pozostały dziś głównie ruiny, a potężne hałdy hutnicze usypane rękami jego robotników zarosły lasem, aura tajemnicy wokół „diabła z Rudy” wciąż jest tu wyraźnie wyczuwalna.

To właśnie z potęgą Goduli wiąże się historia słynnego „śląskiego Kopciuszka”, czyli Joanny Gryzik. Uboga sierota, którą genialny przemysłowiec uczynił jedyną dziedziczką swojego gigantycznego imperium, poprzez późniejsze małżeństwo z hrabią Hansem Ulrichem von Schaffgotschem weszła do wielkiego świata arystokracji, na zawsze odmieniając losy śląskich posiadłości.

Dziedzictwo hrabiów z włoskim rodowodem
Osobny, fascynujący rozdział tej opowieści zapisali członkowie rodu Ballestremów, których wpływy ukształtowały historyczne centrum dzielnicy Ruda. Wywodząca się z północy Półwyspu Apenińskiego rodzina – pierwotnie nosząca nazwisko di Ballestremo – przyniosła ze sobą na Śląsk nie tylko głęboki, żarliwy katolicyzm, ale również specyficzne podejście do zarządzania swoimi dobrami. Ich rządy opierały się na wyraźnym paternalizmie; z jednej strony był to surowy autorytet panów na włościach, z drugiej zaś niemal ojcowska troska o los robotników, widoczna w unikalnej architekturze i strukturze społecznej tutejszych osiedli.

Spacerowicze będą mieli okazję z bliska przyjrzeć się temu arystokratycznemu dziedzictwu, przemierzając dawny park hrabiowski, mijając zabytkowe familoki, aż po monumentalny kościół świętego Józefa. To właśnie w tej świątyni kryje się oficjalna krypta rodowa Ballestremów – miejsce na co dzień niedostępne dla postronnych oczu. Dopełnieniem tej historycznej panoramy będą odrestaurowane zabudowania Szybu Franciszek, należącego do najstarszej kopalni węgla kamiennego na Górnym Śląsku. Opowieść o tym fascynującym mikrokosmosie utka zespół wybitnych ekspertów, którzy jak nikt inny potrafią czytać śląskie krajobrazy: historyk i kustosz Andrzej Godoj, socjolożka Aleksandra Małek oraz regionalista Mateusz Kitel.

Załóż dobre buty i rezerwuj miejsce
Organizatorzy zaplanowali na niedzielę, 28 czerwca, dwie tury zwiedzania, z których pierwsza wystartuje o godzinie 10:00, a druga o 12:30. Całe przejście trasy zajmuje około czterech godzin, dlatego warto przygotować się na dłuższą wyprawę. Doświadczeni przewodnicy lojalnie ostrzegają, że nie jest to gładki marsz po miejskim deptaku. Ponieważ ścieżki miejscami wiodą przez tereny dziko zarośnięte, pełne nierówności oraz historycznych schodów, bezwzględnie wymagane jest stabilne obuwie terenowe. Ze względu na te naturalne bariery architektoniczne, spacer nie jest dostosowany do potrzeb osób poruszających się na wózkach inwalidzkich ani rodzin z małymi dziećmi w wózkach spacerowych.

Liczba miejsc w grupach jest ściśle ograniczona specyfiką terenu. Wszyscy chętni na tę niezwykłą podróż przez wieki górnośląskiej historii muszą dokonać wcześniejszej rezerwacji telefonicznej w Dziale Oświatowym Muzeum Miejskiego pod numerem: +48 32 248 44 57 wewnętrzny 36. Zapisy są przyjmowane wyłącznie w godzinach pracy placówki, więc warto nie zwlekać z telefonem do ostatniej chwili.
foto:https://biblioteka.r-sl.pl/pasje/index.php/fermata_godula.html
Autor wpisu


