26 Października – Dziś świętują: Dymitriusz, Łucjan, Lucyna.

Wszyscy są zwycięzcami

Wszyscy są zwycięzcami
26 października, 2026

Nie było rywalizacji, miejsc na podium ani ocen jury. Była za to plastyka, muzyka, taniec, teatr i ogromne emocje. 15 października w Śląskim Teatrze Impresaryjnym odbył się jubileuszowy, dziesiąty Festiwal Twórczości Artystycznej Osób z Niepełnosprawnościami „Jesienne Klimaty 2026”, organizowany przez Szkołę Podstawową nr 12 Specjalną im. Świętego Łukasza w Rudzie Śląskiej.

Gdy w sali Śląskiego Teatru Impresaryjnego przygasły światła, a na widowni dało się wyczuć narastające podekscytowanie, stało się jasne, że będzie to wyjątkowe przedpołudnie. Tak rozpoczęła się jubileuszowa, dziesiąta edycja Festiwalu Twórczości Artystycznej Osób z Niepełnosprawnościami „Jesienne Klimaty”, wydarzenia, które od ponad dwóch dekad udowadnia, że sztuka potrafi łączyć ludzi, przełamywać bariery i dawać radość wszystkim bez wyjątku.

Organizatorem przedsięwzięcia była Szkoła Podstawowa nr 12 Specjalna im. Świętego Łukasza. Ze względu na ogrom pracy organizacyjnej, złożoną logistykę i troskę o jak najlepsze warunki dla młodych artystów – festiwal odbywa się co dwa lata. Każda jego edycja jest  wyczekiwana zarówno przez uczestników, jak i ich opiekunów. Za kilkugodzinnym widowiskiem kryją się tygodnie prób, przygotowań i wspólnej pracy. O kulisach wydarzenia opowiadały członkinie pełnej energii grupy organizatorów, nauczycielki z „Łukasza”, Antonina Smagacz i Ludmiła Śmiłek. – Opiekunowie są bardzo zaangażowani. Próby trwają już od początku września. Czasem trzeba pomóc dziecku, podprowadzić je na scenę czy podać rekwizyt. Ale kiedy widzimy po występie ich dumę z tego, że udało się pokonać tremę i zaprezentować się przed publicznością, wiemy, że cały ten wysiłek ma sens –  mówiła Antonina Smagacz. – Żyjemy tym festiwalem na co dzień. Dzieci mają ogromną radość z występów, a  brawa i obecność mamy, taty, babci czy dziadka na widowni znaczą naprawdę bardzo wiele – dodała Ludmiła Śmiłek.

          Oficjalnego otwarcia festiwalu dokonał dyrektor szkoły Wiesław Jagielski: – Życzę, aby ten festiwal był ogromnym sukcesem dla każdego z was. Dziękuję wszystkim, którzy poświęcili swój czas, energię i kreatywność na przygotowanie występów. Bez was nie byłoby tutaj naszych dzieci – mówił ze sceny. Wyrazy wdzięczności skierowano do wicedyrektor szkoły Małgorzaty Krajewskiej, prezes Stowarzyszenia „Otwarte Serce”, dzięki któremu pozyskano środki na poczęstunek i upominki dla uczestników. Słowa podziękowania usłyszeli również pracownicy Śląskiego Teatru Impresaryjnego z dyrektor Katarzyną Furmaniuk, którzy zadbali o profesjonalną oprawę techniczną wydarzenia.

 

Program festiwalu obejmował dwanaście różnorodnych prezentacji. Publiczność mogła podziwiać między innymi barwnych „Mieszkańców Dżungli”, choreografię inspirowaną „Królem Lwem”, roztańczonych „Pierwszaków z naszej paki” w „Deszczowej poleczce”, a także niezwykłą „Jesienną Orkiestrę” wychowanków Zespołu Szkół nr 7. W świetle lamp UV i przy dźwiękach muzyki Antonio Vivaldiego młodzi artyści stworzyli widowisko, które spotkało się z entuzjastycznym przyjęciem widowni. Był również „Jesienny taniec” przygotowany przez Ośrodek Adaptacyjny, występ grupy „Spoko Loko” z Przedszkola Miejskiego nr 43, energetyczny układ „Ręce prosto” zaprezentowany przez dzieci z ZSP nr 47, meksykańskie rytmy zespołu „Małe Graffiti” z Zabrza, solowy występ Mateusza Deptuły oraz spektakl „Pinokio” w wykonaniu grupy teatralnej „Pomiędzy Słowami”. Młodzi artyści śpiewali, tańczyli i grali z ogromnym zaangażowaniem, a od pierwszych minut widownia żywo reagowała na występy, nagradzając wykonawców gromkimi brawami i owacjami, o jakich marzy każdy artysta.

Wyjątkowość „Jesiennych Klimatów” od lat polega jednak na tym, że nie ma tu rywalizacji. Organizatorzy świadomie zrezygnowali z przyznawania miejsc i oceniania uczestników.

– Nie mamy pierwszego, drugiego ani trzeciego miejsca. Wszyscy wygrywają i wszyscy otrzymują nagrody. Nikt nie jest tutaj lepszy od innych. Każdy jest zwycięzcą i prawdziwym artystą – podkreślały organizatorki. I tego dnia najważniejsze były uśmiechy uczestników, wzruszenie rodziców oraz pełna entuzjazmu publiczność.

Najbardziej poruszający moment jubileuszowej edycji przyszedł na sam koniec. Gdy solistka zespołu „Jesienne Nuty” zaśpiewała „Remedium”, między sceną a widownią zniknęły wszelkie granice. Przy refrenie publiczność niemal odruchowo zaczęła nucić razem z nią aż wreszcie cała sala śpiewała o wsiadaniu do „pociągu byle jakiego”, o zielonym kamyku ściskanym w dłoni i o patrzeniu, jak wszystko zostaje w tyle… To właśnie ta chwila najdłużej pozostanie w pamięci uczestników jubileuszowych „Jesiennych Klimatów”.

Tekst i foto: BL

Autor wpisu

REDAKCJA
REDAKCJA