Sportowa zabawa z wielkanocnym zajączkiem
W niedzielę, 29 marca stadion przy ulicy Czarnoleśnej tętnił życiem mimo niesprzyjającej aury. Wydział Kultury, Komunikacji Społecznej i Promocji Miasta po raz drugi przygotował dla najmłodszych mieszkańców wyjątkowe wydarzenie, które wprowadziło ich w radosną atmosferę zbliżających się Świąt Wielkanocnych. Choć niebo było zachmurzone, a temperatura nie rozpieszczała, entuzjazm mniejszych i większych uczestników szybko rozgrzał atmosferę na stadionie.
Oficjalnego otwarcia imprezy pod hasłem „Tropem wielkanocnego zajączka” dokonała wiceprezydent Anna Krzysteczko, która wspólnie z dziećmi przywołała głównego bohatera dnia. – Widzę, że wszyscy jesteście gotowi na spotkanie z wielkanocnym zajączkiem i sportowe wyzwania. Pamiętajcie, że czekają na Was wspaniałe nagrody, a każda konkurencja to przede wszystkim okazja do świetnej zabawy – podkreśliła wiceprezydent.
Głównym punktem programu był cykl ośmiu konkurencji sprawnościowych, które w pomysłowy sposób nawiązywały do świątecznych tradycji. Dzieci miały okazję sprawdzić się w przenoszeniu jajka, zbieraniu marchewek na czas czy pokonywaniu slalomu z taczkami wypełnionym kolorowymi pisankami. Aby otrzymać pamiątkową nagrodę, mali sportowcy musieli ukończyć przynajmniej sześć przygotowanych zadań, co dla większości okazało się czystą przyjemnością połączoną z wesołą rywalizacją.
Poza zmaganiami na torach przeszkód, na dzieci czekało mnóstwo innych atrakcji, które nie pozwalały na nudę nawet przez chwilę. Dużym zainteresowaniem cieszyły się także zadania zręcznościowe przygotowane przez Dejzi Klub oraz kreatywne warsztaty i animacje. Najmłodsi chętnie brali udział w przeciąganiu liny, przechodzeniu pod poprzeczką czy robieniu zmywalnych tatuaży, a ogromne dmuchańce były oblegane przez cały czas trwania imprezy. – Bardzo nam się tutaj podoba, bawimy się naprawdę fajnie! To już nasz drugi raz na tej imprezie, więc czujemy się swobodniej i jest jeszcze lepiej niż ostatnio. Wszystkie atrakcje są super, a córce chyba najbardziej do gustu przypadł zajączek – powiedziała pani Ludmiła.
Nad wszystkim czuwały dwie ulubione maskotki – wielkanocny zajączek i wiewiórka Ruda. Obie postacie niestrudzenie pozowały do pamiątkowych zdjęć, częstowały dzieci słodyczami i zagrzewały do boju w kolejnych konkurencjach. To niedzielne przedpołudnie pokazało, że wspólna i ciekawa zabawa potrafi wygrać z każdą pogodą, zostawiając na twarzach dzieci szerokie uśmiechy.







