Słońce, śląski chleb i ekologia
Choć kalendarz wskazywał już październik, sobotniej aurze bliżej było do środka lata. Słońce przygrzewało niecodziennym ciepłem, a plac przy ulicy Bujoczka szybko zapełnił się miłośnikami świeżo upieczonego chleba i wspólnego spędzania czasu. Mieszkańcy Rudy Śląskiej 3 października po raz ostatni w tym sezonie spotkali się przy zabytkowym piekaroku, by wspólnie świętować, degustować i uczyć się dbania o planetę. Ekopiknik pod hasłem „Drugie życie odpadów” przeszedł do historii i to w świetnym stylu.
Przesłanie wydarzenia – „Segreguj, twórz, wygrywaj!” – nie było jedynie pustym sloganem. Organizatorzy udowodnili, że edukacja proekologiczna potrafi wciągnąć bez reszty zarówno najmłodszych, jak i dorosłych. Program pikniku był pełen atrakcji. Podczas warsztatów upcyklingu prowadzonych przez animatorów Teatru Sowa, uczestnicy dawali drugie życie szklanym słoikom, które stawały się lampionami, oraz własnoręcznie ozdabiali materiałowe torby na zakupy. Na entuzjastów zdrowej rywalizacji czekały ekologiczne gry i konkursy z nagrodami i koło fortuny pozwalające łatwiej przyswoić zasady segregacji śmieci. Sporo emocji – zwłaszcza wśród dzieci – wzbudził pokaz specjalistycznej śmieciarki. Prezentacja pojazdu przeznaczonego do odbioru odpadów komunalnych była niecodzienną okazją, by od kuchni podejrzeć codzienną pracę służb dbających o czystość naszego miasta, zwłaszcza że można było nawet zasiąść w fotelu kierowcy i na własne uszy poznać moc klaksonu.

Bohaterowie tego spotkania – słynny rudzki piekarok i jego mistrz Mirosław Dziuryk, technolog produkcji z piekarni Jakubiec – udowodnił, że nie ma nic bardziej kuszącego niż chrupiąca kromka świeżo upieczonego, ciepłego jeszcze chleba, z którym pięknie komponowało się swojskie ,,tuste” bogato okraszone skwarkami, a jako przegryzka – pyszne kiszone ogórki. Gdy opadły emocje po warsztatowych wyzwaniach, uczestnicy – dzieci i ich opiekunowie – przenieśli się właśnie do strefy gastronomicznej, w której królowały tradycyjne, śląskie akcenty. Na pierwszym miejscu oczywiście degustacja słynnego już chleba – symbolu tego miejsca. W ciepłe, słoneczne popołudnie idealnie sprawdziła się orzeźwiająca swojska rudzka lemoniada serwowana przy stoisku PWiK, a o słodkie zwieńczenie i sporą dawkę pszczelarskiej wiedzy zadbała lokalna Pasieka Pasjonata.

Piknik miał także wspaniałą oprawę muzyczną. Niezwykły popis umiejętności dały młode wokalistki – Agata Górniok oraz Agnieszka Kulesz ze Szkoły Podstawowej nr 23 im. Jana Brzechwy, tegoroczne laureatki prestiżowego konkursu „Śląskie Śpiewanie”, którego finał odbył się w siedzibie Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk” w Koszęcinie. Prawdziwą nutę nostalgii przyniósł występ Rudzkiego Teatru Pierro. Młodziutkim artystom udało się porwać publiczność do wspólnego śpiewu dzięki kultowym polskim przebojom z repertuaru Anny Jantar, Ireny Jarockiej, Hanny Banaszak czy Haliny Frąckowiak. Kiedy z głośników płynęły dźwięki takich utworów jak „Kawiarenki”, „Tyle słońca w całym mieście” czy „Chwileczka zapomnienia”, letnia atmosfera sięgnęła punktu kulminacyjnego.

Sobotnie wydarzenie po raz kolejny pokazało, że o ochronie środowiska można i warto rozmawiać lekko, z pomysłem i w duchu sąsiedzkiej integracji. Choć to już ostatnie plenerowe spotkanie przy piekaroku w tym roku, pozytywna energia zostaje z mieszkańcami na długo. Wydarzenie zrealizowano przy wsparciu partnerów oraz dofinansowaniu z Funduszy Europejskich dla Śląskiego, Unii Europejskiej, Rzeczypospolitej Polskiej, Województwa Śląskiego, Miasta Ruda Śląska oraz firmy Jakubiec.


Tekst i foto: BL
Autor wpisu