Robert Ostaszewski o kulisach śląskiego kryminału
Robert Ostaszewski, pisarz, felietonista i krytyk literacki, był gościem spotkania autorskiego, które odbyło się 2 października w Stacji Biblioteka w Chebziu. Autor przyjechał promować swoją najnowszą powieść „Zakała”, której część akcji rozgrywa się właśnie w Chebziu. Trudno było więc o bardziej naturalne miejsce do rozmowy o książce niż zabytkowy dworzec kolejowy, dziś funkcjonujący jako jedna z najbardziej rozpoznawalnych bibliotek w kraju. Spotkanie poprowadziła Joanna Filipiak.
Rozmowa rozpoczęła się od pytania o obecność Chebzia w najnowszej powieści pisarza. Jak wyjaśnił Robert Ostaszewski, pomysł narodził się kilka lat temu podczas jednej z wizyt w Rudzie Śląskiej. Autor ma zwyczaj przyjeżdżać na spotkania autorskie wcześniej, by spacerować po okolicy i poznawać miejsca, o których później pisze. Tym razem szczególne wrażenie zrobiła na nim zabudowa w sąsiedztwie Dworca i wiaduktu. To właśnie ona stała się impulsem do stworzenia historii, która ostatecznie trafiła na karty „Zakały”.
Duża część spotkania poświęcona była śląskiemu cyklowi kryminalnemu Ostaszewskiego. Autor wspominając początki pracy nad serią, przyznał, że jako osoba spoza regionu początkowo obawiał się reakcji śląskich czytelników. Obawy okazały się jednak niepotrzebne, a mieszkańcy regionu bardzo dobrze przyjęli jego książki. Jednym z najważniejszych elementów cyklu stała się postać Renaty Łukowskiej, policjantki z Warszawy, która trafia na Śląsk wbrew swojej woli i stopniowo odkrywa jego specyfikę i urok. To właśnie dzięki jej perspektywie Śląsk poznają również czytelnicy.

Spotkanie w Stacji Biblioteka było okazją nie tylko do rozmowy o kryminałach, ale także o miejscach, które inspirują pisarzy. Joanna Filipiak zwróciła uwagę, że właśnie Chebzie od lat inspiruje twórców, według przywołanych podczas spotkania zestawień dzielnica pojawia się już w jedenastu książkach jako miejsce akcji lub jeden z ważnych bohaterów opowieści. Ostaszewski w swojej książce również udowadnia, że Chebzie jest doskonałym tłem dla literackich historii. A na zakończenie autor zdradził, że planuje kontynuację „śląskiego” cyklu kryminalnego – kto wie, która dzielnica tym razem zostanie uwieczniona na kartach jego książki…
Tekst i foto: bl
Autor wpisu