30 Października – Dziś świętują: Edmund, Klaudiusz, Przemysław.

Europejski Dzień Seniora w Senior-Wigor

30 października, 2026

Nie patrzą w metrykę, nie liczą lat, a na parkiecie mogliby zawstydzić niejednego czterdziestolatka. W Dziennym Domu „Senior-Wigor” w Nowym Bytomiu świętowano Europejski Dzień Seniora. Nie była to jednak zwykła oficjalna uroczystość, lecz prawdziwa lekcja tego, jak pokonać samotność i czerpać z życia pełnymi garściami.

          Kiedy popłynęły pierwsze dźwięki ponadczasowego przeboju Anny Jantar „Radość najpiękniejszych lat”, nikt na sali nie miał wątpliwości. Słowa: „…to co mam – to wiara, że naprawdę umiem żyć” w ustach zgromadzonych tam osób brzmiały szczerze i autentycznie. 20 października przypada Europejski Dzień Seniora. W Dziennym Domu „Senior-Wigor”, przy aromatycznej kawie i domowym kołoczu, tego dnia udowodniono, że seniorzy potrafią obchodzić swoje święto z rozmachem i radością.

            Na uroczystości pojawiło się wielu gości. Obecni byli prezydent Rudy Śląskiej Michał Pierończyk, przewodniczący Rady Seniorów Jan Krawczyk wraz z zastępczynią Gizelą Musioł, dyrektor Centrum Usług Społecznych Krystian Morys oraz Anna Roszczyk, prezes Uniwersytetu Trzeciego Wieku, a także seniorzy z zaprzyjaźnionej „Orbity” i UTW.

            Dyrektor DD „Senior-Wigor” Anita Grobelczyk skorzystała z okazji, by właśnie tego dnia szczególnie uhonorować najbardziej aktywnych uczestników zajęć, zaangażowanych w życie ośrodka. Wyróżniono także najstarszą podopieczną i najstarszego podopiecznego. I choć, jak śmieją się organizatorzy, w pewnym wieku lat liczyć już po prostu nie wypada, warto wspomnieć, że najstarszej seniorce bardzo blisko do pięknego jubileuszu stulecia, a najstarszemu panu zamiast tradycyjnego „sto lat” należałoby życzyć przynajmniej dwustu. – Takie chwile pokazują, jak ważne są bliskość, wzajemna życzliwość i zwykła obecność drugiego człowieka – podkreślał prezydent Michał Pierończyk. – Nasi seniorzy to ogromna skarbnica wiedzy, doświadczeń i życiowej mądrości. Ich aktywność, energia i pogoda ducha są najlepszym dowodem na to, że każdy etap życia może być czasem pełnym spotkań, pasji i radości.

           Dzienny Dom „Senior-Wigor” to miejsce skierowane do osób po 60. roku życia, które zakończyły już aktywność zawodową, a często zmagają się ze zmniejszoną sprawnością lub trudniejszą sytuacją materialną. Przez pięć dni w tygodniu placówka oferuje wsparcie rekreacyjne, edukacyjne, kulturalne i prozdrowotne. To przede wszystkim przestrzeń dająca skuteczne antidotum na jedną z największych bolączek współczesnych czasów – samotność. Tutaj seniorzy odnajdują ludzi, którzy czują i rozumieją to samo oraz personel stanowiący bezcenne oparcie na co dzień. Przyjaźń nie patrzy tu w metrykę.

           Atmosferę święta podgrzały występujące gościnnie podopieczne godulskiej „Orbity” i uczestniczki Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Do wspólnego śpiewu i zabawy porwała wszystkich Dorota Pacholarz. Trafiła w dziesiątkę z repertuarem. Znane od dekad piosenki nie tylko wywołały falę wspomnień, ale także wyciągnęły na parkiet niemal wszystkich uczestników wydarzenia. Patrząc na energię tancerek oraz szalejących na parkiecie panów, wielu młodszych uczestników uroczystości spoglądało na nich z dyskretnym, zazdrosnym błyskiem w oku.

            Dzień Seniora świętujemy kilka razy w roku – 1 października, gdy przypada ustanowiony przez ONZ Międzynarodowy Dzień Osób Starszych, 20 października podczas Europejskiego Dnia Seniora, a także 14 listopada, kiedy obchodzony jest Ogólnopolski Dzień Seniora. Wspaniałe obchody w Nowym Bytomiu pokazały jednak, że niezależnie od daty w kalendarzu najważniejsze jest to, co dzieje się między ludźmi na co dzień. Złota jesień życia może być piękna i pogodna, jeśli tylko nie jest przeżywana w samotności.

Tekst i foto: BL

Autor wpisu

REDAKCJA
REDAKCJA