Śląska tożsamość w sercu samorządu
Anna Morajko-Fornal – nauczycielka języka polskiego i historii, edukatorka regionalna, a od tej kadencji radna oraz przewodnicząca Komisji Kultury. Pracę zawodową w szkole łączy z rolą pełnomocnika prezydenta Rudy Śląskiej Michała Pierończyka ds. edukacji regionalnej.
– Z jakimi planami wchodziła Pani w tę kadencję?
– Obejmując mandat radnej, wyszłam z założenia, że w nowej kadencji nie rozpoczynamy pracy w mieście od zera. Jesteśmy kontynuatorami działań naszych poprzedników, którzy przez lata w wielu obszarach bardzo dużo zrobili. Moim pierwszym zadaniem było sporządzenie zestawienia spraw wymagających podsumowania i uporządkowania. Po rozmowach z członkami Komisji Kultury zaproponowałam, abyśmy doprowadzili do końca inicjatywy, których wcześniejsza kadencja nie zdążyła sfinalizować. Najważniejszym z takich zadań było stworzenie systemowego wyróżnienia dla osób uzdolnionych artystycznie. W ten sposób narodziła się tradycja wręczania Nagrody Prezydenta Miasta – „Róża Talentów”, której odbyły się już dwie edycje. Zgodnie z opracowanym regulaminem nagroda trafia do Rudzian, tworzących dla Rudy Śląskiej wyjątkowe rzeczy w obszarze kultury. Co dla mnie cenne, wyróżnienie to honoruje nie tylko wieloletni dorobek artystyczny, ale również ludzi bardzo młodych, dając im na początku drogi jasny sygnał, że są dostrzegani. Usystematyzowanie tego procesu pozwoliło nam wpisać się w kontynuację strategii miasta i zapewnić ciągłość działań. W moim programie wyborczym kluczowy był ponadto regionalizm i budowanie poczucia tożsamości. Ruda Śląska jest miastem wyjątkowym, które od lat konsekwentnie stawia na długofalową, zaplanowaną edukację regionalną.

– Co w połowie kadencji już udało się zrealizować?
– W edukacji regionalnej mamy wyjątkowo przemyślany system. Nasi uczniowie są objęci zajęciami na trzech etapach:
w klasie trzeciej szkoły podstawowej, w klasie szóstej oraz w pierwszej klasie szkoły średniej. Program opiera się na strukturze spiralnej – powracamy do tematyki regionalnej, dostosowując ją do wieku uczniów. Wszystko to działa dzięki świetnym nauczycielom – regionalistom. Trzeba podkreślić, że Ruda Śląska ma ich najwięcej w województwie. Warto dodać, że pan prezydent zapewnia zajęcia z edukacji regionalnej w każdej szkole, która posiada wykwalifikowaną kadrę. Przy obecnych reformach i zmianach programowych na lekcjach brakuje czasu na regionalizm, dlatego nasz system jest bezcennym ewenementem. W sferze kultury sukcesem okazały się letnie potańcówki na rynku. Projekt zgłoszony przez Współpracę i Rozwój i realizowany we współpracy z lokalnymi środowiskami zintegrował Rudzian – od aktywnych seniorów, po dzieci, młodzież i średnie pokolenie. Potańcówki za każdym razem ściągają na rynek rzesze mieszkańców. Równie istotne są podniosłe uroczystości patriotyczne, które swoją rangą wykraczają poza nasze miasto. Dzięki staraniom pani wiceprezydent Anny Krzysteczko Ruda Śląska zorganizowała wojewódzkie obchody upamiętniające Tragedię Górnośląską z odsłonięciem tablicy pamiątkowej na urzędzie, salwą honorową i inscenizacją na rynku, która przyciągnęła tłumy. Wzruszającym momentem było niesienie przez rynek dwóch ogromnych flag – Polski i Śląska, pokazujących naszą tożsamość. Wydarzenie zyskało uznanie samorządowców i mieszkańców. Konsekwentnie dążę też do tego, by strój śląski pojawiał się na uroczystościach nie tylko jako kostium sceniczny, ale żywy element pamięci o tym, że jest to nasza tożsamość.
– Jak wyobrażenia o pracy w Radzie Miasta przełożyły się na rzeczywistość?
– Zasiadanie w Radzie Miasta traktuję jako ogromny zaszczyt, bo tylu mieszkańców uwierzyło, że to jest miejsce dla mnie, ale też jako zobowiązanie wobec nich. Nie powiem nic odkrywczego, że wyobrażałam sobie tę pracę inaczej. Zawsze jednak mogę liczyć na wsparcie ze strony doświadczonych radnych. Poruszającym momentem w tej kadencji było dla mnie przyznanie tytułu „Zasłużony dla Województwa Śląskiego”. Sesja, podczas której wręczono mi to wyróżnienie na zawsze pozostanie w moim sercu. Nie rozdzielam bycia radną od pracy nauczyciela – praca dydaktyczna ukształtowała we mnie najważniejsze wartości. Uczę młodzież sztuki dyskusji i wystąpień publicznych, a teraz sama testuję to w praktyce, rzetelnie przygotowując się do obrad. Zderzenie z samorządową rzeczywistością nauczyło mnie rozumienia strategii i skomplikowanych zależności – miasto jest tylko jednym z puzzli i nie o wszystkim samo decyduje. Gorzką lekcją było też dostrzeżenie, jak bardzo polityka manipuluje faktami. Uczę się dyskusji i słuchania argumentacji drugiej strony. Bezcenną wartością pozostaje jednak bliskie poznanie rudzkich instytucji kultury co sprawia, że coraz bardziej kocham to miasto.
– Dziękuję za rozmowę.
Tekst i foto: WT
Autor wpisu