Święto Herbu otworzyło dwudniowe świętowanie
Ruda Śląska znów udowodniła, że potrafi świętować z rozmachem — Święto Herbu zamieniło centrum miasta w barwną mieszankę tradycji, wspólnoty i tanecznej energii, łącząc uroczystą modlitwę za miasto z roztańczoną potańcówką w klimacie lat 60. i 70.
Tegoroczne obchody Święta Herbu rozpoczęły się od uroczystej mszy świętej w kościele pw. św. Pawła w Nowym Bytomiu z okazji 28. rocznicy oddania Rudy Śląskiej pod opiekę św. Barbary. Modlitwa w intencji miasta i mieszkańców zgromadziła przedstawicieli władz miasta, w tym wiceprezydent Annę Krzysteczko i Jacka Morka, przewodniczącego Rady Miasta Kazimierza Myszura wraz z wiceprzewodniczącym Witoldem Hanke i radnymi, reprezentantów miejskich instytucji oraz mieszkańców.
Potem Plac Jana Pawła II zamienił się w tętniący życiem parkiet w stylu lat 60. i 70. Potańcówkę otworzyła wiceprezydent Anna Krzysteczko, a prowadzący Arkadiusz Wieczorek szybko porwał mieszkańców do wspólnej zabawy. Kolorowe sukienki, rozkloszowane spódnice, hippisowskie opaski, okulary w grubych oprawkach, szerokie kołnierze i błyszczące dodatki sprawiły, że rudzki rynek wyglądał jak plan filmowy z minionej epoki.
Jednym z najbardziej widowiskowych momentów był przyjazd artystów w zabytkowym amerykańskim Cadillacu. Tak na rudzki rynek wjechał Rudzki Teatr Pierro z II LO im. G. Morcinka nad którym artystyczną opiekę sprawuje Anna Morajko-Fornal. Młodzi artyści natychmiast rozkręcili zabawę, a chwilę później na scenie pojawili się muzycy zespołu Chrząszcze, którzy od razu narzucili rytm wieczoru. Na zmianę z DJ Krisem dbali o muzyczną podróż do czasów Beatlesów, Elvisa Presleya, Paula Anki czy Suzi Quatro. Starsi mieszkańcy z uśmiechem wracali wspomnieniami do młodości, a młodsi odkrywali urok klasycznego rock’n’rolla.
Dużo emocji wzbudził konkurs na najlepszą stylizację retro. Jury nie miało łatwego zadania, bo pomysłowość uczestników była imponująca. Ostatecznie pierwsze miejsce zdobyła pani Małgorzata z dzielnicy Ruda, która w nagrodę otrzymała zatankowany samochód na weekend od Salonów Kanclerz. Drugie miejsce przypadło pani Joannie i panu Józefowi z „Mrowczej Górki”, a trzecie pani Elżbiecie, również z Rudy.
Tegoroczne Święto Herbu okazało się nie tylko udaną miejską imprezą, ale też zapowiedzią letniego cyklu potańcówek „Jak dawniej bywało”, które przez całe wakacje będą przyciągać mieszkańców spragnionych tańca i dobrej zabawy. Był to także radosny wstęp do dalszych obchodów Święta Miasta, które przeniosą się już jutro na Tereny Targowe w Wirku. Ruda Śląska po raz kolejny pokazała, że potrafi świętować.






































