Facebook
Aktualny numer

Najlepszy tygodnik i portal społeczno-kulturalny w Rudzie Śląskiej

Zabrakło skuteczności

22-08-2012, 09:19 Sandra Hajduk

Grad żółtych kartek posypał się na stadionie Jastrzębia Bielszowice, który u siebie podejmował K. S. Rymer Rybnik. Gospodarze przegrali spotkanie 1:3.

Na początku spotkania zawodnicy Jastrzębia grali bardzo ambitnie. Już w pierwszych minutach po podaniu Mzyka szansę na wpisanie się na listę strzelców miał Mikuła, jednak nie zdołał on oddać dobrego strzału w światło bramki. Drużyna przyjezdnych przeprowadziła dobrze zapowiadającą się akcję kilka minut później jednak trzech zawodników gości w polu karnym nie dogadało się i w zasadzie nie stworzyli oni większego zagrożenia pod bramką Solika. 3 minuty później znów przed szansą stanął Jastrząb. Piłkę w pole karne ładnie wrzucił Patryk Dembiński, ale przeleciała ona minimalnie obok głowy Łukasika. Od tego momentu coraz śmielej poczynali sobie goście. Próbowali oni zdobyć bramkę po rzucie wolnym oraz z dystansu jednak za każdym razem brakowało kogoś kto wykończyłby akcję. W 23 minucie spotkania goście przeprowadzili jednak skuteczną akcję. Zawodnik z Rybnika wrzucił piłkę w pole karne, ta skozłowała przez bramkarzem, do którego w tym czasie dobiegł Gutt. Ten pewnie ulokował piłkę w siatce gospodarzy. Jastrząb mógł wyrównać pod koniec pierwszej połowy spotkania kiedy to prostopadłą piłkę w pole karne dostał Patryk Dembiński jednak ledwo musnął on piłkę, która powoli poturlała się w stronę bramkarza przyjezdnych.

Na początku drugiej połowy gościom znowu udało się strzelić bramkę. Gutt dośrodkował piłkę w pole karne, ta spadła pod nogi Michny, który strzałem po ziemi ulokował piłkę z bramce podwyższając prowadzenie gości na 0:2. Pomimo tego piłkarze Jastrzębia nie poddawali się i cały czas naciskali na rywala. Efektem tego było strzelenie w 80 minucie bramki kontaktowej. Piłkę w pole karne wrzucił Mateusz Dembiński a z przewrotki w bramce gości umieścił ją Foryś. W 85 minucie Kaczmarek mógł jeszcze doprowadzić do wyrównania lecz strzelając z 5 metrów posłał piłkę ponad bramką. W 91 minucie goście wyszli z kontrą. Cuber położył bramkarza i spokojnie wycelował piłką w bramkę. Wynikiem 1:3 zakończył się mecz. W ciągu całego spotkania sędzia ukarał aż dziewięciu zawodników żółtymi kartkami.

- Niewykorzystane sytuacje w pierwszej połowie się zemściły. Później strzeliliśmy bramkę kontaktową ale kontra gości na koniec meczu sprawiła, że straciliśmy kolejną bramkę i. praktycznie było już po meczu. W meczu złapaliśmy dużo kontuzji i kartek. Taki mecz na 30% z tego na co stać nasz zespół. W porównaniu do tego co chłopcy grali wcześniej to dzisiaj nie pokazali nic specjalnego. Praktycznie cały zespół zagrał poniżej swoich możliwości – mówił po spotkaniu Józef Franecki, zastępujący w tym dniu trenera Zioba.


Komentarze