Facebook
Aktualny numer

Najlepszy tygodnik i portal społeczno-kulturalny w Rudzie Śląskiej

O krok za rywalem

31-08-2013, 14:20 Sandra Hajduk

Świadkami trzymającego w napięciu przez pełne 90 minut widowiska byli kibice, którzy w sobotę przyglądali się zmaganiom Uranii Ruda Śląska i ROW-u II Rybnik. Ostatecznie pojedynek zakończył się remisem 4:4.

 

Mecz zaczął się zdecydowanie nie po myśli kochłowiczan. Chwilę po gwizdu rozpoczynającym spotkanie strzał oddał zawodnik z Rybnika i prowadzenie objęli goście. Kochłowiczanie zdołali wyrównać w 16 minucie meczu. Strzałem po ziemi na długi słupek pokonał bramkarza gości Oczko. Na tym jednak żadna ze stron nie poprzestała i zarówno pod jedną, jak i pod drugą bramką nadal dochodziło do groźnych sytuacji. Czternaście minut później po raz kolejny na prowadzenie wyszli rybniczanie. Zawodnik ROW-u ładnym strzałem pokonał Pardelę. Przed przerwą Urania zdołała doprowadzić do remisu. Po wrzutce piłkę szczupakiem do bramki załadował Miszka. Pierwsza połowa zakończyła się remisem 2:2.

 

Chwilę po gwizdku rozpoczynającym drugą połowę goście mogli ponownie objąć prowadzenie. Ryzykownej interwencji podjął się Pardela, ale minął się on z piłką. Na szczęście futbolówka przeleciała tuż obok słupka bramki Uranii. Jednak co się odwlecze to nie uciecze i po chwili po niefortunnym wybiciu, piłka znalazła się pod nogami zawodnika z Rybnika. Ten uderzył na dalszy słupek a piłka po rykoszecie wpadła do bramki. W 58 minucie sytuację sam na sam z bramkarzem gości wykorzystał Oczko i było 3:3. Cały czas do niebezpiecznych sytuacji dochodziło raz pod jedną a raz pod drugą bramką. W końcu w 76 minucie po ładnym uderzeniu z dystansu piłka wpadła tuż pod poprzeczkę i to rybniczanie znów wyszli na prowadzenie. Kochłowiczanie nadal szukali jednak swojej szansy. Odnaleźli ją w 85 minucie, kiedy po wrzutce piłkę do bramki głową zapakował Żak. Ostatecznie po pełnym emocji pojedynku oba zespoły podzieliły się punktami.

 

Urania Ruda Śląska - ROW II Rybnik 4:4 (2:2)

 


Komentarze