Facebook
Aktualny numer

Najlepszy tygodnik i portal społeczno-kulturalny
w Rudzie Śląskiej

Wielkie kino – wielkie muzyczne emocje

07-01-2026, 11:07 BL Foto: UM Ruda Śląska

Ruda Śląska przywitała rok 2026 w iście hollywoodzkim stylu. 3 stycznia AD 2026  Noworoczna Gala Muzyki Filmowej w Śląskim Teatrze Impresaryjnym im. H. Bisty stała się emocjonalną podróżą przez najpiękniejsze ścieżki dźwiękowe światowej kinematografii. Wspaniałe aranżacje Appassionata Ensemble, głosy solistów oraz efektowne choreografie taneczne stworzyły mozaikę, która na pewno widzom pozostała w pamięci.

Wieczór, który poprowadził Mirosław Krause, otworzyły subtelne, marzycielskie dźwięki oscarowego „Moon River” ze „Śniadania u Tiffaniego”. Ta nostalgiczna kompozycja natychmiast przeniosła widzów w świat wielkiego ekranu. Artyści - muzycy Appassionata Ensemble i soliści – Olivia Ohl-Szulik, Joanna Wojnowska, Przemysław Łamacz oraz Mateusz Pilarczyk-Gancarczyk – zabrali nas w podróż do złotych lat polskiego kina, gdy wybrzmiał przebój „Powróćmy jak za dawnych lat”. Nie był to jedyny polski akcent tego wieczoru: sala wypełniła się pełną powagi melancholią za sprawą słynnego walca Wojciecha Kilara z filmu „Trędowata”, a na twarzach widzów zagościł uśmiech, gdy zabrzmiał kultowy motyw z „Czterdziestolatka”. Natomiast pełne energii wykonanie utworu „Ach, te baby” stało się jednym z najradośniejszych momentów Gali – ten ponadczasowy przebój podśpiewywali pod nosem niemal wszyscy panowie na widowni.

Niezwykłym punktem programu była wiązanka melodii ze „Skrzypka na dachu”. Zespół Appassionata Ensemble (fortepian, akordeon, skrzypce, gitara basowa i perkusja) udowodnił, że kameralny skład potrafi oddać potęgę orkiestrowych aranżacji i unieść emocjonalny ciężar żydowskiego folkloru – i to z ogromną klasą i precyzją. W nastrojową zadumę wprowadził gości również przejmujący motyw Ennio Morricone z wokalizą Eddy Dell’Orso z filmu „Pewnego razu na Dzikim Zachodzie”. Ten kultowy temat, wykonany z niezwykłą wrażliwością, na kilka minut całkowicie wyciszył salę, wprowadzając widzów w stan głębokiego zasłuchania. Dramatyzmu dodały Gali tanga: zmysłowe „Libertango” oraz kultowe „Por una cabeza” z filmu „Zapach kobiety,” które rozgrzały atmosferę przed finałowym uderzeniem największych hitów. Sala wypełniła się podniosłą aurą przy dźwiękach z „Titanica”, a emocje wzrosły przy rytmach z „Dirty Dancing” i nieśmiertelnym „(I’ve Had) The Time of My Life”. Całą uwagę widowni skradł wtedy popisowy taniec duetu Sun Duo (Julia Kulawik i Przemysław Łamacz), nawiązujący do kultowego mambo Baby i Johnny’ego z finału filmu.

Nastrojowym dopełnieniem wieczoru stało się ciekawe wykonanie „Hallelujah” Leonarda Cohena, które zabrzmiało w 2001 roku w „Shreku”, podczas którego na widowni rozbłysły światełka telefonów uniesionych przez widzów Gali. A zwieńczeniem tego muzycznego seansu było energetyczne „Dancing Queen” z musicalu „Mamma Mia!” – kiedy to widownia spontanicznie poderwała się z miejsc by potańczyć do dynamicznych dźwięków tego evergreena.

Po części artystycznej, w holu ŚTI odbył się tradycyjny toast noworoczny. Wznosząc go, prezydent miasta Michał Pierończyk powiedział – Dzisiejszy wieczór był niezwykłą podróżą przez świat muzyki filmowej – pełnej emocji, wzruszeń i niezapomnianych melodii – w wykonaniu znakomitych artystów. Niech ta Noworoczna Gala będzie dobrą zapowiedzią nadchodzących dni i miesięcy – czasu, w którym z nadzieją, odwagą i wiarą w to, co przed nami, będziemy patrzeć w przyszłość naszego miasta. 

 


Komentarze