Krawczyk w Bielszowicach
10-03-2012, 07:34 Robert Dłucik
- Cieszę się, że udało mi się wygrać przetarg na udział w tej imprezie – zażartował Krzysztof Krawczyk, witając się z publicznością, która licznie stawiła się w sali widowiskowej bielszowickiego Domu Kultury. Artysta żartował zresztą chętnie i często, może nawet zbyt często... Koncert to wszak nie kabareton. Niektóre aranżacje klasycznych przebojów, też mogły wydawać się żartem. Krawczyk – z towarzyszeniem dwóch klawiszowców oraz dwójki chórzystek (jedną z nich była jego żona) sprawiał wrażenie jakby nadal był gwiazdą programu „Disco Relax”. Ale przepiękne „Bo jesteś Ty” – z życzeniami dla pań z okazji niedawnego święta – zaśpiewał znakomicie. Zresztą... piosenki z albumu „Bo marzę i śnię” były najmocniejszymi punktami piątkowego wieczoru. Ale publika bawiła się znakomicie przez cały czas, chętnie wspomagała też Krawczyka w refrenach. Bo takie hity jak „Pamiętam Ciebie z tamtych lat”, „Rysunek na szkle”, czy „Parostatek” wszyscy obecni na Sali znali przecież na pamięć...
Graga napisał(a):
Koncert podobał się zarówno mnie i mojej mamie:) A Krzysztof świetnie wygląda jak na swoje lata:) Mile spędziliśmy wieczór.
Komentarze