Matka i córka: malarski most pokoleń
W Stacji Biblioteka spotkały się dwie artystyczne energie, które – choć odmienne – pulsują tym samym rytmem rodzinnej wrażliwości. Wspólna wystawa mamy i córki – Kornelii Rzepki i Anety Langfort, której wernisaż odbył się 5 lutego, stała się opowieścią o sztuce wyrastającej z emocji, pamięci i wielopokoleniowych historii, które splatają Rudę Śląską i Pyskowice w jeden barwny pejzaż.
Mama Kornelia Rzepka, wierna śląskim krajobrazom i lokalnym motywom, maluje z czułością kogoś, kto patrzy na świat przez pryzmat wspomnień. Jej obrazy są jak zapis codzienności – dolina Kochłówki z polnymi kwiatami, ulica Kościelna, a także portrety ukochanych psów. Wśród nich szczególne miejsce zajmuje jeden z pierwszych obrazów, przedstawiający zrywającego się do lotu gołębia, malowany z ogromnym ładunkiem miłości w trudnym czasie rekonwalescencji po zawale serca. Kornelia Rzepka swoją przygodę z malarstwem rozpoczęła w 2014 roku w Centrum Inicjatyw Społecznych w Bykowinie. Od lat angażuje się w życie lokalnej społeczności, a jej aktywność artystyczna i społeczna została uhonorowana Nagrodą Anioł Wolontariatu w 2024 roku.

Aneta Langfort, córka Kornelii, podąża zupełnie inną drogą – pełną intensywnych barw, symboli i emocji. Jej abstrakcyjne płótna z ostatnich dwóch lat zapraszają do osobistej interpretacji, bo artystka świadomie rezygnuje z tytułów przy obrazach, traktując kontakt ze sztuką jako formę arteterapii. Wśród jej płócien odnajdziemy jednak dzieła o wymownych nazwach, takich jak „Zanurzenie”, „Speranza” (Nadzieja)
czy „Wszystkie miłości”, które dotykają uniwersalnych ludzkich emocji i doświadczeń. Jej droga do malarstwa prowadziła przez literaturę: chęć zilustrowania własnej książki dla dzieci „Pobiegane z deszczem” obudziła dawną pasję. Aneta Langfort działa również w teatrze. Na scenie można ją zobaczyć jako aktorkę Teatru Nie Do Wiary, z którym współpracuje na stałe.

Wspólna ekspozycja matki i córki to spotkanie dwóch światów: sentymentalnego realizmu i emocjonalnej abstrakcji. Choć różnią się stylistycznie, ich prace wyrastają z tego samego źródła – rodzinnej tradycji. Obie artystki łączy także zamiłowanie do teatru, które dopełnia ich twórcze biografie. Kornelia Rzepka na ma swoim koncie udział m.in. w spektaklach: „Babciusze” (Fundacja Aktywni Społecznie), „Generacje” oraz „Ślonzoczka na sicher” (Grupa Teatralna „CIS”).

Ta wystawa to nie tylko prezentacja dorobku, ale przede wszystkim dialog – między pokoleniami, między różnymi sposobami patrzenia na świat, między pamięcią a emocją. To zaproszenie do wejścia w przestrzeń, w której pędzel staje się narzędziem opowiadania o miłości, nadziei i korzeniach. W przestrzeń, w której każdy widz może odnaleźć cząstkę własnej historii.
Autor wpisu