Facebook
Aktualny numer

Najlepszy tygodnik i portal społeczno-kulturalny w Rudzie Śląskiej

Zamiast na wakacje do sądu?

24-06-2020, 11:14 Joanna Oreł

W tym tygodniu rozpoczynają się wakacje. Będą one inne niż zwykle, bo część osób z powodu epidemii koronawirusa oraz z obawy o swoje zdrowie zrezygnuje z zagranicznego urlopu, a część wybierze wycieczki po kraju. Niektóre osoby będą musiały także poświęcić więcej czasu, by odwołać wyjazd, a zarazem nie stracić wydanych już pieniędzy. Coraz więcej takich spraw trafia na biurko miejskiego rzecznika konsumentów w Rudzie Śląskiej – Wioletty Stec-Grześkowiak.

– Epidemia koronawirusa pokrzyżowała w tym roku plany wyjazdowe wielu Polaków. Czy w związku z tym wzrosła liczba spraw, które kierowane są do Państwa?
– Wybuch epidemii koronawirusa pokrzyżował wielu mieszkańcom plany wyjazdowe. Jednakże biura podróży w większości przypadków wyszły naprzeciw oczekiwaniom klientów. Zaoferowały bony wakacyjne z terminem ważności do końca przyszłego roku, niejednokrotnie o wyższej wartości. Przystawały również na zmianę terminu wyjazdu w tym roku. Jedna z wiodących firm na rynku turystycznym uznawała oświadczenia klientów o odstąpieniu od umowy, co wiąże się ze zwrotem wpłaconych przez klientów pieniędzy. Zwrot wpłaconych pieniędzy klienci dostaną jednak dopiero za pół roku, bo przepisy uchwalone w związku z epidemią stanowią, że jeżeli odstąpienie od umowy lub rozwiązanie umowy pozostaje w bezpośrednim związku z wybuchem epidemii wirusa SARS-CoV-2, jest ono skuteczne z mocy prawa po upływie 180 dni od dnia powiadomienia przez podróżnego o odstąpieniu lub powiadomienia o rozwiązaniu umowy przez organizatora turystyki. Potem biuro ma jeszcze 14 dni na zwrot pieniędzy. Wybuch epidemii sprawił, że poradnictwo w zakresie rynku turystycznego wzrosło o ok. 15% w porównaniu do roku ubiegłego, ale nie spowodowało to w znaczący sposób wzrostu liczby wniosków o przeprowadzenie negocjacji z przedsiębiorcami oferującymi usługi turystyczne, bowiem konsumenci w większości przypadków po uzyskaniu porady w biurze rzecznika osiągnęli porozumienie z organizatorami imprez turystycznych.

– Jedną z niewiadomych była kwestia otwarcia granic naszego kraju i możliwości odbycia zagranicznego wyjazdu bez konieczności kwarantanny. Jakie w tym przypadku mamy prawa, jeżeli chodzi o zwrot pieniędzy za bilet?
– Brak możliwości świadczenia przez przewoźników połączeń lotniczych, skutkuje koniecznością zwrotu na rzecz konsumentów opłat za bilety. Odmowa wykonania usługi przewozu lotniczego pomimo otwarcia granic również skutkuje koniecznością zwrotu konsumentowi opłaty za bilet.

– Załóżmy, że wykupiliśmy wyjazd zagraniczny z biura podróży. Tymczasem na lotnisku okazuje się, że mamy podwyższoną temperaturę i personel nie chce nas wpuścić na pokład. Jaka jest możliwość odzyskania kosztów poniesionych w związku z zaplanowanym wyjazdu?
– Niestety, zachorowanie przez konsumenta w związku z wirusem SARS-CoV-2 w dniu planowanego wyjazdu nie nakłada na organizatora imprezy turystycznej, jak również właściciela linii lotniczych, obowiązku zwrotu opłat za świadczenie, które gotów jest realizować. Wprowadzenie obostrzeń, tj. sprawdzanie np. temperatury ciała spowodowane jest koniecznością zachowania zalecanych obostrzeń sanitarnych, ma na celu dobro ogółu pasażerów/ podróżnych. Obecnie dokonywanie zakupu imprez turystycznych i biletów lotniczych odbywa się na ryzyko konsumenta.

– Jeżeli ktoś ma wątpliwości i boi się wyjechać za granicę – czy biura podróży są zobowiązane do zwrotu zaliczki za wyjazd lub całości wpłaconej kwoty, czy jest to ich „dobra wola”?
– Konsument w obawie o swoje zdrowie może powoływać się na art. 47 ust. 4 ustawy o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych, jednakże w tej chwili poluzowanie obostrzeń epidemicznych może spowodować, iż organizator będzie miał odmienne stanowisko w sprawie niż konsument. Tym bardziej że granice zostały otwarte i do wykonania niektórych imprez turystycznych dojdzie. W takich sytuacjach o tym, kto miał rację, będzie decydować rozstrzygnięcie sądowe, o ile konsument zdecyduje się skierować sprawę na drogę sądową.

– Zgłaszano Państwu takie przypadki?
– Obecnie jedną z ciekawszych spraw jest sytuacja, w której konsument zgodnie z warunkami umowy, w obawie o swoje zdrowie, odstąpił od umowy na długo przed planowanym terminem imprezy turystycznej, godząc się na potrącenia ryczałtowe, zawarte w umowie z uwagi na niedotrzymanie postanowień umowy. Chociaż umowa przewidywała koszty potrącenia 10% ceny imprezy turystycznej, nie mniej niż 100 zł, przedsiębiorca zażądał od konsumenta 50% wartości ceny imprezy. Żądanie takie jest wbrew postanowieniom zawartej umowy. Sprawa prawdopodobnie znajdzie finał w sądzie.

– Coraz częściej słyszy się o przypadkach, kiedy pomimo zarezerwowanego noclegu, jest on anulowany gościom, którzy pochodzą ze Śląska. Co wówczas możemy zrobić?
– Anulowanie rezerwacji z uwagi na to, że goście są ze Śląska, należy rozpatrywać w aspekcie naruszenia zasad współżycia społecznego – art. 5 Kodeksu cywilnego. W przypadku, gdy nie dojdzie do wykonania umowy przez właściciela obiektu z jego winy, konsumentowi należy się zwrot świadczeń. Zastosowanie mają tu przepisy art. 494 ustawy z dnia 23.04.1964 r. Kodeks cywilny (Dz.U.2019.1145 j.t. z późniejszymi zmianami) dotyczącego umów wzajemnych oraz art. 495 § 1 dotyczącego bezpodstawnego wzbogacenia. Gdy konsument na poczet wykonania umowy wpłacił zadatek, a przedsiębiorca odmawia wykonania umowy, konsument zachowuje prawo do żądania podwójnej wartości wpłaconego zadatku (art. 394).

– Dziękuję za rozmowę.

Foto: Pixabay


Komentarze