Facebook
Aktualny numer

Najlepszy tygodnik i portal społeczno-kulturalny w Rudzie Śląskiej

Władza w rękach seniorów

23-01-2020, 22:19 Joanna Oreł

Powoli dobiega końca pierwsza w historii naszego miasta kadencja Rady Seniorów. Był to czas m.in. wprowadzenia Rudzkiej Karta Seniora 60+, Rudzkiej Koperty Życia oraz organizacji Dnia Seniora. O tym, co udało się zrealizować oraz co zmieniło się dzięki Radzie Seniorów, rozmawiamy z Józefem Osmendą, przewodzącym rady w latach 2015-2020.

– Ostatnie pięć lat pokazało, że Rada Seniorów była rzeczywiście potrzebna w naszym mieście?
– Oczywiście, że inicjatywa ta sprawdziła się. Byliśmy jednym z pierwszych miast, gdzie uchwałą Rady Miasta wprowadzono Radę Seniorów. Tymczasem dzisiaj są one tworzone w całym kraju. Bo seniorzy chcą działać, chcą mieć wpływ na to, co dzieje się w mieście i dobrze stało się, że starsza grupa mieszkańców Rudy Śląskiej ma swoją reprezentację w postaci Rady Seniorów. Jest to pierwsza linia kontaktu w przypadku rozwiązywania problemów i realizacji inicjatyw osób starszej generacji. Kiedyś uważało się niesłusznie, że seniorzy są od tego, by wychowywać wnuki. Dzisiaj jednak są zdecydowanie bardziej aktywni. Oczywiście nie chodzi o to, by skupiali się oni wyłącznie w Radzie Seniorów, ale także w jej otoczeniu, czyli organizacjach pozarządowych dla seniorów. Mam tutaj na myśli m.in. szeregi Uniwersytetu Trzeciego Wieku, Polski Związek Emerytów, Rencistów i Inwalidów, związki działkowców i wiele innych. Rada Seniorów jest od tego, żeby koordynować te wszystkie działania. W Rudzie Śląskiej sprawdziło się to przez ostatnie pięć lat. Warto to kontynuować.

– Czego więc potrzebują rudzcy seniorzy?
– Pierwszym filarem są sprawy zdrowotne. Seniorzy są zainteresowani przede wszystkim wszelkiego rodzaju programami pomocowymi oraz zdrowotnymi. Druga sprawa to rekreacja. Cały czas czekamy na realizację naszego pomysłu, czyli na utworzenie Skweru Rudzkich Seniorów – trasy rekreacyjnej na obszarze pomiędzy ulicami Odrodzenia, Katowicką i Juliana Tuwima w Wirku. Udało nam się za to w trakcie kadencji wprowadzić Rudzką Kopertę Życia, która może być bardzo pomocna podczas akcji ratunkowej służb medycznych. Kolejny projekt to „Dzwonię i jadę”. Nie jest on wprawdzie naszego autorstwa, ale opiniowaliśmy go oraz walczyliśmy o kontynuację. Udało nam się także wprowadzić Rudzką Kartę Seniora, w ramach której starsi mieszkańcy chętnie korzystają ze zniżek. W tej chwili w projekcie mamy ok. 180 podmiotów świadczących różnego rodzaju usługi, a wydanych zostało ok. 7 tys. kart. Wreszcie – Rudzki Dzień Seniora, czyli impreza z okazji Dnia Seniora. Rozrywkę oraz aktywizację staramy się także zapewnić, organizując turniej seniorów 60+ w skata.

– Obecnie trwa nabór kandydatów na kolejną kadencję. Tym samym kończy Pan „przygodę” z Radą Seniorów?
– Na razie zastanawiam się nad tym, czy będę kandydować, bo życie pisze różne scenariusze. Niemniej jednak życzę wszystkim rudzkim seniorom, którzy czują się na siłach, aby działać w Radzie Seniorów, by wystartowali. Mnie oczywiście pomógł fakt doświadczenia w pracy samorządowca w Radzie Miasta. Starałem się pracować w Radzie Seniorów w sposób wyważony, szukać wspólnych rozwiązania i przede wszystkim nie uprawiać polityki. U nas nie ma podziałów, każdy współpracuje.


Komentarze