12 Czerwca – Dziś świętują: Antonina, Jan, Leon.

Uchwycone piękno – „Portrety z Ogrodu i Stali”

20 maja w Stacji Biblioteka otwarto wystawę fotografii „Portrety z Ogrodu i Stali” – projekt, który połączył kobiety, naturę i przemysł w jednej opowieści o relacjach i pięknie. Portrety powstały w trzech lokalizacjach : w ogrodach działkowych, w Zespole Szkół nr 1 oraz na terenie Stacji Biblioteka – na dworcu i peronie, gdzie odbywały się prawdziwe „sesje drogi”. Wernisaż był częścią programu „Laboratoria czwartej przyrody”, finansowanego ze środków Unii Europejskiej.

Zanim panie zobaczyły swoje portrety rozstawione w holu, czekała na nie scena rodem z wielkiego kina.
Do Stacji Biblioteka wprowadzali je eleganccy młodzieńcy, każdy z różą w dłoni.
Były ukłony, uśmiechy – a potem czerwony dywan, po którym bohaterki projektu przeszły jak prawdziwe gwiazdy. I wyglądały jak gwiazdy, bo tego wieczoru to one były w centrum uwagi. Radny Piotr Topolski, obecny na wernisażu, podsumował to celnie: – Szanowne Panie, wyglądacie jak z paryskiego wybiegu! Bohaterkami projektu były mieszkanki Rudy Śląskiej – seniorki, mamy, babcie i kobiety, które na co dzień tworzą tkankę miasta. To one stały się twarzą tej opowieści o pięknie dojrzałości i kobiecej solidarności.

Inicjatorką przedsięwzięcia jest Agnieszka Rożek, która od dawna marzyła o projekcie łączącym kobiety różnych pokoleń. Dzięki funduszom unijnym udało się to marzenie przekuć w działanie.
Ale najważniejsze nie były fundusze – tylko relacje. Panie poznały się, lpoubiły, wspierały. To właśnie ta bliskość sprawiła, że sesje zdjęciowe zamieniły się w zabawę, bez stresu, za to z wielką dawką przyjemnością. Kluczową rolę odegrał Zespół Szkół nr 1 w Rudzie Śląskiej. Uczennice – stylistki i fryzjerki – przygotowały seniorki do sesji z profesjonalizmem, szacunkiem i czułością.
Były przymiarki, poprawki, żarty, spontaniczne pomysły i drobne szaleństwa z lokówką.
Widać to doskonale w filmie „making of”, pokazanym podczas wernisażu: panie bawiły się świetnie, młodzież pracowała z pełnym zaangażowaniem, a między pokoleniami nie było żadnych barier.

Po oficjalnej części przyszedł czas na to, co w takich spotkaniach najważniejsze – swobodne rozmowy, gratulacje, wspólne zdjęcia, opowieści o kulisach sesji, aromatyczna kawa i coś słodkiego. Atmosfera była tak serdeczna, że trudno było uwierzyć, że to wernisaż, a nie spotkanie dobrych znajomych. A może tak właśnie było?

W centrum projektu znalazła się młoda fotografka Weronika Górna, której portrety stały się sercem wystawy. Po wernisażu opowiedziała o swojej pracy, w której towarzyszył jej ojciec.

– Na zdjęciach widzimy dojrzałe kobiety, atmosfera wydaje się niezwykle swobodna. Jak wspominasz współpracę z modelkami?
Najbardziej uderzyło mnie to, jak szybko panie nawiązały ze sobą relację. Choć część z nich widziała się pierwszy raz, rozmawiały i dogadywały się tak, jakby znały się od lat. Wszystko wyszło bardzo naturalnie.

– Pracowałaś z osobami z innego pokolenia. Jak udało Ci się przełamać lody?
Myślę, że kluczowa była empatia i wzajemne zaufanie. Większość pań świetnie odnalazła się w tej sytuacji – same proponowały ustawienia, pozowały, miały mnóstwo pomysłów.

– Czyli to była wspólna kreacja?
Zdecydowanie. Ja tylko podchwytywałam ich energię. Moim zadaniem było „złapać” je w odpowiednim momencie.

– Gdybyś miała wskazać jedno przesłanie tych portretów?
Uchwycone piękno kobiet, które po prostu powoli się starzeją. I to starzenie się niczego im nie odbiera – one nadal są piękne. Makijaż miał tylko to piękno podkreślić. Naszą rolą było je zauważyć i uwiecznić.

„Portrety z Ogrodu i Stali” to wystawa, która pokazuje Rudę Śląską z zupełnie innej strony.
Nie przez pryzmat kominów i pieca, ale przez kobiety, ich energię, ich historie. To projekt, w którym transformacja ma kobieca twarz – życzliwą, odważną, pięknie umalowaną i szczerze rozbawioną.

Wernisaż „Portrety z Ogrodu i Stali” był wydarzeniem zrodzonym z lokalnej energii i współpracy wielu osób. Został zrealizowany jako inicjatywa oddolna w ramach projektu „Laboratoria czwartej przyrody: aktywizacja społeczności lokalnych w kierunku zielonej transformacji i rozpoznawania lokalnego dziedzictwa antropocenu”, którego liderem jest Śląski Inkubator Przedsiębiorczości Sp. z o.o.