Facebook
Aktualny numer

Najlepszy tygodnik i portal społeczno-kulturalny w Rudzie Śląskiej

„Trójka” ma nowego komendanta

07-02-2019, 14:34 Joanna Oreł

Dariusz Andruch został nowym komendantem Komisariatu III w Rudzie Śląskiej. W rudzkim garnizonie pracuje on ponad 24 lata i przeszedł przez niemalże wszystkie stopnie kariery policjanta. Jednak jak sam podkreśla nowy komendant - to właśnie teraz nadeszło największe wyzwanie - zarządzanie komisariatem, którego policjanci pilnują bezpieczeństwa w Kochłowicach i w Bykowinie.

- Przypadek, czy marzenie? Jak to się stało, że trafił Pan do pracy w policji?
- Tak naprawdę zadecydował przypadek. Kiedy skończyłem szkołę średnią, trzeba było pomyśleć o tym, co dalej. Razem z kolegami wpadliśmy na pomysł, żeby zapisać się do policji. Solidarnie wszyscy złożyliśmy papiery, ale do dzisiaj tylko ja zostałem w policji.

- 24 lata to sporo czasu…
- Do pracy w policji przyjęty zostałem w listopadzie 1994 roku i od tego czasu cały czas pracowałem w rudzkim garnizonie. Zaczynałem na Komisariacie V jako policjant prewencji, a później w referacie kryminalnym. Następnie w Komendzie Miejskiej Policji w Rudzie Śląskiej podjąłem pracę w Wydziale do Walki z Przestępczością Gospodarczą. Stamtąd trafiłem do Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie, gdzie zdałem egzamin na stopień oficerski. Wtedy skierowano mnie do Komisariatu IV, gdzie pełniłem funkcję kierownika Referatu Kryminalnego. Tam też zacząłem zapoznawać się ze specyfiką pracy na stanowisku komendanta, bo czasowo miałem okazję zastępować panią komendant. Chyba wtedy kierownictwo KMP zauważyło mnie i zaproponowano mi na stałe objęcie funkcji zastępcy komendanta. Funkcję tę pełniłem od 2017 roku. Następnie komendant Komisariatu III po dziesięciu latach pełnienia służby na tym stanowisku odszedł na zasłużoną emeryturę i mnie zaproponowano to stanowisko.

- Miał Pan okazję pracować niemalże na każdym stanowisku w policji. To chyba pomaga dzisiaj w zarządzaniu całym komisariatem...
- Miałem okazję pracować jako dzielnicowy, w patrolówce oraz jako dochodzeniowiec, więc mam doświadczenie w pracy w terenie. Od samego początku pracowałem także na komisariacie, więc specyfikę jego pracy doskonale znam. Później przyszły lata pracy na stanowiskach kierowniczych. W ten sposób miałem okazję poznać potencjał ludzi i to, czego mogę od nich wymagać oraz kto, ile może od siebie dać podczas pełnienia służby. W tym wszystkim wspiera mnie mój zastępca, bo z podkomisarzem Krzysztofem Niewińskim pracujemy ramię w ramię od samego początku pracy w policji. Nie bez znaczenia też jest oczywiście dokształcenie się, bo w trakcie przebyłem kurs w zakresie kierownictwa i zarządzania.

- Praca na którym stanowisku była dla Pana największym wyzwaniem?
- Zdecydowanie na obecnym. Przedtem zarządzałem poszczególnymi komórkami, a teraz całym komisariatem, więc jest to spore wyzwanie. Warto też podkreślić specyfikę pracy Komisariatu III. Nasz obszar to Kochłowice i Bykowina. Dzielnice te różnią się przede wszystkim zabudową, co ma wpływ na charakter naszej pracy. Kochłowice to głównie domki jednorodzinne, a w Bykowinie dominują blokowiska. Z drugiej strony w obydwu tych rejonach największym problemem są niestety pseudokibice klubów piłkarskich. Staramy się zapobiegać groźniejszym zdarzeniom, a służby są wzmacniane, jeżeli tylko wiemy, że może wystąpić zagrożenie.

- Pomówmy o planach na przyszłość. Szykują się jakieś zmiany w Komisariacie III?
- Część zmian już się dokonała, bo w ostatnich latach grono policjantów starszych stażem przeszło na emeryturę, a pojawiło się u nas nowe pokolenie. Nowi funkcjonariusze pokazują swoją pracą, że chcą u nas pracować i dbają o dobrą atmosferę pracę.

- W jaki sposób oddziela Pan pracę od życia rodzinnego?
- Już od dłuższego czasu nauczyłem się, by pozostawiać pracę w pracy i nie zanosić jej do rodzinnego domu. Oczywiście wracając i przekraczając próg komisariatu, oddaję tej pracy całe swoje serce.


Komentarze