Tęcza zamiast szarości: Niezwykła metamorfoza ogrodzenia w Miejskim Przedszkolu nr 18
Smutne, wyblakłe pręty i łuszcząca się farba to już przeszłość. Społeczność Miejskiego Przedszkola nr 18 udowodniła, że wspólna inicjatywa i determinacja potrafią zdziałać cuda. Dzięki akcji „Zmalujmy coś dobrego!”, przedszkolny płot stał się barwną wizytówką placówki, która każdego ranka wita dzieci feerią kolorów.

Ogrodzenie otaczające przedszkole od dłuższego czasu wymagało renowacji – stara farba odstraszała przechodniów i nie pasowała do radosnego charakteru miejsca, w którym czas spędzają najmłodsi. Rodzice wychowanków, zamiast czekać na odgórne decyzje, postanowili działać. Zorganizowali zbiórkę funduszy oraz zainicjowali akcję społeczną, w którą zaangażowali się nie tylko oni sami, ale również pracownicy przedszkola.

Więcej niż tylko malowanie
Dla organizatorów akcja miała głębszy wymiar niż tylko estetyczna poprawa otoczenia. Jak podkreśla Maria Szczygieł, organizatorka przedsięwzięcia, był to sposób na pokazanie jedności i wsparcia dla placówki.
„Stoczyliśmy ostatnio bój o rekrutację w naszym przedszkolu i chcemy działać dalej, by pokazać, jak bardzo zależy nam na tym miejscu i na ludziach, którzy tu pracują. To ogrodzenie to wizytówka naszego przedszkola, a wyglądało już bardzo smutno i ponuro” – wyjaśnia Maria Szczygieł.

Głównym celem było stworzenie przestrzeni, która od samego progu będzie nastrajać przedszkolaki pozytywnie. Rodzice chcieli, by dzieci witała „cała paleta kolorów”.

Siła współpracy
Praca nad odnowieniem płotu wymagała sporo wysiłku, jednak to właśnie wspólny trud rodziców i personelu przedszkola przyniósł najwięcej satysfakcji. Efekt końcowy przeszedł najśmielsze oczekiwania, a metamorfozę dopełniły dwa kolorowe banery, ufundowane przez jednego z rodziców, które zawisły na odnowionej konstrukcji.

Rada Rodziców MP nr 18 nie kryje wdzięczności wobec wszystkich osób, które poświęciły swój czas i energię, by „zmalować coś dobrego” dla lokalnej społeczności. Dzisiaj odnowione ogrodzenie jest najlepszym dowodem na to, że kiedy rodzice i nauczyciele łączą siły, zyskują na tym przede wszystkim dzieci.

Autor wpisu