Facebook
Aktualny numer

Najlepszy tygodnik i portal społeczno-kulturalny w Rudzie Śląskiej

Świat muzyki w cieniu koronawirusa

16-09-2020, 11:09 Joanna Oreł

Rok szkolny rozpoczęli nie tylko uczniowie szkół podstawowych, czy ponadpodstawowych, ale również artystycznych. Z Mirosławem Krause, dyrektorem Zespołu Szkół Muzycznych I i II stopnia w Rudzie Śląskiej rozmawiamy o tym, jak wyglądała nauka młodych muzyków w szczytowym momencie pandemii oraz w jaki sposób zorganizowano naukę od września. Tym bardziej że ten rok będzie szczególny, bo jubileuszowy.

– Koronawirus sprawił, że świat muzyczny stanął w miejscu. A jak było w przypadku Zespołu Szkół Muzycznych I i II stopnia w Rudzie Śląskiej?
– Epidemia zatrzymała wszystkich w domu, ale dzięki komunikatorom internetowym szybko udało nam się zorganizować zajęcia. Staraliśmy się zrealizować cały materiał przewidziany na rok szkolny. Praca trwała właściwie siedem dni w tygodniu od rana do nocy, bo uczniowie byli bardzo zaangażowani w przesyłanie materiałów. Obowiązki nauczycieli również się nie zmieniły. Niektórzy sprawdzali przesłane nagrania, inni robili lekcje „na żywo”. Mimo tego, że nie mogliśmy organizować koncertów, dzieci chciały pokazywać swoje talenty. To zresztą było widać na Facebooku szkoły, gdzie umieściłem przez ten czas setki materiałów. Do nagrań dzieci przygotowywały się nie tylko pod względem muzycznym, ale starały się także elegancko wyglądać. Zapowiadały swój występ, opowiadały o szkole muzycznej. Dziękuję rodzicom za ich zaangażowanie w to przedsięwzięcie. W wersji online udało się też zrealizować zajęcia zbiorowe, występy zespołów kameralnych, a nawet chóru. Nie brakowało niespodzianek. Na przykład nauczyciele sekcji dętej nagrali specjalny utwór jako prezent z okazji Dnia Dziecka. Z kolei nauczyciele sekcji smyczkowej przygotowali występ utrzymany w komediowym klimacie. Ponadto do końca roku pracowaliśmy nad utworem – nazwaliśmy go covidowym. Są to wariacje na temat gamy C-dur, specjalnie skomponowane przez naszego nauczyciela pana Daniela Ruttara i zaaranżowane na wszystkie instrumenty, na jakich w naszej szkole można się uczyć. Wszyscy nauczyciele wykonali ten utwór jako niespodziankę na początku roku szkolnego, co zresztą można zobaczyć i usłyszeć na naszym Facebooku. W przyszłości zaprezentują go także nasi uczniowie.

– Czy to oznacza, że można na stałe realizować naukę w szkole muzycznej w wersji online?
– Przepisy zwolniły nas wprawdzie z przeprowadzania egzaminów, a rok szkolny zakończyliśmy prawie tak samo, jak w normalnych warunkach, tyle że zdalnie. Niemniej jednak nie da się w pełni uczyć gry na instrumencie online. Gdyby epidemia zaskoczyła nas we wrześniu, mielibyśmy duży problem z nauką uczniów klas pierwszych. Nie bylibyśmy w stanie zademonstrować im instrumentu oraz przygotować aparatu gry. Poza tym komunikator zawsze w pewnym stopniu zniekształca jakość nagrania. Internet ma po prostu swoje ograniczenia.

– Jak wyglądały przygotowania do roku szkolnego w „nowej rzeczywistości”?
– Tak jak wszystkie placówki oświatowe, przygotowywaliśmy się zgodnie z zaleceniami sanepidu oraz Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Mamy opracowane zasady, jak należy zachowywać się w szkole. Staramy się ograniczyć pobyt rodziców na terenie placówki. Dla wszystkich osób z zewnątrz obowiązkowe są maseczki. Funkcjonujemy jako szkoła artystyczna, gdzie dzieci grają m.in. na instrumentach dętych, więc nie ma obowiązku noszenia maseczek przez uczniów. Obowiązuje dezynfekcja rąk przed i po zajęciach. Natomiast nie dezynfekujemy instrumentów, bo po prostu moglibyśmy je uszkodzić. Zajęcia zawsze prowadziliśmy w kameralnych grupach do 16 uczniów, a dzieci siedzą w pojedynczych ławkach, więc tutaj nic się nie zmieniło. Dodatkowo usunęliśmy dywany, sale są wietrzone podczas przerw, na bieżąco dezynfekujemy części wspólne szkoły, ławki po zajęciach oraz poręcze. Rozpoczęcie roku szkolnego przygotowaliśmy zdalnie. Spotkaliśmy się jedynie z rodzicami uczniów klas pierwszych. Myślę, że wszyscy pilnują zasad i nauka odbywa się jak dotychczas.

– Nabór do szkoły przeprowadzany był w czerwcu, a więc w trakcie epidemii. Czy to sprawiło, że zgłosiło się mniej uczniów?
– Rok szkolny rozpoczęło w sumie 391 uczniów, a więc niewiele się zmieniło w porównaniu do lat ubiegłych, bo zawsze mamy ich ok. 400. Udało się to dzięki szerokiej promocji naboru, który ze względu na charakter naszej szkoły został przeprowadzony stacjonarnie. Pojawiło się sporo kandydatów, a do tego bardzo dobrze przygotowanych.

– Tak jak pan wspomniał, koncerty to jedne z najważniejszych elementów nauki w szkole muzycznej. Jak pod tym względem będzie wyglądał ten rok?
– Będziemy oczywiście działać z aktualnie obowiązującymi przepisami i obostrzeniami, co jednak nie znaczy, że nie mamy planów. Na 20 października zaplanowaliśmy bardzo ważny koncert pedagogów i absolwentów, od którego chcemy rozpocząć obchody jubileuszu 50-lecia szkoły I stopnia i 10-lecia szkoły II stopnia. Zakończymy je w czerwcu przyszłego roku wielką galą muzyczną i zjazdem absolwentów. Ponadto mamy nadzieję, że uda się zorganizować tradycyjny koncert świąteczny, który także wpisze się w nasz jubileusz.

– Dziękuję za rozmowę.


Komentarze