„Rudzki marsz po naszymu”
Dzielnica Ruda żyła wczoraj śląską tradycją. „Rudzki marsz po naszymu”, przygotowany przez Centrum Usług Społecznych i Lokalny Punkt Pracowników Socjalnych Dzielnicy Ruda, zgromadził mieszkańców, którzy w strojach regionalnych, albo w stylizacjach ze śląskim akcentem, przeszli ulicami dzielnicy ponad kilometr w rytmie orkiestry dętej KWK Bielszowice pod batutą Zygmunta Kliksa.
Finałem przemarszu był zabytkowy piekarok, przy którym rozpoczęła się śląska biesiada z opowieściami o lokalnej historii Andrzeja Godoja z Muzeum Miejskiego im. M. Chroboka w Rudzie Śląskiej, śląskimi piosenkami w wykonaniu młodzieży z II Liceum Ogólnokształcącego im. G. Morcinka i wspólnym śpiewaniem. Na uczestników czekały: wodzionka, chlyb ze tustym, kiełbaski i kołocze. Wydarzenie pokazało, że śląskie dziedzictwo wciąż jednoczy ludzi i buduje sąsiedzką wspólnotę.












