Rudzcy przewodnicy z prestiżowymi odznakami
W Sali Sejmu Śląskiego Urzędu Marszałkowskiego w Katowicach odbyło się spotkanie środowiska przewodników turystycznych z przedstawicielami władz regionu. Atmosfera była wyjątkowa, sala zwykle kojarzona z powagą obrad wypełniła się ludźmi, dla których oprowadzanie po regionie jest nie tylko zawodem, lecz przede wszystkim pasją.
Uroczystość wpisywała się w obchody Międzynarodowego Dnia Przewodnika Turystycznego, przypadającego 21 lutego. Tegoroczne święto miało szczególny wymiar, ponieważ zbiegło się ze 150-leciem zorganizowanego przewodnictwa na ziemiach polskich. To symboliczny moment, który podkreślił, jak długa i bogata jest tradycja tej profesji oraz jak ważną rolę przewodnicy odgrywają w budowaniu wizerunku regionów i miast. W obecności przedstawicieli władz samorządowych, w tym członka Zarządu Województwa Śląskiego Rafała Adamczyka oraz Skarbnika Województwa Elżbiety Stolorz-Krzisz, uhonorowano najbardziej zasłużonych działaczy, wśród których nie zabrakło przedstawicieli Rudy Śląskiej.
Koło Przewodników Turystycznych PTTK w Rudzie Śląskiej zostało odznaczone Złotą Odznaką Honorową za Zasługi dla Województwa Śląskiego, co stanowi najwyższe wyróżnienie. – Jest to nagroda za dekady edukowania mieszkańców i turystów o unikalnym charakterze regionu, zwłaszcza że nasza organizacja niedawno świętowała swoje 55-lecie – podkreśliła z dumą prezes Koła, Kornelia Witała.

Ona sama otrzymała również prestiżową odznakę 150-lecia Zorganizowanego Przewodnictwa Polskiego, przyznaną przez Krajowy Samorząd Przewodników Turystycznych jedynie dziesięciu osobom w skali całego województwa. Laureatka, która przez dwadzieścia lat łączyła pracę nauczycielki z prowadzeniem grup jako przewodnik i pilot, zaznaczyła, że dla niej ta działalność zawsze miała głębszy wymiar. Jak sama wspomina: – Właśnie mój zawód nauczyciela pozwalał mi na łączenie pasji przewodnickiej i przekazywanie tych wszystkich wartości dzieciom, młodzieży. Zresztą dostałam w tamtym roku Medal Edukacji Narodowej, a jeszcze wcześniej wyróżnienie „Nauczyciel Kraju Ojczystego”. Jestem z tego dumna, że zostałam doceniona w mojej działalności nauczycielsko-przewodnickiej.
Choć obecna sytuacja ekonomiczna sprawia, że młodsze pokolenia częściej traktują przewodnictwo jako zawód, w rudzkim kole wciąż działają pasjonaci, dla których turystyka to misja społeczna oparta na edukacji. – Obecnie czynnie działa tylko 15 osób, choć dawniej było nas blisko 50. Sytuacja ekonomiczno-turystyczna bardzo się zmieniła, kiedyś PTTK organizowało czas wolny dla załóg kopalń i hut, a dziś turystyka stała się ważną gałęzią gospodarki. Nasza działalność w Kole opiera się wyłącznie na pracy społecznej bez wynagrodzenia, co z powodów ekonomicznych i czasowych nie jest dla młodych osób atrakcyjne. Zostali sami pasjonaci, którzy czują misję przekazywania wiedzy o regionie, edukacji zdrowotnej i ekologicznej. Oferujemy nie tylko wyjazdy, ale też prelekcje podróżnicze i spotkania integracyjne. Działamy międzypokoleniowo, często w wycieczkach uczestniczą całe rodziny – dziadkowie z wnukami – podkreśla Kornelia Witała. W tym roku minęło dwadzieścia lat, jak uzyskała uprawnienia przewodnika. Posiada także uprawnienia do oprowadzania w języku angielskim w Polsce i za granicą.
Kornelia Witała wraz z mężem Stanisławem, prezesem Oddziału Miejskiego PTTK w Rudzie Śląskiej, tworzą zgrany duet zarówno w Kole Przewodników Turystycznych, jak i w życiu. – Przede wszystkim jesteśmy podróżnikami. Największym wyzwaniem i jednocześnie odkryciem, które nas prowadzi już od kilku lat, jest Droga św. Jakuba. Przed pandemią przeszliśmy francuską trasę – tysiąc kilometrów z plecakami, na własnych nogach. Po pandemii wyruszyliśmy z Lizbony i inną trasą doszliśmy do Santiago de Compostela. W tym roku, w lipcu i sierpniu, planujemy zmierzyć się z trasą najtrudniejszą ze wszystkich – Camino del Norte. To nasze marzenie przejść tę drogę brzegiem oceanu, choć znów czeka nas około tysiąca kilometrów i ogromny wysiłek. Ta trasa wymaga nie tylko przygotowania fizycznego i wytrzymałościowego, ale też mentalnego, bo Camino to zawsze wyzwanie dla głowy i serca. To są nasze plany, które wyznaczyliśmy sobie z mężem na najbliższy czas – podsumowuje Kornelia Witała. WT
Autor wpisu