Facebook
Aktualny numer

Najlepszy tygodnik i portal społeczno-kulturalny w Rudzie Śląskiej

Problematyczne decyzje radnych

30-10-2019, 08:09 admin

Budżet Rudy Śląskiej na 2020 rok zagrożony. Radni z klubów Koalicji Obywatelskiej i PiS nie zgodzili się na zwiększenie dochodów miasta, co w przyszłym roku będzie skutkowało częściowym brakiem środków na wypłaty dla nauczycieli i innych pracowników samorządowych, których miasto zatrudnia w sumie 5,7 tys. Równocześnie radni „ochoczo” dzielili pieniądze na finansowanie sportu seniorskiego, nie biorąc pod uwagę tego, że dla samorządu jest to zadanie dobrowolne. – To skrajna nieodpowiedzialność – kwituje wiceprezydent Krzysztof Mejer.

Jak podkreślają władze Rudy Śląskiej sytuacja może być dramatyczna. Z powodu zmian w przepisach prawa, w szczególności w systemie podatkowym oraz oświaty, a także w związku z podniesieniem pensji minimalnej w przyszłorocznym budżecie Rudzie Śląskiej na realizację zadań obowiązkowych zabraknie ok. 20 mln zł. – Tylko na pokrycie ustawowego wzrostu pensji minimalnej od nowego roku musimy zabezpieczyć ponad 9 mln zł. Z kolei na wzrost wynagrodzeń nauczycieli w 2020 r. będziemy musieli przeznaczyć 19 mln zł więcej niż obecnie, przy wzroście subwencji oświatowej na poziomie jedynie 7,5 mln zł – wylicza Ewa Guziel, skarbnik miasta. - Wszystko to sprawia, że na chwilę obecną w projektowanym budżecie na przyszły rok nie mamy zabezpieczonych środków na zadania fakultatywne, czyli dobrowolne – dodaje.

Aby „dopiąć” budżet władze Rudy Śląskiej zdecydowały się, wzorem innych miast, na podniesienie stawek niektórych podatków. Ich wzrost miał wygenerować ok. 6 mln zł. – Ta kwota i tak nie pokryłaby w całości wydatków związanych z podniesieniem pensji minimalnej w miejskich jednostkach – wskazuje skarbnik miasta. – W momencie nieprzegłosowania uchwał nie jesteśmy w stanie zabezpieczyć brakujących środków na ten cel – dodaje.

Poważne konsekwencje dla budżetu miasta rodzi także niepodjęcie uchwały w sprawie podniesienia stawki „opłaty śmieciowej” dla nieruchomości zamieszkałych. Z tego powodu do całego systemu gospodarki odpadami, który w założeniu powinien się samofinansować, trzeba będzie dołożyć 8 mln zł. – Aktualna stawka „opłaty śmieciowej” jest niedostosowana do cen rynkowych. Aktualnie wynosi ona 21,70 zł, a żeby system się zbilansował powinna być na poziomie 29 zł  - tłumaczy wiceprezydent Mejer. - Jesteśmy „niewolnikami” ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. W kwestii gospodarowania odpadami pozbawiono nas samorządności. Nie możemy nic zrobić - dodaje.

Jak łatwo policzyć konsekwencją niepodjęcia dzisiejszych uchwał jest dodatkowa „dziura budżetowa” w wysokości 14 mln zł. Co gorsza, brakujące środki dotyczą zadań obowiązkowych, na które miasto musi mieć zabezpieczone pieniądze. – Już na tym etapie praktycznie „ścięliśmy” do zera przyszłoroczne wydatki fakultatywne, czyli wydatki na promocję, organizację imprez, czy organizację kolonii i półkolonii,  a także dotowanie organizacji pozarządowych. Taką sytuację da się jeszcze przeżyć, ale gdy zabraknie pieniędzy na zadania obowiązkowe, do jakich należy m.in. wypłata wynagrodzeń, jedynym rozwiązaniem powinna być likwidacja miejskich instytucji czy zwolnienia, a do tego za wszelką cenę nie chcemy dopuścić – podkreśla wiceprezydent Mejer. – Do niedawna taki scenariusz w ogóle nawet nie był brany pod uwagę. Byliśmy przekonani, że wspólnie uda nam się wypracować rozwiązania, które spowodują zabezpieczenie najważniejszych potrzeb miasta. To nie jest tylko nasz rudzki problem. Tak się dzieje w całym kraju. Miasta „zaciskają pasa” i ograniczają wydatki nieobowiązkowe. Podczas jesiennej serii spotkań z mieszkańcami rzetelnie informowaliśmy o aktualnej sytuacji budżetowej Rudy Śląskiej. Zdecydowana większość mieszkańców przyjmowała te informacje z dużym zrozumieniem. Niestety, niektórym radnym dziś tego zabrakło – komentuje Krzysztof Mejer.     

Pomimo napiętej sytuacji budżetowej część Rady Miasta przegłosowała zgłoszony przez grupę radnych projekt uchwały w sprawie nowego sposobu dzielenia środków dla klubów sportowych na sport seniorski. - Jestem w szoku, że radni w sytuacji, gdy nie mamy zabezpieczonych środków na pensje dla nauczycieli, czy pracowników miejskich instytucji, bardziej troszczą się o kluby sportowe – nie kryje oburzenia Krzysztof Mejer – Nie mogę uwierzyć, że zamiast zapewnić miastu potrzebne dochody, radni wolą dzielić wirtualne pieniądze – dodaje.

Źródło: UM Ruda Śląska


Komentarze