20 Maja – Dziś świętują: Bronimir, Teodor, Wiktoria.

Pełna sala, ciepło wspólnoty i ikony, które otwierają „okna do wieczności”.

W Muzeum Miejskim im. M. Chroboka odbył się wernisaż wystawy „Moja pasja. Ikony Danuty Wilczek” – artystki, która od ponad 20 lat tworzy ikony w modlitewnym zaciszu swojego domu. Rodzina, przyjaciele, klubowicze, sąsiedzi i miłośnicy sztuki wypełnili salę po brzegi. Wokół muzeum tworzy się dziś prawdziwa społeczność – to ludzie, których przyciąga atmosfera tego miejsca, jego energia i piękne przeżycia, które łączą i wracają wraz z kolejnym muzealnym wydarzeniem.

Wernisaż otworzył Chór Michael z parafii pw. Św. Michała Archanioła z Orzegowa, którego modlitewne kanony wprowadziły publiczność niemal w metafizyczny nastrój. A potem – ikony, materiały, film o procesie powstawania… i ta niezwykła harmonia, w której sztuka zaczyna mówić sama.

Ekspozycja została podzielona na dwie części. W głównej sali prezentowane są gotowe ikony — pełne światła, złota i symboli, które od wieków opowiadają historię Objawienia. Druga sala ma charakter edukacyjny. W gablotach pokazano materiały, z których rodzi się ikona: lipowe deski, płótno, kredę, klej i naturalne pigmenty tempery jajowej. To przestrzeń, która pozwala zrozumieć, jak wiele cierpliwości, precyzji i pokory wymaga ta sztuka.

Kuratorem wystawy jest Mateusz Kitel przy wspólpracy z Ireną Twardoch, a pod dyrekcją Eweliny Pieczki rudzkie Muzeum Miejskie wyraźnie nabiera tempa — to już drugi wernisaż w ciągu dwóch tygodni.

Ekspozycję „Moja pasja. Ikony Danuty Wilczek” można oglądać do 21 czerwca.
To spotkanie ze sztuką, które zostaje w pamięci na dłużej.