Facebook
Aktualny numer

Najlepszy tygodnik i portal społeczno-kulturalny w Rudzie Śląskiej

Nowy wykonawca, nowe porządki?

26-05-2021, 09:08 Joanna Oreł

Od 1 czerwca nowa firma będzie odbierać i wywozić odpady komunalne z Rudy Śląskiej. To rodzi wiele pytań m.in. o wysokość opłaty śmieciowej, rzetelność przyszłego wykonawcy oraz aktualność planów utworzenia spółki komunalnej. O tym wszystkim rozmawiamy z wiceprezydentem Krzysztofem Mejerem, który odpowiada za gospodarkę komunalną w naszym mieście.

– Zmiana firmy wywożącej śmieci to duża rewolucja dla miasta i mieszkańców. Wraz z tym pojawia się pytanie, czy nowy wykonawca podoła zadaniu, zwłaszcza że czynnikiem decydującym o wyborze nowej firmy była cena?
– Pod koniec maja mija termin obowiązywania umowy z dotychczasowym wykonawcą, czyli konsorcjum firm Pre Zero i Remondis. Dlatego przeprowadziliśmy nowe postępowanie przetargowe. Nawet jeśli bylibyśmy zadowoleni z usług świadczonych przez dotychczasowego wykonawcę, nie miało to wpływu na przebieg i wynik postępowania. Każda z firm, które przystąpiły do przetargu, czyli BM Recykling Sp. z o.o., PreZero i Remondis, spełniły precyzyjnie określone w postępowaniu kryteria. Jednym z najważniejszych była cena, a firma BM Recykling Sp. z o.o. złożyła najkorzystniejszą ofertę. Natomiast to, że ktoś zaproponował w przetargu niższą cenę, nie oznacza automatycznie, że będzie gorzej świadczył usługę. Do tej pory niektórzy mieszkańcy utyskiwali, że płacimy za dużo za odbierane odpady. Pojawiały się nawet zarzuty, że w postępowaniu przetargowym bierze udział tylko jedna firma, która dyktuje warunki i ceny. Teraz, kiedy pojawiły się dwie oferty i wygrała tańsza, nagle musimy wyjaśniać, dlaczego właśnie ją wybraliśmy.

– Na tym nie koniec, bo pojawiają się głosy, że z powodu zmiany firmy dojdzie do podwyższenia opłaty za wywóz śmieci. Czy słusznie?
– l tak i nie. Problem polega na tym, że obecną opłatę śmieciową kalkulowaliśmy do stawki 780 zł za tonę odbieranych odpadów. Nowa firma, która wygrała postępowanie przetargowe, zaoferowała nam nie 780 zł, a 810 zł. Dla porównania oferta złożona przez firmę PreZero była jeszcze wyższa, bo na poziomie 842 złotych za tonę. Od razu wyjaśniam, że jest to i tak dobra oferta, bo cały czas rosną koszty ponoszone przez spółki odbierające odpady. Wpływ na to ma m.in. wzrost cen energii elektrycznej, pensji minimalnej oraz opłat za składowanie odpadów na składowiskach. Niemniej jednak zgodnie z nową stawką do każdej wywożonej tony odpadów prawdopodobnie będziemy musieli dopłacać 30 zł. Oczywiście może się to zmienić, bo dopiero pod koniec roku dowiemy się, czy wygenerowanych zostało mniej odpadów niż zakładaliśmy w postępowaniu przetargowym. Jeżeli tak, wówczas zapłacimy mniej za ich wywóz. W przypadku większych ilości grozi nam dopłata do systemu. Jeśli dojdzie do tego drugiego scenariusza, będziemy zmuszeni skalkulować nową opłatę śmieciową. Przypomnę, że system musi się sam bilansować. Do tej pory dokładaliśmy do niego ok. 8-9 mln zł rocznie. Obecnie miasta na to nie stać, więc musimy skończyć z tą praktyką. Poza tym według wydanych w wielu miastach orzeczeń Regionalnych Izb Obrachunkowych samorządy wręcz mają zakaz dokładania do systemu śmieciowego. W świetle prawa to mieszkańcy z opłaty śmieciowej powinni pokrywać wszystkie koszty odbioru odpadów i ich zagospodarowania.

– Obecnie trwa wymiana pojemników na śmieci. Mieszkańcy już zgłaszają, że nowa firma dostarcza ich zbyt mało.
– Wymianę realizujemy na podstawie bazy danych o liczbie pojemników przy danym budynku. Natomiast okazuje się, że przy niektórych z nich wcześniej były dokładane dodatkowe kosze, co wynikało z bezpośrednich zgłoszeń administracji do firmy odbierającej odpady z pominięciem Urzędu Miasta. Zasada jest jedna – jeżeli zabraknie pojemników, to właściciel nieruchomości może wystąpić do nas z wnioskiem o ich dołożenie i będziemy sukcesywnie realizować takie zgłoszenia. Proces wymiany jest dużym wyzwaniem logistycznym, bo obejmuje on kilkadziesiąt tysięcy pojemników na odpady w całym mieście. Co więcej, musimy to zrobić w bardzo krótkim czasie, bo do 1 czerwca. W przyszłości, chcąc uniknąć takich zawirowań, rozważamy możliwość zakupienia przez miasto własnych pojemników na odpady. Takie rozwiązanie ułatwi ,,przekazywanie pałeczki” pomiędzy firmami odbierającymi odpady w przypadku zmiany wykonawcy.

– Niedawno mówił Pan o idei spółki komunalnej, która miałaby się zająć wywozem śmieci. Czy wybranie prywatnej firmy w przetargu przekreśla te plany?
– Nie rezygnujemy z pomysłu utworzenia spółki komunalnej. Obecnie czekamy na analizę finansowo-ekonomiczną całego przedsięwzięcia. Musimy mieć pewność, że utworzenie spółki będzie nam się opłacało. Na razie bazujemy na doświadczeniach z innych miast. W Jaworznie od pół roku działa odtworzona przez miasto spółka komunalna zajmująca się wywozem śmieci. Jednak w tym przypadku trudno mówić o sukcesie, bo dzisiaj Jaworzno ma wyższą opłatę śmieciową niż Ruda Śląska, a jeszcze rok temu było odwrotnie. Dlatego musimy poważnie zastanowić się nad zasadnością takiego rozwiązania.

– Czy wraz ze zmianą firmy na BM Recykling zmieni się miejsce wywożenia odpadów z terenu Rudy Śląskiej?
– Do tej pory nasze odpady były wywożone do kilku Regionalnych Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych – do Siemianowic Śląskich, Dąbrowy Górniczej oraz Knurowa. Teraz będą one trafiały do Siemianowic Śląskich, czyli instalacji, której właścicielem jest firma BM Recykling. Nie szykują się więc rewolucyjne zmiany.

– Zmiana wykonawcy to także zmiana lokalizacji Punktu Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych, który od 1 czerwca będzie działał przy ul. Noworudzkiej. Ze względu na to, że firma BM Recykling podpisała umowę z firmą Remondis, jest szansa na ponowne uruchomienie PSZOK-a przy ul. Piotra Skargi?
– Jesteśmy zaskoczeni tym, że firma Remondis będzie dalej prowadziła działalność w zakresie wywozu odpadów. My w postępowaniu przetargowym wskazaliśmy jeden PSZOK, który ma siedzibę przy ul. Noworudzkiej. Teraz musimy sprawdzić, czy prawnie możliwe jest podpisanie przez nowego konsorcjanta umowy z Remondisem na ponowne uruchomienie PSZOK-a przy ul. Piotra Skargi. Jeżeli takie rozwiązanie nie będzie pociągało za sobą dodatkowych kosztów, to oczywiście zdecydujemy się na nie, ponieważ jest ono korzystne dla mieszkańcow.

– Dziękuję za rozmowę.


Komentarze


26-05-2021, 09:28
mieszkanka Rudy napisał(a):

a co z workami na papier szkło plastik i terminy odbioru