Lokalne podtopienia po intensywnym deszczu
W godzinach popołudniowych przez Rudę Śląską przeszła potężna ulewa. W kulminacyjnym momencie w ciągu zaledwie jednej godziny spadło aż 50 litrów deszczu na metr kwadratowy. Skala zjawiska była tak duża, że IMGW podniosło stopień ostrzeżenia z pierwszego na drugi, a Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysłało alerty już w trakcie trwania ulewy. Ciśnienie wody było miejscami tak ogromne, że wybijało pokrywy studzienek kanalizacyjnych.
Od godziny 15:00 służby odebrały liczne zgłoszenia: Straż Pożarna 55, Centrum Zarządzania Kryzysowego 18, a PWiK 36. Wszystkie interwencje są na bieżąco realizowane. Najtrudniejsza sytuacja panuje w Wirku i Bielszowicach, gdzie zamknięte dla ruchu pozostają ulice Nowary, Kokota w rejonie ul. Sportowców, a także Szkolna i Szymanowskiego. Na miejscu trwają intensywne działania związane z usuwaniem zalewisk przy użyciu specjalistycznego sprzętu. Gdy tylko poziom wody opadnie, jeszcze w nocy rozpocznie się czyszczenie dróg. W Chebziu wiadukt był nieprzejezdny jedynie przez krótki czas; droga nie została zamknięta i ruch odbywa się obecnie bez przeszkód, choć wciąż jest to teren budowy.
W wyniku ulewy zalane zostały również prywatne posesje w rejonie ulicy Kingi oraz ogródki działkowe przy ulicy Gęsiej. Do tej pory rozdysponowano 214 worków z piaskiem, a w magazynie przeciwpowodziowym znajduje się 1500 worków już napełnionych oraz 22 tysiące pustych, przygotowanych do użycia.
Służby apelują, aby nie podnosić pokryw studzienek na własną rękę, ponieważ grozi to zarówno ryzykiem kontaktu z niebezpiecznymi gazami, jak i możliwością wpadnięcia do środka. Proszą również o ograniczenie zgłoszeń kierowanych do Policji i Straży Miejskiej wyłącznie do sytuacji zagrażających zdrowiu lub życiu, ponieważ większość patroli jest obecnie zaangażowana w usuwanie skutków nawałnicy. Zgubione w zalewiskach tablice rejestracyjne można odbierać lub przynosić do dyżurki Straży Miejskiej przy ulicy Hallera.







Autor wpisu