6 Czerwca – Dziś świętują: Dominika, Norbert, Paulina.

Kim jest Silverka?

16 maja, 2026

Silverka to dojrzała kobieta, która nie zatrzymała się w miejscu. To seniorka ciekawa świata, otwarta na ludzi, gotowa uczyć się nowych rzeczy i próbować tego, na co wcześniej brakowało odwagi. Silverka to kobieta, która ma w dowodzie więcej lat niż na twarzy – i absolutnie nie zamierza nic z tym robić. Zamiast „odpoczywać”, woli pisać, działać, kombinować i zadawać niewygodne pytania. Zna życie lepiej niż Google, w torebce nosi wszystko oprócz nudy, a selfie potrafi zrobić szybciej niż młodzi znajdą dobry kąt. Ma srebro we włosach, złoto w sercu i platynową cierpliwość do świata, który czasem pędzi za szybko. I z uśmiechem mówi: „Ja już swoje wiem – ale chętnie dowiem się więcej.”

Dziennikarstwo oczami Silverek

Kilkanaście Silverek – podopiecznych CUS Orbita – spotykało się przez 5. kolejnych czwartków by zgłębiać tajniki dziennikarstwa. Poznały zasadę „złotej piątki”, sztukę wywiadu, pamiętnikarstwo i nauczyły się  odważnie pisać bez cenzury. Silverki nauczyły się także uważnego słuchania siebie – i innych.

Od października 2026 roku na mapie Goduli działa Centrum Usług Społecznych „Orbita”, stworzone z myślą o mieszkańcach Rudy Śląskiej, szczególnie o seniorach. Prowadzone tam zajęcia – muzyczne, fizyczne i umysłowe – mają na celu aktywizowanie starszej części społeczności. Pracownicy CUS-u starają się dopasować ofertę do wieku, predyspozycji, kondycji i  zainteresowań uczestników. Jedną z takich form aktywizacji były warsztaty dziennikarskie, czyli – jak kto woli – warsztaty kreatywnego pisania.

Spotkania odbywały się przez pięć czwartków z rzędu.  Zajęcia prowadziły redaktor Wioletta Tkocz i redaktor Barbara Lemanik, dziennikarki „Wiadomości Rudzkich”. Na pierwszym spotkaniu uczestniczki otrzymały notatniki, które towarzyszyły im przez cały cykl. Okazało się, że usłyszane wtedy słowa, że pisanie zaczyna się od wzięcia długopisu do ręki, stały się myślą przewodnią, swoistym mottem warsztatów, powtarzanych przez pięć kolejnych czwartków – jak mantra. Tematem inauguracyjnych zajęć było „otwieranie drzwi wyobraźni”, snuły się wspomnienia związane z najważniejszymi miejscami i wydarzeniami z życia.

Drugie spotkanie poświęcone było analizie zdjęć przyniesionych przez uczestniczki. Fotografie przywołały wspomnienia i emocje, które miały znaczący wpływ na ich życiowe wybory. Beata spuentowała swoje zdjęcie tak: –- Wszystko przemija ale zostają wspomnienia i radość z przeżytych chwil…  Hania natomiast, która na zdjęciu prezentowała się w czerwonych bokserskich rękawicach zasłaniających połowę jej twarzy, przypomniała sobie słowa córki: „Trzymaj gardę, na ringu – i w życiu!”.

Kolejne zajęcia dotyczyły Facebooka i krótkich form pisarskich stosowanych w mediach społecznościowych.  Jedną z form rozgrzewki pisarskiej było napisanie odpowiedzi na pytanie: „co chcesz powiedzieć światu”. Panie robiły sobie także selfie i okazało się, że najciekawsze były te zrobione razem z redaktorem Pawłem Tulikiem, współprowadzącym zajęcia warsztatowe. Jego obecność wprowadziła zresztą mnóstwo radości w „babskim” gronie uczestniczek.

Następne spotkanie poświęcone było sztuce wywiadu, była to okazja do głębszego poznania się. W krzyżowym ogniu pytań znalazła się m.in. Ola – początkowo nieśmiała, ale pełna wrażliwości i ciepła. Zaskoczyła wszystkich doskonałą znajomością „śląszczyzny” w mowie i piśmie. Nic dziwnego – jest czterokrotną laureatką konkursu „Śląskie Dyktando”, organizowanego od 11 lat przez DURŚ (Demokratyczną Unię Regionalistów Śląskich).

Efektem warsztatów kreatywnego pisania była wspólna praca nad tekstem, który właśnie Państwo czytają. Chcemy podzielić się naszymi wrażeniami. Nie obyło się bez łez, wzruszeń i wielu chwil pełnych radości. Wszystkie szczerze napisane teksty – choć odczytywane nie bez lęku – spotkały się z reakcjami pełnymi serdeczności i empatii. Stałyśmy się sobie bliskie. Okazało się, że mamy podobne doświadczenia życiowe, choć różnie je przeżywałyśmy.

Dużo się w nas zmieniło. Miałyśmy powód, by wyjść z domu, spotkać się z ludźmi, choć na chwilę zapomnieć o prozie życia. Jedna mniej, druga więcej – ale każda z nas w jakimś stopniu zgłębiła arkana sztuki dziennikarskiej. Jesteśmy bardziej otwarte, śmiałe – i dlatego mamy apetyt na więcej!

Silverki z CUS ORBITA

Autor wpisu

REDAKCJA
REDAKCJA