Facebook
Aktualny numer

Najlepszy tygodnik i portal społeczno-kulturalny w Rudzie Śląskiej

Kajtuś championem

01-07-2012, 15:07 Robert Dłucik

Mam go od pięciu lat, trafił do mnie jako szczeniak. Zawsze marzyłam o psie, to było moje największe marzenie. Uczy się błyskawicznie wszystkich sztuczek, naprawdę jest bardzo mądry i ten sukces to przede wszystkim jego zasługa, nie moja. To mój najlepszy i najwierniejszy przyjaciel – tak kochłowiczanka Justyna Gabryś mówi o swoim czworonożnym pupilu Kajtusiu. Od soboty Kajtuś ma prawo do tytułu Championa. Zdobył go podczas XI Wystawy Psów Wielorasowych.

Wystawa była finałowym akcentem festynu zorganizowanego przez TOZ „Fauna” w ogrodzie MCK-u. W przeciwieństwie do wielkich wystaw, na których liczy się każdy detal, rudzka impreza adresowana jest przede wszystkim do sympatycznych kundelków. Ich właściciele dwukrotnie prezentowali się przed jury ze swoimi pupilami. Za pierwszym razem wybierano „psie piękności”, za drugim – oceniano umiejętności uczestników konkursu. Kajtuś startował z numerem 1 i ten numer przyniósł mu szczęście. Champion wystawy otrzymał kryształową miskę pełną psich smakołyków. Na laureatów czekały również karnety do SPA dla czworonogów.

Podczas festynu rozstrzygnięto także konkurs plastyczny „O mieszkańcach naszego schroniska”. Wśród przedszkolaków najlepsze prace namalowały Sara Rusek (MP nr 17) i Jagoda Erm (MP nr 7), natomiast w kategorii szkół podstawowych – Julia Czapelka (SP nr 14) i Patrycja Badura (SP nr 41). Nadesłane prace można było podziwiać w zaimprowizowanej galerii „pod chmurką”.

- Edukacja humanitarna jest bardzo ważnym celem naszej działalności. Bo jeżeli będziemy tylko zajmować się schroniskiem, wyłapywaniem bezdomnych zwierząt, doraźną pomocą zwierzętom – to tak naprawdę nasze działanie nie będzie miało długofalowego charakteru i zawsze będziemy stać w miejscu. Jedyne co możemy zrobić to edukować dzieci. Jeżeli one od małego będą wiedziały, że zwierzęta czują tak samo jak my, że zwierzęta cierpią tak samo jak my, że należy im pomagać i nie można traktować jak rzeczy, to mam wielką nadzieję, że kiedyś w przyszłości zarówno nasze schronisko, jak i wszystkie inne nie będą musiały istnieć, bo te dzieci, gdy dorosną będą zwierzęta kochać, a nie wyrzucać i źle traktować – mówi Beata Drzymała, kierownik schroniska TOZ „Fauna”.


Komentarze