Facebook
Aktualny numer

Najlepszy tygodnik i portal społeczno-kulturalny w Rudzie Śląskiej

Industriada na Ficinusie

30-06-2012, 20:37 Robert Dłucik

Niepowtarzalna okazja do poznania zabytków przemysłowych naszego regionu, a także świetna zabawa – tak w skrócie można podsumować Industriadę, czyli Święto Szlaku Zabytków Techniki. Koncerty, spektakle, wystawy, warsztaty, konkursy „przetoczyły się” przez śląskie miasta. Po raz drugi z rzędu Industriada zawitała także na wirecką kolonię robotniczą Ficinus.

- Podobnie jak poprzednio, również tym razem postawiliśmy na lokalnych twórców oraz przedsiębiorców z ulicy Kubiny. Swoje stoiska mieli malarze nieprofesjonalni z grup „Barwy Śląska”, zabrzańskiej „Obsydian 18” oraz Rudzkiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Przygotowaliśmy taką „małą ulicę Floriańską” w Wirku. Na nasze zaproszenie odpowiedzieli także filateliści, koronkarki, pszczelarze. Wystawiały się również rudzkie wydawnictwa. Byli więc wszyscy ci, którzy od lat działają w naszym mieście – relacjonuje Renata Młynarczuk, zastępca naczelnika Wydziału Komunikacji Społecznej i Promocji Miasta UM.

   Rudzki etap Industriady to nie tylko wystawy, ale również koncerty. Te odbywały się na scenie ustawionej przy ulicy Kubiny oraz w zabytkowym kościele ewangelickim. Kościół był szczególnie chętnie odwiedzany w to wyjątkowo upalne popołudnie, jego wnętrze dawało chwilę wytchnienia od promieni słonecznych. W artystycznej części Industriady swoje umiejętności wokalne i muzyczne zaprezentowali uczniowie jednej z prywatnych szkół muzycznych, chór „Słowiczek” oraz Scena Muzyczna I LO.

- Nasza parafia drugi rok z rzędu włączyła się w Industriadę. Oprócz koncertów jest u nas również wystawa notgeldów ze zbiorów Bronisława Wątroby. W ubiegłym roku wiele osób przychodziło, żeby posłuchać muzyki, natomiast jeszcze więcej zjawiało się, by odsapnąć, spędzić trochę czasu w ciszy, pomodlić się – mówi ks. Marcin Brzóska, administrator wireckiej parafii ewangelicko – augsburskiej.

   Podczas sobotniego święta można było zwiedzić Ficinus w towarzystwie przewodników, z czego chętnie korzystali goście, którzy zawitali do Rudy Śląskie z ościennych miasta. Tego dnia nie mogło też zabraknąć na ulicy Kubiny legendarnej kozy. Ślonsko ciga rezydowała w ogrodzie Miejskiego Przedszkola nr 19, przyciągając zwłaszcza najmłodszych uczestników Industriady.


Komentarze