Facebook
Aktualny numer

Najlepszy tygodnik i portal społeczno-kulturalny w Rudzie Śląskiej

Dorota Tobiszowska: Będę senatorem dla wszystkich.

23-10-2019, 12:49 Arkadiusz Wieczorek

Startująca z listy Prawa i Sprawiedliwości Dorota Tobiszowska zdobyła mandat w okręgu 74, uzyskując 38 proc. poparcia, czyli 71752 głosy i pokonując trzech innych rywali. Jak podkreśla nowa senatorka, swoją kampanię oparła na bezpośrednich rozmowach, a w Senacie deklaruje wolę współpracy na rzecz pracy dla Śląska.

– To była Pani pierwsza kampania do Senatu. Jak Pani ją ocenia?
– Kampania to jest ciężka praca, ale wynik w mojej ocenie to nie jest tylko efekt tych kilku tygodni przed wyborami. Uważam, że długo pracowałam na swoją pozycję. Przez wiele lat miałam okazję pracować z dziećmi i młodzieżą jako wychowawca na obozach i koloniach. Zawodowo jestem związana z kopalnią, gdzie także zawsze pracowałam z ludźmi. Podobnie jest w organizacji pozarządowej, w której działam ponad 20 lat. Ponadto kilka lat w Radzie Miasta pozwoliło mi pokazać, jaka jestem, jak pracuję i że w mojej pracy najważniejszy jest człowiek. W kampanii wyborczej postawiłam – jak zawsze – na drugiego człowieka. Miałam wsparcie ze strony wielu osób, które same zaoferowały pomoc i bardzo mocno zaangażowały się w kampanię. Starałam się sama jak najczęściej wychodzić do ludzi i rozmawiać, aby moi wyborcy mogli mnie poznać bliżej. Zachęcałam, aby obserwowali moją pracę w Senacie, żeby za cztery lata mieli wiedzę na temat tego, co z moich wyborczych obietnic zostało wykonane. Sama propozycja kandydowania była dla mnie dużym zaszczytem, tym bardziej że nie jestem członkiem Prawa i Sprawiedliwości. Odczytałam to jako wyróżnienie za moją dotychczasową pracę.

– Jakimi sprawami chce się Pani zająć w Senacie? Co w Pani odczuciu jest najważniejsze dla Śląska?
– Jestem Ślązaczką i Polką. Śląsk zawsze będzie dla mnie najważniejszy i to na „Programie dla Śląska” będę się skupiać. W Senacie chcę pracować w Komisji Energetycznej, zajmować się sprawami ochrony środowiska, ale również sprawami społecznymi, które są i zawsze będą dla mnie bardzo ważne. Obecnie samorządy mają sporo obaw o fundusze. Deklaruję wspierać i angażować się w pozyskiwanie środków finansowych z projektów i programów, dzięki którym do naszego regionu będą mogły trafiać dodatkowe pieniądze. Zadeklarowałam już chęć współpracy z władzami samorządowymi i tę deklarację podtrzymuję. Razem możemy zrobić dużo więcej. Jestem zwolenniczką budowania oraz dopraszania do współpracy. Nie możemy się na siebie obrażać. Zawsze jest czas, aby połączyć siły. Dla mnie polityka to relacja pomiędzy wybranymi i tymi, którzy wybierali. Ale to także bycie wśród swojego środowiska i swoich wyborców, bo to przecież ich reprezentujemy w Parlamencie.

– Dotychczas zajmowała się Pani jak radna sprawami miasta. Senat to duża zmiana. Czy będzie Pani czegoś brakowało?
– Z pewnością będzie mi brakowało czasu. Jednak będę się starała, aby nigdy nie zabrakło mi go dla moich wyborców, w tym dla mieszkańców Rudy Śląskiej. Moje biuro będzie zawsze otwarte dla wszystkich. Zgodnie z hierarchią problemów będą one rozwiązywane w biurze senatorskim, bądź wskazywana będzie droga ich rozwiązania. Nikogo nie zostawię bez pomocy. W moim biurze będą fachowcy, którzy pomogą w każdej sprawie. Chcę też podkreślić, że to nie jest oferta tylko dla moich wyborców. Zaznaczam, że jestem senatorem dla wszystkich, nie tylko tych, którzy oddali na mnie swój głos. Tak uważałam od zawsze i to się nie zmieni. Startujemy z jakiejś listy, z poparciem tego, czy innego ugrupowania, jednak po wyborach powinniśmy pracować dla dobra ogółu, nie tylko dla dobra naszych wyborców. Jeszcze raz to podkreślę – chcę współpracować z wszystkimi i mam nadzieję, że w Senacie będzie taka możliwość. Tutaj chodzi o dobrze wykonaną pracę. Pracę dla Rudy Śląskiej, Śląska i Polski. Na zakończenie chcę podziękować mojej córce Monice, która bardzo mnie wspierała w trudnych momentach kampanii i całemu sztabowi. Wszystkim tym, którzy pracowali na ten nasz wspólny sukces, ponieważ tak to odbieram. Wynik to wspólny sukces mój i tych wszystkich osób, które bezinteresowanie mi pomagały. Dziękuję wszystkim, którzy na mnie głosowali ze szczególnym uwzględnieniem Rudy Śląskiej, bo te 26 tysięcy głosów w moim rodzinnym mieście jest dla mnie ogromnym sukcesem. Bardzo dziękuję wszystkim, którzy poszli do urn wyborczych, bo to my sami powinniśmy współdecydować i wybierać swoich przedstawicieli, którzy będą nas reprezentować w rządzie. Cieszy mnie duża frekwencja, bo to pokazuje, że los zarówno Śląska, jak i naszej Ojczyzny jest dla nas wszystkich bardzo ważny


Komentarze