Facebook
Aktualny numer

Najlepszy tygodnik i portal społeczno-kulturalny w Rudzie Śląskiej

Bezrobocie maleje...

13-06-2012, 09:55 Monika Herman - Sopniewska

Poziom bezrobocia w mieście maleje i utrzymuje się na poziomie niższym, niż w miastach ościennych. Dynamiczny rozwój miasta znajduje swoje odbicie w statystykach dotyczących sfery zatrudnienia i przedsiębiorczości. O bezrobociu i przedsiębiorczości w Rudzie Śląskiej z Iwoną Woźniak  - Bagińską, dyrektorem Powiatowego Urzędu Pracy w Rudzie Śląskiej rozmawia Monika Herman – Sopniewska.


- Pani dyrektor jaki jest stan bezrobocia w Rudzie Śląskiej i jak wypadamy w tej kwestii na tle innych miast?

 - Bezrobocie w Polsce od kilku lat, praktycznie od momentu kryzysu - rośnie. W pewnym momencie ten kryzys europejski  musiał odbić się w naszym kraju. Ale liczba bezrobotnych w ciągu roku nieustannie  się zmienia.  Zawsze od kwietnia liczba osób zarejestrowanych jako bezrobotnych maleje, bo te osoby znajdują zatrudnienie przy pracach o charakterze sezonowym, związanych z pogodą. Zazwyczaj jest również tak, że pod koniec roku liczba bezrobotnych rośnie,  ponieważ nie są prowadzone na przykład prace budowlane i wszystkie inne prace, które są związane właśnie z pogodą. Od lat jest również tak, że w okolicach grudnia, stycznia bezrobocie wzrasta, po czym systematycznie maleje osiągając w okresie letnim najniższe wartości. Dla przykładu mogę powiedzieć, że np. w styczniu 2011 roku faktycznie bezrobocie wynosiło -  4.295 osób, a w grudniu spadło do 3.828 i w styczniu ponownie wzrosło do poziomu – 4.224.  Liczba osób bezrobotnych w jakimś stopniu się zmienia. Zmienia się również liczba osób rejestrowanych w urzędzie. Jeszcze w 2009 roku całkowita liczba osób, które zarejestrowały się w naszym urzędzie to było 10.317, w 2011 – już tylko 8.473. A zatem ogólna liczba osób bezrobotnych zarejestrowanych w PUP w Rudzie Śląskiej w 2011 roku była o 1844 osoby niższa niż w 2009 roku.  Jest często i tak, że część osób stabilizuje się w tym bezrobociu, ale nasza sytuacja w Rudzie Śląskiej jest i tak bardzo dobra. Stopa bezrobocia w mieście  mierzona liczbą osób zarejestrowanych w urzędzie pracy w stosunku do liczby osób aktywnych zawodowo jest stosunkowo niska.  W sąsiednich miastach np. w Bytomiu stopa bezrobocia wynosi 20, w Świętochłowicach 17, 9, w Zabrzu – 12,9, natomiast w Rudzie Śląskiej – 9,0. Więc zauważmy, ze taki bliski nam Bytom – przewyższa ponad dwukrotnie Rudę Śląską. Generalnie patrzące na naszą stopę bezrobocia i stopę bezrobocia województwa to naprawdę jest dobrze. My mamy tę stopę bezrobocia – 9, województwo ma 10,7, a kraj ma - 12.9. Więc to jest jednak duża różnica i my naprawdę dobrze wypadamy na tle kraju, województwa i miast ościennych.

- Dlaczego tak jest? Skąd takie wyniki?

- Proszę zwrócić uwagę, że w Rudzie Śląskiej mamy wciąż kilka działających kopalń, a kopalnie generują dużą liczbę tzw. miejsc około górniczych pracy, które tworzone są w związku z działaniem kopalni. A więc firmy współpracują w kopalniach przy organizowaniu pewnych działań, czy przy tworzeniu nowych sprzętów – te firmy na pewno generują dużą liczbę miejsc pracy. Poza tym zaczynamy otwierać się na nowe technologie i z jednej strony mamy przemysł o charakterze wydobywczym, mamy jeszcze hutę, a oprócz tego i nowe zakłady pracy , które się rozwijają. W ostatnim czasie powstało w Rudzie wiele mikro przedsiębiorstw, czyli firm jedno lub kilku osobowych. Wszystkie osoby bezrobotne, które mają jakiś pomysł i poszukują źródła finansowania dla tych pomysłów, mogą się zgłaszać do urzędu pracy i uzyskać dotację dla rozpoczęcia działalności gospodarczej. Oprócz tego  w tej chwili stworzyliśmy projekt, tzw. program specjalny, otrzymaliśmy na to środki, w ramach którego znowu kilkadziesiąt osób będzie miało możliwość otrzymania dotacji. Tak więc wciąż pozyskujemy środki z różnych źródeł, zarówno z Europejskiego Funduszu Społecznego jak i z programów specjalnych, czyli faktycznie grantów ministerialnych i dzięki temu tworzą się nowe mikro przedsiębiorstwa. Ci nasi klienci, którzy rozpoczęli działalność przy naszym wsparciu przychodzą do nas powtórnie, bo oni chcą zatrudniać kolejne osoby. I nie ma dla nas większej radości, jeśli widzimy, że biznes się rozwija. Mało tego,  jesteśmy jedynym urzędem w  województwie śląskim, a myślę, że i dalej, który utworzył coś w rodzaju klubu networkingowego. Wszyscy nasi podopieczni, którzy rozpoczęli działalność przy naszej pomocy, potem chcą z nami współpracować.  Chcą współpracować między sobą, oferować pewnego typu usługi na zasadach wymiany i my im organizujemy spotkania raz w miesiącu, podczas których wymieniają się informacjami, a my staramy się zawsze, żeby to spotkanie było tematyczne. To znaczy, żeby dać im jeszcze możliwość rozwijania się, jakąś wiedzę na konkretny temat. Gościmy różnych specjalistów, staramy się ubogacić te spotkania i nie ukrywam, że są one doskonałym źródłem wiedzy specjalistycznej.

- Pani dyrektor, a czy to prawda, że prym w przedsiębiorczości wiodą kobiety?

- W Rudzie Śląskiej mamy dużo kobiet przedsiębiorczych. Zresztą zrobiliśmy konferencję o kobiecej przedsiębiorczości. Podczas paneli dyskusyjnych na tej konferencji wiele kobiet biznesu opowiadało o tym jak zaistniało, jakie rzeczy robią. Są to rzeczy często niebanalne, niestandardowe. Bo cały urok przedsiębiorczości polega na tym, że jak się znajdzie tę niszę to potem wszystko jakoś się kręci.  Ważnym gościem naszej konferencji była Jolanta Kwaśniewska i to spotkanie było bardzo efektywne. Dostajemy informacje zwrotne, że dla wielu kobiet było to ważne spotkanie, podczas którego  poczuły, że wiele mogą, że są naprawdę dobre i potrafią być przedsiębiorcze. 

Dobre wyniki gwarantuje też efektywna współpraca z różnymi instytucjami, wśród nich jest MOPS?

 

- Wiele kwestii konsultujemy z Miejskim Ośrodkiem Pomocy Społecznej, bo spora cześć klientów naszych to jednocześnie klienci MOPS – u. Dobierając pewne programy do naszych klientów staramy  się dobrać je jak najlepiej, czyli po konsultacjach.  Współpracujemy z MOPS – em i ta współpraca jest bardzo dobra. Jest na przykład program prac społecznie użytecznych. Program dotyczy osób, które mają trudności z wejściem na rynek pracy.  Jest taka grupa osób, którą trudno wysłać na 8 godzin do pracy, bo takie osoby, które nie miały kontaktu z pracą zawodową od wielu lat, mają ogromną trudność z rozpoczęciem pracy. Proszę mi wierzyć, że takiej osobie bardzo trudno jest iść do pracy na osiem godzin. Po wielu latach bezrobocia traci się ten rytm, który wyznacza praca w życiu człowieka. Bo ona nie tylko służy temu, żeby ekonomicznie funkcjonować, ale człowiek musi zmienić cały styl życia.   W Rudzie Śląskiej program prac społecznie użytecznych działa na dużą skalę , rocznie takim pracom poddawanych jest ponad 100 osób. Pozwala to osobie bezrobotnej kilka dni w tygodniu popracować przez kilka godzin. I taka osoba ma okazję zaadaptować się do tych nowych warunków. My z MOPS –em przyjęliśmy taka zasadę działania że najpierw to są prace społecznie użyteczne, a potem proponujemy na przykład staż, który jest wsparciem  dla pracownika i dla pracodawcy. Pracodawca może uczyć na stanowisku pracy, jednocześnie nie ponosząc kosztów, bo koszty ponosi fundusz pracy. My stosujemy gradację  - prace społecznie użyteczne, potem staż, zależnie od tego kto, co wymaga – to staramy się zaproponować.  Z MOPS - em współpracujemy od wielu lat. Ta współpraca jest modelowa. My nie mamy żadnych problemów ze współpracą z różnymi instytucjami, bo chodzi o to, żeby coś razem tworzyć i pomagać innym.

 

- Dziękuję za rozmowę.

 

 

 

 

 

 



Komentarze