Pszczoły – strażniczki ekosystemu
27-08-2025, 06:52 PT, WT Foto: Krzysztof Golka
Pszczoły od wieków budzą podziw swoją pracowitością i złożoną strukturą społeczną.
Choć są owadami, ich znaczenie dla świata wykracza daleko poza biologię – są filarem ekosystemu,
bez którego trudno wyobrazić sobie funkcjonowanie współczesnego rolnictwa i gospodarki.
Niepozorne bohaterki ekosystemu
Pszczoły jako zapylacze odpowiadają za rozmnażanie ponad 70% gatunków roślin, w tym warzyw, ziół, drzew owocowych i roślin pastewnych. Dzięki nim możliwa jest produkcja żywności, utrzymanie bioróżnorodności i stabilność środowiska naturalnego. - Pszczoły jako nieliczne, a właściwie chyba jedyne, z owadów zostały udomowione. Oczywiście nie tak do końca udomowione, bo dalej nie da się ich zupełnie ujarzmić. Ale jesteśmy z nimi stale związani, hodujemy je, żyjemy w pewnej symbiozie. I naprawdę wiele im zawdzięczamy – mówi Krzysztof Golka z rudzkiej pasieki „Pasjonata”.
Od bartnictwa
do ekologicznych pasiek
Relacja człowieka z pszczołami sięga prehistorii – już wiele tysięcy lat temu powstawały rysunki naskalne ukazujące pozyskiwanie miodu. Początkowo hodowla pszczół miała formę bartnictwa, czyli opieki nad dzikimi gniazdami. Przełomem było wynalezienie ula ramowego przez księdza Jana Dzierżona, który zrewolucjonizował pszczelarstwo i umożliwił bardziej efektywne pozyskiwanie miodu. Dziś pasieki, szczególnie te ekologiczne, są nie tylko źródłem zdrowych produktów, ale także ostoją dla pszczół w czasach, gdy ich populacja dramatycznie się kurczy.Pasieki ekologiczne lokalizowane są z dala od zanieczyszczeń i intensywnych upraw rolniczych. Nie stosuje się w nich syntetycznych leków ani sztucznych dodatków, a pszczoły dokarmiane są naturalnie – własnym miodem lub ekologicznym cukrem buraczanym. Dzięki temu produkty pszczele są czyste, a same owady żyją w zdrowym środowisku. Co więcej, obecność takich pasiek znacząco wspiera zrównoważone rolnictwo, zwiększając plony bez degradacji gleby i wód.
Nie można też pominąć społecznej i edukacyjnej wartości pasiek ekologicznych. Coraz częściej stają się one częścią działań promujących świadomość ekologiczną – organizowane są warsztaty, spotkania z pszczelarzami, a także inicjatywy agroturystyczne, które pozwalają ludziom lepiej zrozumieć znaczenie pszczół w przyrodzie. Dzięki temu pasieki nie tylko produkują zdrowe produkty, ale również kształtują postawy proekologiczne w społeczeństwie.
Nawłoć – roślina o dwóch obliczach
W kontekście pszczelarstwa nie sposób pominąć nawłoci – rośliny, która choć bywa mylnie postrzegana jako chwast, jest niezwykle cenna dla pszczół. Nawłoć dostarcza nektaru i pyłku w późnym sezonie, kiedy inne rośliny już przekwitają. Dzięki niej pszczoły mogą kontynuować swoją pracę, a pasieki zyskują dostęp do surowca, z którego powstaje wyjątkowy miód nawłociowy.
Nawłoć nie jest pasożytem, choć jej ekspansywność może być problematyczna dla lokalnych ekosystemów. Jednocześnie jest cenioną rośliną leczniczą i miododajną, która może przynieść wiele korzyści – zarówno pszczołom, jak i ludziom. Nawłoć to roślina o dwoistym charakterze – z jednej strony posiada wiele cech proekologicznych, z drugiej może stanowić zagrożenie dla lokalnych ekosystemów. Nawłoć może być proekologiczna, jeśli jest wykorzystywana świadomie i lokalnie – jako roślina lecznicza, miododajna czy naturalny aktywator gleby. Jednak jej niekontrolowane rozprzestrzenianie się w środowisku naturalnym, zwłaszcza w przypadku gatunków inwazyjnych, może prowadzić do negatywnych skutków ekologicznych. Wszystko zależy od kontekstu i sposobu jej wykorzystania. Dlatego jej uprawa powinna być świadoma i kontrolowana. Mimo to, nawłoć ma wiele zalet – może być wykorzystywana jako naturalny nawóz, poprawia strukturę gleby, wspiera mikroflorę i działa odstraszająco na szkodniki.
Miód nawłociowy – polski miód manuka
Miód nawłociowy to jeden z najbardziej aromatycznych i wartościowych miodów dostępnych na rynku. Jego intensywny smak i właściwości prozdrowotne sprawiają, że cieszy się rosnącą popularnością. Zawiera flawonoidy, saponiny, garbniki i olejki eteryczne, które wspierają organizm w walce z infekcjami, działają przeciwzapalnie, moczopędnie i detoksykacyjnie. Choć nie jest lekiem, stanowi cenne wsparcie dla zdrowia i odporności.
– Miód z nawłoci jest wspaniały, bardzo cenny i zdrowy. To taka ciekawostka, która wybrzmiała na szkoleniach, w instytucie w Puławach i w Lublinie. Tam naukowcy, profesorowie, po badaniach miodu, określili miód nawłociowy jako porównywalny wartością z miodem manuka, tym nowozelandzkim, bardzo drogim. Ustępuje mu tylko nieznacznie. Sama nawłoć oczywiście jest szkodnikiem, tak się mówi, i to jest prawda. Wypiera nasze rodzime gatunki roślinne, zawłaszcza sobie tereny, które nie są pielęgnowane. Nawłoć po prostu wykorzystuje te miejsca, gdzie człowiek nie wchodzi z pielęgnacją. Bo na ogródkach działkowych, gdzie działkowcy dbają i pielą, nawłoci nie ma. Miód z nawłoci stał się bardzo modny, od dwóch lat się o nim mówi. Mamy już na ten rok sporo zamówień na miód nawłociowy – tłumaczy Sławomir Barwiak, prezes zarządu Rodzinnego Ogrodu Działkowego „Irys” w Rudzie Śląskiej.
Warto podkreślić, że miód nawłociowy powstaje dzięki harmonijnej współpracy pszczół z rośliną, która dostarcza im nektaru w trudnym okresie. To przykład, jak natura potrafi tworzyć doskonałe rozwiązania, które służą zarówno środowisku, jak i człowiekowi.
Odpowiedzialność za przyszłość
W czasach, gdy populacja pszczół maleje, a ekosystemy są coraz bardziej narażone na degradację, troska o te owady i ich naturalne środowisko staje się obowiązkiem każdego z nas. Pszczoły i nawłoć tworzą zgrany duet, który odpowiednio zarządzany może przynieść korzyści zarówno środowisku, jak i człowiekowi. Dbajmy o pszczoły, bo to one – niepozorne, pracowite i niezastąpione – są strażniczkami ekosystemu.
Komentarze