Facebook
Aktualny numer

Najlepszy tygodnik i portal społeczno-kulturalny w Rudzie Śląskiej

Z Rudy Śląskiej do Liverpoolu

19-06-2017, 13:51 Agnieszka Lewko

Bramkarz F.C.Liverpoolu i reprezentant Polski juniorów Kamil Grabara odwiedził dzieciaki w Szkole Podstawowej nr 23 w Bykowinie. Młody rudzianin opowiadał o początkach swojej piłkarskiej przygody, grze w angielskiej drużynie oraz o tym, że warto wierzyć w to, że marzenia się spełniają!

- Moja przygoda z piłką nożną rozpoczęła się właśnie tutaj w Rudzie Śląskiej, w moim pierwszym klubie Wawel-Wirek. Jak większość chłopców piłka nożna zaczęła mnie pasjonować, a że dobrze nie potrafiłem w nią grać, to zostałem bramkarzem - żartował Kamil Grabara. - Wszystko da się zrobić i uważam, że nie ma marzeń, których nie da się spełnić. Jednak one nie spełniają się same, a trzeba na nie ciężko pracować i mieć trochę szczęścia w życiu - dodał.

Wizyta Kamila Grabary w szkole odbyła się w ramach programu realizowanego przez placówkę „Cudze chwalimy, swojego nie znamy. Z absolwentami się spotykamy”. Dlatego Kamil ze względu na swoje szczególne osiągnięcia w piłce nożnej oraz z tego powodu, że jest absolwentem Szkoły Podstawowej nr 23, przyjął zaproszenie.

- Poprzez przykład Kamila chcemy pokazać dzieciom, że marzenia się spełniają. Tak też stało się w jego przypadku. Kamil od dziecka marzył, żeby grać w piłkę i odnosić piłkarskie sukcesy i właśnie to marzenie się spełniło, bo gra w jednej z najbardziej popularnych drużyn świata. On zawsze powtarzał, że będzie piłkarzem i w tym, co robił był najlepszy, a my się cieszymy i jesteśmy z niego dumni - zaznaczył Krzysztof Rodzoch, nauczyciel ze Szkoły Podstawowej nr 23.

W czasie spotkania z uczniami SP 23 zawodnik Liverpoolu opowiedział o swoich piłkarskich początkach, o grze w klubie Wawel-Wirek oraz Ruch Chorzów, a także o byciu bramkarzem Liverpoolu, życiu w Anglii i o wielu różnych rzeczach związanych nie tylko z piłką nożną.

- Jeżeli już teraz macie jakieś pasje, to dbajcie o to, żeby je rozwijać, a nie na przykład spędzać wiele godzin grając na komputerze. Musicie zdecydować, co jej dla Was najważniejsze. Poza tym nie ma co się za bardzo przejmować porażkami. One mogą być raczej motywacją do działania i poprawienia się. Nie są sygnałem, żeby się wycofać, a właśnie takim, żeby cały czas iść do przodu - podkreślił Kamil Grabara.


Komentarze