Facebook
Aktualny numer

Najlepszy tygodnik i portal społeczno-kulturalny w Rudzie Śląskiej

Z muzyką przez życie

08-12-2017, 12:11 UM Ruda Śląska

Ruda Śląska żegna zasłużonego obywatela. W wieku 88 lat odszedł Hubert Ratka, znakomity muzyk i dyrygent, autor opracowań utworów na chóry mieszane i aranżacji, odznaczony m.in. odznaką Ministra Kultury i Sztuki oraz złotą odznaką z laurem Polskiego Związku Chórów i Orkiestr. W tym roku mija 65 lat jego pracy artystycznej. Nabożeństwo żałobne odbędzie się 9 grudnia /sobota/ o godz. 10.00 w kościele pw. Trójcy Przenajświętszej w dzielnicy Kochłowice.

Hubert Ratka urodził się 6 października 1929 r. w Rudzie Śląskiej. Ojciec był górnikiem, a matka zajmowała się domem. Już od najmłodszych lat przejawiał zamiłowanie do muzyki. Jako kilkuletni chłopiec podkradał ojcu harmonię, grał w wyobraźni na samodzielnie wykonanych organach z drewnianych żabek. -Czasami wyobrażałem sobie, że gram na organach w kościele. Brałem drewniane żabki na świeczki na choinkę, przyczepiałem je do kawałka blatu i tak miałem klawiaturę. Matka gotowała obiad, a ja sobie śpiewałem. Mieliśmy schody na strych, tam siadałem i wyobrażałem sobie, że siedzę na chórze w kościele i gram na organach – wspominał śp. Hubert Ratka.

W szkole podstawowej opanował grę na skrzypcach. Mając 11 lat został organistą w kaplicy św. Jana Boboli w Rudzie Śląskiej. W czasie okupacji uczęszczał do Konserwatorium Muzycznego w Katowicach, zaś po wojnie został uczniem Szkoły Organistów w Bytomiu i Średniej Szkoły Muzycznej im. Mieczysława Karłowicza w Katowicach. Naukę gry na organach kontynuował u prof. Franciszka Jamrozego, na fortepianie zaś u prof. Adama Bryzka. Szkołę ukończył z wynikiem pozytywnym w 1951 roku. - Za granie w kaplicy w Wirku ks. Wilhelm Pluta, późniejszy biskup wystawił mi zaświadczenie, że synek sprawował się jako organista. Potem dostałem się do szkoły muzycznej. Musiałem ćwiczyć, a nie miałem instrumentu. 8 lat grałem w kościele pw. św. Wawrzyńca, żeby ćwiczyć, dopiero potem rodzice kupili mi organy. Matka wspomagała organistę, nosiła mu różne rzeczy, żywność, żeby pozwolił mi ćwiczyć. Potem matka sprzedała świnię i kupiła mi akordeon, bo zacząłem się interesować muzyką rozrywkową – wspominał śp. artysta.

Hubert Ratka przez 7 lat był organistą w kościele pw. Przemienienia Pańskiego w Katowicach, 5 lat w Katedrze Chrystusa Króla, 4 lata w Kościele Garnizonowym pw. Św. Kazimierza w Katowicach i 10 lat w parafii Trójcy Przenajświętszej w Rudzie Śląskiej. Zasiadał również za organami w halembskim kościele pw. Bożego Narodzenia oraz Matki Boskiej Częstochowskiej w Mikołowie. W amatorskim ruchu śpiewaczym aktywnie uczestniczył od roku 1947, kiedy to wokalnie rozpoczął przygodę w chórze „Lutnia” w Nowej Wsi. Po dwóch latach objął funkcję dyrygenta i pozostał z nim związany aż do końca jego istnienia. W latach 1960 – 1967 prowadził chór w parafii Przemienienia Pańskiego w Katowicach, a w latach 1967 – 1972 dyrygował chórem przy Katedrze Chrystusa Króla w Katowicach. W roku 1972 założył w parafii Kazimierza w Katowicach chór, którym zajmował się do roku 1976. W latach 50. w Domu Kultury przy kopalni „Wanda-Lech” podjął się prowadzenia dwóch zespołów dla akordeonistów: dla początkujących i zaawansowanych. W latach 60. grał jako pianista w Orkiestrze Salonowej przy hucie „Batory” w Chorzowie. Na podstawie umowy z Pagartem w latach 1969 – 1988 był pianistą w katowickich kawiarniach, a w latach 1988 – 1993 grał w niemieckich uzdrowiskach Bad Bockled i Bad Wieldungem.

Od roku 1977, z przerwą w latach 1988- 1996, do roku 2009 był związany jako dyrygent z chórem „Świętej Cecylii”. W latach 1979 – 1984 równolegle z chórem w Kochłowicach prowadził świecki – „Słowiczek”, a od 2000 roku był dyrygentem chóru „Cantate Deo”. W swoim dorobku posiadał własne opracowania utworów na chóry mieszane oraz aranżacje utworów innych kompozytorów. - Jestem dyrygentem chóru Cantate Deo, grywam na organach podczas różnych uroczystości. Piszę po nocach, aranżuję pieśni, które gra orkiestra dęta. Bez aranżacji to byłby to suchy chleb bez masła. Myślę, że to muzyka trzyma mnie w formie i przy życiu – mówił śp. Hubert Ratka.

Hubert Ratka za swoją aktywną działalność został odznaczony:

  • Złotą Odznaką z Laurem Polskiego Związku Chórów i Orkiestr
  • Złotą Odznaką „Zasłużonemu w Rozwoju Województwa Katowickiego”
  • Złotym Dyplomem Oddziału Śląskiego Polskiego Związku Chórów i Orkiestr
  • Odznaką Ministra Kultury i Sztuki.
  • Tytułem „Zasłużony dla Miasta Ruda Śląska”

 


Komentarze