Facebook
Aktualny numer

Najlepszy tygodnik i portal społeczno-kulturalny w Rudzie Śląskiej

Przełamują ograniczenia

17-04-2017, 22:41 Agnieszka Lewko

Na ludzi powinno się patrzeć nie przez ich ograniczenia, lecz przez ich potencjał i codzienne zajęcia, w których najlepiej się realizują. Z takiego założenia wychodzi urodzony w naszym mieście fotograf Krzysztof Gołuch, którego wystawę „Co siódmy” do 28 kwietnia można zobaczyć w Muzeum Miejskim im. M. Chroboka. W albumie znajduje się trzydzieści siedem czarno-białych fotografii, na których centrum ukazany jest człowiek niepełnosprawny, przedstawiony w różnych sytuacjach życiowych.

- „Co siódmy” to podsumowanie Pana kilkuletniej pracy. Co znaczy dla Pana ta publikacja?

- To rzeczywiście podsumowanie prawie piętnastu lat mojej pracy fotograficznej, która skupiła się na fotografowaniu ludzi niepełnosprawnych. Pierwsze zdjęcie, które znalazło się w tym albumie powstało w 2002 roku, a ostatnie w 2016 roku. Ta książka zamyka pewien okres mojej twórczości i czarno-białej fotografii. Ważny jest dla mnie także fakt, że mogłem zaprezentować ją w Muzeum Miejskim w Rudzie Śląskiej. W mieście, w którym się urodziłem.

- Co przedstawiają fotografie, które znajdują się w albumie?

- Fotografie tworzą kilka cykli. Na przykład kolekcje „Olimpijczycy” i „Rugbyści”, które ukazują sportowców z ograniczeniami ruchowymi. Z kolei bohaterami cyklu „W pracy” są osoby, dla których przełamywaniem niepełnosprawności jest podejmowanie pracy zawodowej. Natomiast „Przełamując stereotypy” ukazuje bardziej intymną stronę życia niepełnosprawnych, czyli na przykład ich spotkania z przyjaciółmi, codzienność osób poruszających się na wózkach inwalidzkich, które żyją w małżeństwie i wychowują dzieci. 

- Co takiego jest w ludziach niepełnosprawnych, że zdecydował się Pan właśnie ich pokazać na zdjęciach?

- Na co dzień pracuję z niepełnosprawnymi, więc dzięki temu mogłem bardziej poznać ich życie, czy problemy. Mamy z nimi lepszy kontakt i wgląd w ich środowisko. Zaczęło się od kilku zdjęć, a z czasem było ich coraz więcej. Wielu moich przyjaciół fotografów, obserwując moje początki, stwierdziło, że to jest taka moja „działka”, że powinienem się tym zająć, bo jest niewiele osób, które podjęły się pokazywania takiego tematu.

- Czy ludzie niepełnosprawni chcą i lubią być fotografowani?

- Rożnie to wygląda. Bohaterami moich zdjęć są osoby niepełnosprawne, jednak są różne rodzaje niepełnosprawności. Są to osoby niepełnosprawne intelektualnie oraz osoby sprawne intelektualnie, ale niesprawne fizycznie. Są też ludzie po różnych wypadkach, którzy zostali niepełnosprawni na skutek różnych życiowych przejść. Najlepszy kontakt udaje mi się nawiązać z osobami niepełnosprawnymi intelektualnie i tych ludzi fotografuje się najlepiej. W innych przypadkach staram się dobrze poznać konkretnego człowieka, zrozumieć go i zapracować sobie na jego zaufanie.

(Foto: Krzysztof Gołuch, Rafał Klimkiewicz)


Komentarze