Facebook
Aktualny numer

Najlepszy tygodnik i portal społeczno-kulturalny w Rudzie Śląskiej

Mogę sobie pozwolić ...

13-03-2012, 09:08 Robert Dłucik

... na odskocznię.

 

Rozmowa z Michałem Bajorem, o klasycznych francuskich piosenkach i nie tylko

 

- Można powiedzieć, że rozpieszcza Pan swoich fanów, wydając drugie z rzędu dwupłytowe wydawnictwo. Odważny krok w czasach, w których płyty słabo się sprzedają...

 

- Tak, a ta jest platynowa, więc siebie rozpieszczam też i producenta. Myślę, że tematy: Grechuta, Kofta i francuska piosenka to są bardzo nośne słowa, bardzo nośne kompozycje, bardzo kochane piosenki, zarówno tych polskich mistrzów, jak i tych francuskich, a te francuskie w dodatku tłumaczone przez Młynarskiego – czyli kolejnego mistrza. Jak dochodzę do tego jeszcze ja, który ma swoją publiczność – to całość zbiera się w taki „wentyl bezpieczeństwa” w pewnym sensie. Publiczność zgadza się z tym, że mogę sobie zrobić odskocznię od autorskich płyt i coś zaprezentować ze swoich marzeń – dla publiczności też ważnego: muzycznie i literacko.

 

- Francuska piosenka często Panu towarzyszyła w karierze: spektakl „Brel”, włączał Pan także do repertuaru piosenki Edith Piaf, teraz przyszła pora na album. To takie Pańskie „the best of” utworów znad Sekwany?

 

- Na pewno jest bardzo dużo piosenek, które ja lubię, ale nie ukrywam, że wszystkie piosenki – bez wyjątku i nawet ich kolejność – zostały wybrane przez Wojciecha Młynarskiego, bo on ma to w malutkim palcu. On zna tyle setek piosenek po francusku, który jest jego drugim językiem, że na pewno jest mu łatwiej niż mnie, a ponadto on wciąż jest dla mnie autorytetem, co też nie najgorzej o mnie świadczy, bo posiadanie guru – nawet w tak dojrzałym wieku jak mój – jest bardzo pozytywne. Bo cały czas czuję, że się rozwijam, cały czas czuję się młodszy posiadając starszego profesora, który widzi mnie z boku i może mi coś podpowiedzieć. Przecież on nic każe, powiedziałbym nawet, że Młynarski jest szalenie otwarty na propozycje młodszych kolegów, ale też z drugiej strony – na ogół można się z nim zgadzać.


 

Cały wywiad z artystą w gazetowym wydaniu „WR”.

 

Rozmawiał: ROD

 





Komentarze