Facebook
Aktualny numer

Najlepszy tygodnik i portal społeczno-kulturalny w Rudzie Śląskiej

Kochamy się, szanujemy i jesteśmy wobec siebie szczerzy. To jest nasza siła - siła braci.

12-09-2017, 13:20 Arkadiusz Wieczorek

Już 28 października w Domu Kultury w Bielszowicach wystąpi zespół Pectus. Dlaczego warto wybrać się na ten koncert? O to zapytaliśmy Tomasza Szczepanika lidera zespołu.

Zagracie w DK Bielszowice - będzie to koncert akustyczny. Czego możemy się spodziewać?

Tomasz Szczepanik: Niespodziewanego :-) (śmiech) Koncerty akustyczne to niezwykły rodzaj spotkania z publicznością - bardziej intymny, przesycony inną, niesamowitą energią. Zagramy nasze największe przeboje: energetyczną „Barcelonę”, „To co chciałbym ci dać”, „Jeden moment”, „Szkołę marzeń”, nowy przebój „Iluzję”, ale będzie też coś zupełnie nowego - co powstało z myślą o nowej płycie akustycznej. Wszystko to połączymy z rozmowami, anegdotami i historiami z naszego życia. To będzie wręcz intymne spotkanie zespołu z publicznością.

Rudzki dom kultury to stosunkowo niewielka sala koncertowa. Kontakt z publicznością na takich koncertach jest zupełnie inny. Gdzie gra Wam się najlepiej - mniejsze zamknięte sale koncertowe czy jednak duże plenery i kilkutysięczna widownia?

Bardzo dobrze czujemy się grając zarówno duże, multimedialne koncerty, jak również małe - akustyczne, właśnie w niewielkich salach. Latem - wiadomo - dominują plenery, koncerty multimedialne i festiwale. Na jesień odpoczywamy od tego rodzaju aktywności i rozpoczynamy trasę akustyczną - zawsze przy współpracy z agencją „JAŚKO Factory”.  Zimą gramy kolędy, wiosną jeszcze akustycznie i potem znowu maraton plenerowy. Różnica między tymi dwoma rodzajami koncertów jest taka, że na te plenerowe zazwyczaj przychodzą osoby przypadkowe, takie które przyszłyby na koncert każdego innego zespołu, bo to święto miasta czy jakaś inna uroczystość fundowana np. przez samorząd.

Na koncertach akustycznych jest inaczej. Mamy pełną świadomość, że tutaj spotykamy się z ludźmi, którzy przyszli konkretnie na nasz koncert, którzy słuchają naszej muzyki, lubią nas i zapłacili za bilet po to, aby się z nami spotkać. To doceniamy bardziej i zawsze przygotowujemy się do tego, bardziej intymnego, spotkania z publicznością. Pod tym względem koncerty akustyczne są trudniejsze, wszystko musi być dopracowane w najdrobniejszym szczególe. Robimy wszystko, aby publiczność po koncercie akustycznym wyszła w pełni usatysfakcjonowana. Nie możemy pozwolić sobie na to, aby zawieść naszych fanów.

Wasza najnowsza płyta ukaże się jesienią i będzie zupełnie inna niż poprzednie. Co Was skłoniło do wydania płyty akustycznej?

Właśnie sukces i ogromna popularność koncertów akustycznych. Zaczęliśmy je grać stosunkowo niedawno, bo prawie 2 lata temu. Okazało się, że to strzał w dziesiątkę, że koncerty akustyczne sprzedają się jak świeże bułeczki, a sale zawsze wypełnione są po brzegi. Wydanie płyty akustycznej było więc naturalną konsekwencją - tym bardziej, że do tej pory takiej płyty z przebojami akustycznie nie mieliśmy. Ludzie pytali nas o taką płytę po koncertach - już wkrótce powiemy, że jest. W Studiu S4 Polskiego Radia trwają właśnie nagrania. Wiele wskazuje na to, że do Bielszowic przyjedziemy już z nowym krążkiem.

Do nagrania płyty zaprosiliście gościa specjalnego. Możemy zdradzić kto to taki?

Do współpracy zawsze zapraszamy artystów niezwykłych, których bardzo cenimy. Do udziału w nagraniu płyty „Kobiety” zaprosiliśmy 10 znakomitych polskich wokalistek, do udziału w nagraniach płyty kolędowej  zaprosiliśmy zaprzyjaźnioną z nami kapelę ludową „Pogórzanie”, a teraz - na płycie akustycznej zagra z nami zdobywca Nagrody Grammy, doskonały muzyk, kompozytor - Włodek Pawlik. Nagraliśmy razem nowy, premierowy utwór. Mamy nadzieję, że spodoba się publiczności. Wiele też wskazuje na to, że po wydaniu płyty wyruszymy razem z Włodkiem w trasę koncertową. To będzie wydarzenie bez precedensu.

Wasz zespół to kapela rodzinna. Więzy rodzinne coś zmieniają, czy gdybyście nie byli spokrewnienie grałoby się tak samo?

Z całą pewnością byłoby inaczej. Jako bracia znamy się doskonale i nie mamy przed sobą tajemnic. Zostaliśmy wychowani w szacunku do drugiego człowieka i każdy problem potrafimy razem rozwiązać. Nie ma między nami wielkich konfliktów. Są oczywiście drobne sprzeczki, ale trwają chwilę. Kochamy się, szanujemy i jesteśmy wobec siebie szczerzy - tak wychowali nas nasi rodzice. To jest nasza siła - siła braci. Spędzamy ze sobą bardzo dużo czasu, wyjeżdżamy razem na wakacje, razem trenujemy, mieszkamy w jednej okolicy - nie mamy siebie dość. Lubimy razem spędzać czas. Podobno to widać ;-)

Zapraszamy wszystkich na nasz koncert w Bielszowicach.

 

Koncert Zespołu PECTUS - 28 października - DK Bielszowice Ruda Śląska

Bilety do nabycia w kasie DK, na stronach www.bilet.pax.pl i www.kupbilecik.pl

 


Komentarze


22-09-2017, 13:19
mikusia napisał(a):

Pectus pisze się przez c, a nie przez k.Warto sprawdzić tekst przed jego opublikowaniem