Facebook
Aktualny numer

Najlepszy tygodnik i portal społeczno-kulturalny w Rudzie Śląskiej

Kawałek Wiednia w Rudzie Śląskiej

07-02-2018, 12:49 Joanna Oreł

Kilkudziesięciu artystów przeniesie w najbliższą sobotę widownię Miejskiego Centrum Kultury w zaczarowany świat operetki. To właśnie tam odbędzie się finałowy koncert Śląskiego Festiwalu Operetki. To pierwsze tego typu przedsięwzięcie, ale biorąc pod uwagę dotychczasowe reakcje publiczności – zapewne nie ostatnie. Cykl sześciu koncertów zamknięty zostanie właśnie w Rudzie Śląskiej.

Śląski Festiwal Operetki to przedsięwzięcie Sylwestra Targosza-Szalonka, znanego tenora oraz rodowitego Ślązaka, który postanowił przywrócić ducha operetki na Śląsku. – Kiedy myślałem nad organizacją pierwszej edycji, sądziłem, że skończy się na trzech koncertach, a skończyło się na sześciu. A to oznacza, że ludzie potrzebują tego gatunku i że w świadomości mieszkańców naszego regionu ta operetka nadal jest obecna – podkreśla Sylwester Targosz- Szalonek.

W ramach dotychczasowych koncertów Śląskiego Festiwalu Operetki artyści odwiedzili Rybnik, Chorzów, Wrocław, w czwartek przyjdzie czas na Katowice, a w sobotę na Rudę Śląską. – Śląska tożsamość to operetka i dobry śpiew. Festiwal, który odbędzie się u nas 10 lutego, jest podsumowaniem Śląskiego Festiwalu Operetki i cieszymy się bardzo, że właśnie w Rudzie Śląskiej zakończymy ten festiwal – podkreśla wiceprezydent Anna Krzysteczko. – Myślę, że ten pierwszy festiwal nie będzie ostatnim i że zagości już na stałe w Rudzie Śląskiej – dodaje prezydent Grażyna Dziedzic.

Podczas sobotniego koncertu o godz. 18 na scenie zaprezentuje się trzech tenorów – Wojciech Poprawa, Tomasz Maleszewski oraz Sylwester Targosz-Szalonek. Razem z nimi w duetach z „Księżniczki czardasza” zaśpiewa sopran Agnieszka Zabrzeska. Całość będzie utrzymana w wiedeńskich klimatach, a solistom towarzyszyć będzie Chór Modus Vivendi Cameralis pod dyrekcją Anny Szawińskiej, Orkiestra Kameralna im. Arcyksiężnej Marii Krystyny Habsburg oraz balet Teatru Sceny Kamienica. – Na pewno zabrzmi także „'O sole mio” w wersji po Śląsku – zapowiada Katarzyna Furmaniuk, dyrektorka Miejskiego Centrum Kultury. – Przyznam szczerze, że kiedy zostawałam dyrektorką MCK-u w Rudzie Śląskiej, to jedne z pierwszych pytań, jakie padło ze strony mieszkańców, dotyczyło tego, czy w Rudzie Śląskiej będą operetki. Tego nie mogłam obiecać, ale było pewne, że będziemy tutaj zapraszać bardzo dobrych artystów. Tym bardziej że nasi widzowie czekają na nowe produkcje, o czym świadczy m.in. fakt, że na Śląski Festiwal Operetki zostały jeszcze tylko pojedyncze bilety – dodaje.


Komentarze