Facebook
Aktualny numer

Najlepszy tygodnik i portal społeczno-kulturalny w Rudzie Śląskiej

Harcerstwo uczy życia. To najlepsza wizytówka

31-03-2017, 09:39 Agnieszka Lewko

Harcerstwo w Rudzie Śląskiej ma się dobrze. Świadczy o tym fakt, że coraz więcej dzieci i młodych ludzi chce zapisać się do tej organizacji, a jej członkowie osiągają liczne sukcesy. Jednym z nich jest wyróżnienie dla najlepszego komendanta hufca, przyznane komendantowi  ZHP w Rudzie Śląskiej, Marcinowi Różyckiemu, podczas tegorocznej VIII Gali Mistrzów Harcerstwa Chorągwi Śląskiej.

- Proszę zdradzić, jaki powinien być najlepszy komendant hufca?

- Komendant musi być zdecydowany, kreatywny w działaniu, opanowany, a także mający wizję rozwoju swojego hufca i harcerstwa w Rudzie Śląskiej. Powinien przede wszystkim działać i nie bać się podejmowania dużych przedsięwzięć i wyzwań. Dobry komendant musi pogodzić pracę zawodową i życie rodzinne z pasją, czyli z harcerstwem. Bez tego nie da się być dobrym instruktorem  i komendantem. Funkcja komendanta jest ciężką społeczną  pracą, ale da się ją wykonywać dobrze i połączyć z innymi obowiązkami, jeśli się tylko chce.

- Od dwóch lat pełni Pan tę funkcję. Jaki to był czas?

- Do naszego hufca należy sześćset osób. Rudzki hufiec to największa organizacja młodzieżowa w  mieście, która liczy dwadzieścia cztery drużyny, zuchowe, harcerskie i wędrownicze oraz drużyny „nieprzetartego szlaku”, składające się z osób niepełnosprawnych. Prężnie również działa nasz „Krąg Seniora”. Harcerzy jest coraz więcej. Działamy w prawie wszystkich dzielnicach Rudy Śląskiej. Nasza siedziba przy ulicy Szczęść Boże, czyli Dom Harcerza jest ciągle modernizowany, posiadamy dużą salę i scenę, na której nasi harcerze szlifują swoje umiejętności wokalne. Ale to nie wszystko -Ośrodek Obozowo Biwakowy w Kuźnicy, który liczy już sobie 50 lat również jest modernizowany. Właśnie od 4 kwietnia zaczynamy budowę placu zabaw. Hufiec cały czas się rozwija, ale nie można powiedzieć, że to zasługa tylko komendanta. Jest to zasługa wszystkich harcerzy. Ale na tym nie kończymy. Moim marzeniem jest to, żeby w każdej szkole podstawowej działała drużyna harcerska. Jak na razie nie mamy jeszcze drużyny w Chebziu.

-  Wnioskuję więc, że harcerstwo jest w modzie?

- Cały Związek Harcerstwa Polskiego liczy sto dwadzieścia jeden tysięcy członków. Taka liczba zobowiązuje. Jest to największa organizacja młodzieżowa. Harcerstwo było, jest i będzie, bo to sposób na życie z wartościami i ideałami harcerstwa, które są potrzebne młodym ludziom. Żyjemy w takich czasach, kiedy komputery i telefony komórkowe wypierają wszystkie rzeczy związane z byciem harcerzem, czyli zwiady, biwaki, wycieczki, rajdy. Co ważne, dzieci potrafią zostawić w domu telefon i komputer i dobrze się bawić na cotygodniowych zbiórkach drużyn.

- Jest Pan harcerzem już prawie trzydzieści lat. Jak zaczęła się ta przygoda i pasja?

- Koledzy poszli na zbiórkę do Szkoły Podstawowej nr 2 w Bykowinie i zabrali mnie ze sobą. Najpierw byłem szeregowym harcerzem, później zostałem zastępowym, następnie drużynowym, szczepowym, zastępcą komendanta hufca, członkiem komendy hufca i w końcu komendantem.

- Czy można powiedzieć, że harcerzem może zostać każdy?

- Tak. W harcerstwie nie ma kryteriów wiekowych, ani żadnych innych. Harcerzem może zostać także senior. Przyjmujemy dzieci już w wieku od 6 lat, ale zdarzają się także drużyny, do których zapisuje się dzieci czteroletnie i pięcioletnie. Najlepszą wizytówką, że warto być z nami są nasi harcerze i rodzice zadowoleni z tego, czego uczą się ich dzieci. Naszym sukcesem jest to, że często ludzie, którzy działają w harcerstwie, podejmują społeczne inicjatywy i działania w życiu dorosłym. Poza tym harcerstwo uczy dyscypliny i samokontroli, daje chęć do działania i pomagania innym oraz dawania z siebie czegoś bezinteresownie.

- Czym dla Pana i także dla hufca jest otrzymana niedawno nagroda?

- To dla mnie duże wyróżnienie i duży sukces. Ta nagroda jest dużo ważniejsza dla całego hufca niż dla mnie osobiście, ponieważ świadczy o tym, że kierunek działań, który obraliśmy dwa lata temu, jest właściwy i że inni komendanci i władze chorągwi nas doceniają. Można powiedzieć, że to najwyższa nagroda, jaką można dostać poza odznaczeniami ZHP.


Komentarze