Facebook
Aktualny numer

Najlepszy tygodnik i portal społeczno-kulturalny w Rudzie Śląskiej

Barbórka tuż tuż ...

29-11-2011, 18:19 Robert Dłucik

Coraz mniej Barbar w patronackim mieście ...

Imię Barbara pochodzi z języka greckiego od słowa „barbaros” (obcy, barbarzyński). Jednak w charakterystyce kobiet o tym imieniu czytamy, że są spokojne, pewne siebie, niezwykle szlachetne, a także wrażliwe na wszystko, co stanowi urok życia, posiadające wrodzony zmysł poezji, piękna i elegancji. Święta Barbara jest patronką górników, hutników, artylerzystów, strażaków, architektów, kowali, marynarzy, żołnierzy, kamieniarzy i więźniów oraz dobrej śmierci. Od 1998 roku oficjalnie patronuje również Rudzie Śląskiej, jej wizerunek zdobi herb naszego miasta. Paradoksalnie jednak imię Barbara nie cieszy się uznaniem rodziców...

Do 22 listopada bieżącego roku w rudzkim Urzędzie Stanu Cywilnego zarejestrowano tylko cztery dziewczynki o tym imieniu. Komputerowa baza danych USC istnieje od roku 1993. Wówczas Barbar było aż 23. To rekord nie poprawiony do dziś i wszystko wskazuje na to, że utrzyma się dłużej w kronikach niż rekord Usaina Bolta w sprincie na dystansie 100 metrów. Rok później zanotowano ostatni dwucyfrowy wynik – jedenaście. Potem Basiek było coraz mniej, a najgorzej statystyka wyglądała w 2003 i w 2005 roku – tylko dwie dziewczynki otrzymały na chrzcie imię patronki górników. W ostatnim pięcioleciu najlepszy pod tym względem okazał się rok 2007 – siedem. W sumie, w ostatnich osiemnastu latach przybyło 118 dziewczynek o imieniu Barbara.

Porównując to z Oliwiami, Martynami, Wiktoriami, Sarami i Emiliami – nasza Baśka wypada dość blado.

 

Cóż, tradycje górnicze w Rudzie Śląskiej raczej będą stopniowo zanikać z upływem kolejnych lat, tak więc cała nadzieja w jakiejś popularnej aktorce, piosenkarce, a może wybitnej sportsmence o imieniu Barbara, która zapoczątkuje nową falę nazywania dziewczynek tym greckim mianem...

Barbara Wystyrk-Benigier, radna Rady Miasta:

- Moja babcia naciskała, żebym nosiła imię Judyta, ale tata, który pochodził z rodziny o silnych górniczych tradycjach, powiedział, że musi być Barbara. W ogóle nie dopuszczał do siebie myśli, że mógłby mu się urodzić drugi syn. Bardzo lubię to imię, mimo że dziś jest może mniej popularne niż kiedyś. Ma ono dla mnie ogromne znaczenie, a do tego jeszcze miasto Ruda Śląska również ma za patronkę świętą Barbarę, z czego bardzo się cieszę. Do dziś z tatą, który liczy sobie już prawie 80 lat, obchodzimy Barbórkę. Odwiedzam go, on zapala taką górniczą lampkę pod świętą Barbarą, daję mu kwiaty… Zawsze jest to celebrowane.


Beata Kupis, sekretarka Państwowej Szkoły Muzycznej I i II stopnia w Rudzie Śląskiej:

- Imię dostałam po dziadku, który był górnikiem i chciał mieć swoją patronkę w rodzinie. Rodzice podjęli decyzję jednomyślnie. Tak się złożyło, że mój mąż też jest górnikiem. Bardzo lubię swoje imię, szkoda, że obecnie coraz mniej dziewczynek je nosi. Cóż, takie czasy... Tradycja zanika, rodzice podążają za modą.


Komentarze