Facebook
Aktualny numer

Najlepszy tygodnik i portal społeczno-kulturalny w Rudzie Śląskiej

Żółtaczka dała się we znaki

10-01-2018, 10:59 Joanna Oreł

24 przypadki zachorowań na żółtaczkę odnotowano do końca ubiegłego roku w naszym mieście i aż 486 w całym regionie. Tymczasem w 2016 roku było to odpowiednio zero i trzy przypadki. Wirusowe zapalenie wątroby typu A, nazywane chorobą brudnych rąk, dało się we znaki zresztą mieszkańcom całego kraju. Choć obecnie zachorowalność spadła, to dane są alarmujące.

Największy wzrost zachorować na żółtaczkę odnotowano w połowie roku. – Zwiększoną liczbę zachorowań na WZW typu B obserwowaliśmy od czerwca, a największy wysyp był w lipcu, sierpniu oraz we wrześniu. W sumie do końca roku mieliśmy zgłoszone 24 przypadki zachorowań osób w wieku od 18 do ok. 42-44 lat. Nie odnotowaliśmy żadnego przypadku zachorowania u dzieci – mówi Ewa Jeglorz, kierownik sekcji Epidemiologii Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Rudzie Śląskiej. – Na szczęście nie mieliśmy przypadków ognisk zachorowań w przedszkolach, czy miejscach pracy. Przypadki zachorować były pojedyncze  d–odaje.

Jeżeli chodzi o przyczynę zarażeń, to nie jest ona jednoznaczna. – Być może to jest związane z tym, że w sezonie pojawiły się owoce malinowe oraz jagodowe. Mieliśmy także dwa przypadki osób zakażonych, które przebywały wcześniej w Hiszpanii, więc mogły to być choroby zawleczone. W czterech przypadkach osoby chore były nad polskim morzem i jadły tam ryby oraz owoce morza. Do zakażenia najczęściej dochodzi drogą pokarmową, więc ryzyko pojawia się także przy spożywaniu skażonej wody, a także poprzez bezpośredni kontakt z zakażonym człowiekiem (przeniesienie wirusa) oraz podczas kontaktów seksualnych – wylicza Ewa Jeglorz.

Początkowe objawy przy żółtaczce są podobne do tych przy grypie – m.in. wysoka temperatura, osłabienie, czy łamanie w kościach. Takie objawy występują przez ok. tydzień. Następnie pojawia się zażółcenie skóry oraz oczu, odbarwiony stolec oraz zaciemniony mocz. Jednak już przed objawami – nawet ok. 7-8 dni przed ich pojawieniem się – można zarażać. Następnie przez taki sam czas po wystąpieniu pełnych objawów jest się nosicielem. – Jeżeli chodzi o leczenie żółtaczki, to jest to leczenie objawowe, czyli np. obniżanie temperatury, czy zażywanie leków przeciwbólowych. Bardzo ważne jest ponadto, żeby spożywać duże ilości płynów w celu wypłukania bilirubiny z organizmu – podkreśla Ewa Jeglorz.

Hospitalizacja w przypadku wirusowego zapalenia wątroby typu A trwa ok. trzech, czterech tygodni. Zarówno w czasie choroby, jak i po, najważniejsze jest zachowanie higieny i przecięcie dróg zakażenia. – Woda powinna być chlorowana, a żywność poddawana obróbce termicznej. Dezynfekcja powinna dotyczyć także wszystkich rzeczy i ubrań, z którymi styka się chory. Można do tego użyć środków na bazie chloru. Należy także unikać bezpośredniego kontaktu z osobą zakażoną – zaznacza kierownik sekcji Epidemiologii rudzkiego sanepidu.

Obecnie liczba zachorowań stabilizuje się. Niemniej jednak dane za ubiegły rok mogą niepokoić. W 2016 roku od stycznia do 30 listopada było 35 zachorowań na WZW typu A w całej Polsce. Natomiast w ubiegłym roku w analogicznym okresie były to aż 2854 przypadki. Jeżeli chodzi o nasze miasto, to w 2016 roku nie odnotowano żadnego zachorowania na żółtaczkę. Zaś w minionym – do końca grudnia – na WZW typu A zachorowało 24 mieszkańców, co sprawia, że Ruda Śląska jest na szóstym miejscu pod względem liczby zachorowań w regionie. Jak można temu zapobiec? Przede wszystkim poprzez częste mycie rąk, mycie warzyw i owoców czy unikanie spożywania nabiału niewiadomego pochodzenia. Jeżeli chodzi o szczepienia, to te nie są obowiązkowe (prócz osób podróżujących w egzotyczne kraje), ale wskazane dla osób, które są narażone zawodowo (praca z żywnością, w opiece zdrowotnej, przy odpadach, czy pracy w żłobkach i przedszkolach). Dodajmy, że w przypadku zachorowania na żółtaczkę, odporność na tą ccccchchorobę utrzymuje się do ok. 20 lat.


Komentarze